X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Atak na misję humanitarną, zamordowani wolontariusze. "Bezsensowny akt agresji"

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2018 08:01
W ataku, do jakiego doszło w niedzielę, zostało zastrzelonych 6 pracowników misji humanitarnej w Republice Środkowoafrykańskiej, w tym: przedstawiciel UNICEF w RŚA - podała w środę misja ONZ Minusca w tym kraju. Piątka pozostałych to wolontariusze nauczyciele.
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne)Foto: Shutterstock/JPstock

"Minusca potępia zabójstwo pracownika Funduszu Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci (UNICEF) oraz pięciu wolontariuszy w mieście Markunda na północy kraju, w prefekturze Ouham i składa najszczersze kondolencje rodzinom oraz przyjaciołom ofiar" - napisano w komunikacie misji opublikowanym w środę na Twitterze. Nie są znane ani motywy, ani tożsamość sprawców - pisze agencja AFP.

Markunda była już uprzednio sceną krwawych zamieszek. W walkach, do jakich doszło pod koniec 2017 r. starły się dwa rywalizujące ze sobą ugrupowania zbrojne: "z jednej strony – ruch narodowowyzwoleńczy RŚA, dowodzony przez samozwańczego generała Ahamata Bahara, z drugiej zaś - grupa "Rewolucja i Sprawiedliwość", na której czele stoi Armel Sayo" - pisze w komentarzu AFP.

Według danych ONZ już ponad 65 tys. mieszkańców prefektury Ouham uciekło z niej, szukając schronienia w sąsiednim regionie - Ouham-Pende.

"Jesteśmy niezwykle zasmuceni i zaszokowani śmiercią naszego kolei oraz piątki nauczycieli i wychowawców, których zaatakowano 25 lutego" - napisała w oficjalnym oświadczeniu Marie-Pierre Poirier, dyrektor regionalna UNICEF dla Afryki zachodniej i centralnej.

"Stanowczo potępiamy ten bezsensowny akt agresji skierowany przeciwko pracownikom misji humanitarnych, którzy przybyli do Republiki Środkowoafrykańskiej, aby przyczynić się do polepszenia warunków życia zagrożonej ludności" - czytamy w komunikacie.

AFP przypomina, że w 2017 r. życie straciło łącznie 13 pracowników misji humanitarnych. Zginęli w podobnych atakach.

Republika Środkowoafrykańska, która jest jednym z najbiedniejszych krajów świata, jest pogrążona w chaosie od obalenia prezydenta Francois Bozize w marcu 2013 roku przez muzułmańskich rebeliantów z koalicji Seleka. Na początku 2014 roku Seleka musiała oddać władzę w następstwie utraty kontroli nad falą przemocy, która według ekspertów ONZ ściągnęła na kraj widmo ludobójstwa.

Do upadku koalicji przyczyniła się też interwencja Francji. Paryż podjął decyzję o operacji w RŚA pod koniec 2013 roku, gdy konflikt między chrześcijanami a muzułmanami w tym kraju przerodził się w pogromy religijne. Początkowo francuski kontyngent uczestniczący w operacji "Sangaris" liczył 2 tys. żołnierzy. Misję Francuzów wsparła Polska. W 2016 roku Francja wycofała swe jednostki z tego kraju.

W RŚA wciąż jednak dochodzi do zamieszek. Walki pomiędzy politycznymi i religijnymi przeciwnikami w tym wyjątkowo biednym kraju pochłonęły tysiące ofiar i spowodowały, że 4,5 mln ludzi musiało porzucić swe domy. Władze nie są w stanie kontrolować stale wzbierającej fali przemocy.

fc

Czytaj także

Rocznica śmierci polskiej wolontariuszki. "Był w niej czar, który przyciągał ludzi"

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2018 14:31
W rok po śmierci Heleny Kmieć - polskiej wolontariuszki zamordowanej w Boliwii - fundacja jej imienia rozpoczyna program stypendialny dla najbardziej potrzebujących dzieci na terenie misji. Na początek chce wesprzeć edukację uczniów w Boliwii, Zambii i na Filipinach. 
rozwiń zwiń