X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Mija 71 lat od zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę. Mieszkańcy miasta uczcili pamięć ofiar

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2016 12:00
71 lat temu amerykański samolot wojskowy zrzucił na Hiroszimę bombę z ładunkiem atomowym, co skłoniło Japonię do kapitulacji w II wojnie światowej.
Audio
  • Mieszkańcy Hiroszimy uczcili pamięć ofiar wybuchu bomby jądrowej. Relacja Tomasza Sajewicza (IAR)
6 sierpnia 1945 roku o godzinie 8.15 na japońskie miasto spadła 4-tonowa bomba uranowa
6 sierpnia 1945 roku o godzinie 8.15 na japońskie miasto spadła 4-tonowa bomba uranowaFoto: PAP/EPA/KIYOSHI OTA

Biciem dzwonu i minutą ciszy uczczono w sobotę pamięć ofiar bomby atomowej zrzuconej przez Amerykanów na Hiroszimę. Premier Japonii Shinzo Abe powiedział, że nie można dopuścić do tego, aby podobny dramat kiedykolwiek się powtórzył i zadeklarował swoją determinację w działaniach na rzecz świata wolnego od broni jądrowej.

Także burmistrz Kazumi Matsui wezwał świat do zjednoczenia się w wysiłkach na rzecz stworzenia świata bez broni jądrowej. Zaapelował, aby światowi przywódcy, podobnie jak prezydent Stanów Zjednoczonych, odwiedzali japońskie miasta, na które zostały zrzucone bomby atomowe, i poznali skutki tych działań. Barack Obama jako pierwszy urzędujący przywódca Stanów Zjednoczonych odwiedził Hiroszimę w maju.

W uroczystościach, zorganizowanych w sobotę uczestniczyło około 50 tysięcy osób z 91 państw. Pośród nich byli ocaleni z kataklizmu.



RUPTLY/x-news

***

6 sierpnia 1945 roku o godzinie 8.15 na japońskie miasto spadła 4-tonowa bomba uranowa. Tego dnia po raz pierwszy w historii użyto energii nuklearnej przeciw ludziom. Bomba "Little Boy", którą Amerykanie zrzucili na Hiroszimę miała trzy metry długości, średnicę 70 centymetrów i zawierała 62 kilogramy wzbogaconego uranu. Po wybuchu w ciągu kilku sekund zginęło w ogniu ponad 78 tysięcy osób, a blisko 37,5 tysiąca zostało rannych.

Za zaginionych uznano prawie 14 tysięcy osób. W temperaturze 3500 stopni Celsjusza przez kilka godzin wybuchały pożary. Zniszczeniu uległo blisko 90 procent budynków.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Harry Truman w specjalnym oświadczeniu podkreślił, że jest to cena za odmowę kapitulacji japońskiego rządu. - Pierwsza bomba atomowa została zrzucona na cel wojskowy - Hiroszimę. Chcieliśmy, aby podczas pierwszego ataku zginęło jak najmniej cywilów. Atak ten jest jednak tylko ostrzeżeniem. Jeżeli Japonia się nie podda, kolejne bomby będą zrzucone na cele przemysłowe, co niestety zagraża życiu tysięcy cywilów. Apeluję więc do japońskich cywilów, aby jak najszybciej opuścili uprzemysłowione miasta i uniknęli śmierci - mówił.

Prezydent Truman tłumaczył, że zrzucenie bomby było jedynym rozwiązaniem, aby zakończyć konflikt z Japonią i uchronić świat przed wielką liczbą ofiar, które zginęłyby podczas dalszych walk. - Nikt nie jest w stanie przewidzieć tego, co kolejna wojna oznaczałaby dla naszych miast i obywateli. Nasze obecne działania w Japonii - nawet użycie bomby atomowej - są tylko ułamkiem tego, co mogłoby się zdarzyć podczas trzeciej wojny światowej - mówił.

Trzy dni po Hiroszimie, 9 sierpnia 1945 roku Amerykanie zrzucili bombę na Nagasaki. Były to jedyne w historii dwa przypadki użycia broni atomowej do działań zbrojnych.

"Ich dusze mówią do nas"

Po kilkudziesięciu latach od tamtych wydarzeń, w maju tego roku Barack Obama odwiedził Hiroszimę , jako pierwszy w historii urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych. Złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar ataku jądrowego. Powiedział, że los ofiar każe się zastanowić, kim jest właściwie człowiek, i jak wiele zła może uczynić. - Przychodzimy tu by zamyślić się nad tą straszną siłą, uwolnioną w nie tak dalekiej przeszłości. Przychodzimy tu, by wspominać zmarłych, w tym ponad 100 tysięcy japońskich mężczyzn, kobiet i dzieci, tysiące Koreańczyków i dziesiątki Amerykanów, którzy byli w więzieniach. Ich dusze mówią do nas. Proszą nas, byśmy spojrzeli wgłąb siebie i zastanowili się kim jesteśmy i czym możemy się stać - mówił Barack Obama.

Co roku 6 sierpnia jest obchodzony Światowy Dzień Rozbrojenia. Zgodnie z tradycją, w Parku Pokoju założonym w miejscu epicentrum wybuchu w Hiroszimie, bije dzwon i wypuszczane są tysiące gołębi symbolizujących pokój.


Fot. EPA/KIYOSHI OTA Fot. PAP/EPA/KIYOSHI OTA

IAR,kh

Czytaj także

Zmarł ostatni uczestnik lotu na Hiroszimę, członek załogi "Enola Gay"

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2014 10:57
Theodore Van Kirk, nazywany przez swoich wojennych towarzyszy "Holendrem" zmarł w wieku 93 lat w Stone Mountain w Georgii.
rozwiń zwiń