X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Niemcy: koniec kontroli internetu dla wywiadu USA. Pokłosie afery

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2015 13:30
Niemiecki wywiad ogranicza współpracę z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. To reakcja na ostatnią aferę z udziałem Amerykanów, którzy z niemiecką pomocą mieli inwigilować europejskich polityków.
Audio
  • Niemiecki wywiad ogranicza współpracę z NSA. Korespondencja Wojciecha Szymańskiego (IAR)
Niemiecka stacja nasłuchowa nie będzie już przekazywać informacji Amerykanom
Niemiecka stacja nasłuchowa nie będzie już przekazywać informacji AmerykanomFoto: freeimages.com

Jak podają media w Niemczech Federalna Służba Informacyjna, czyli niemiecki wywiad, przestała przekazywać Amerykanom protokoły dotyczące kontroli ruchu internetowego. Chodzi o informacje zbierane w stacji nasłuchowej Bad Aibling w Bawarii. Wcześniej Niemcy zażądały od Amerykanów, aby ci dokładnie uzasadniali każdy wniosek o prowadzenie internetowej inwigilacji, ale służby zza oceanu odmówiły. Amerykanie mieli stwierdzić, że nie są w stanie dostarczyć takiego uzasadnienia w krótkim czasie.

Na początku maja niemieckie media ujawniły, że stacja w Bad Aibling przez lata była wykorzystywana do inwigilowania europejskich polityków m.in. we Francji, Austrii i Komisji Europejskiej. Działo się to na zlecenie Amerykanów, ale przy pomocy Niemców. Szpiegowano również międzynarodowe koncerny. W polu zainteresowania NSA miały znajdować się takie firmy jak EADS i Eurocopter. Sprawą zainteresował się niemiecki federalny prokurator generalny Harald Range, który bada, czy nie doszło do przestępstwa. 

Komisja niemieckiego Bundestagu zajmująca się służbami specjalnymi domaga się teraz ujawnienia listy osób i instytucji, przeciwko którym prowadzono operacje. Opozycja chce też upublicznienia przez rząd listy "selektorów" - wyznaczonych przez Amerykanów numerów telefonów, adresów komputerowych IP i haseł, używanych przez BND do kontrolowania połączeń w internecie. Niemiecki rząd na razie jednak mówi "nie". Najpierw chce skonsultować się w tej sprawie z Waszyngtonem.

W centrum krytyki znalazł się minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere. Polityk CDU i bliski współpracownik kanclerz Angeli Merkel oskarżany jest o brak reakcji na działania NSA oraz o rzekome wprowadzenie w błąd parlamentu. Odpowiadając w kwietniu na interpelację poselską, de Maiziere zapewniał, że nic nie wie o uprawianiu przez NSA szpiegostwa gospodarczego. Zdaniem opozycji minister dowiedział się o kontrowersyjnych działaniach służb amerykańskich już w 2008 roku, kiedy był szefem urzędu kanclerskiego.

Szef MSW przesłuchiwany był ostatnio przez parlamentarną komisję ds. kontroli służb specjalnych. Po posiedzeniu powiedział, że udało mu się wyjaśnić wszystkie niejasności. - Z zarzutów nie zostało nic - oświadczył de Maiziere.

Współpracy z USA broni kanclerz Angela Merkel. Argumentuje, że kooperacja między służbami jest nieodzowna wobec zagrożenia ze strony międzynarodowego terroryzmu.

Impulsem do korekty współpracy z NSA były informacje przekazane blisko dwa lata temu przez byłego współpracownika CIA Edwarda Snowdena. W 2013 roku Amerykanin uciekł z USA do Hongkongu, a stamtąd do Rosji, gdzie uzyskał czasowy azyl, a potem zgodę na trzyletni pobyt. Przedtem ujawnił tajne informacje o masowym inwigilowaniu przez NSA zarówno obywateli USA, jak i obcokrajowców, w tym przywódców państw sojuszniczych.

IAR/PAP/fc

Czytaj także

"Der Spiegel": tajne służby niszczyły dowody inwigilacji europejskich polityków

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2015 13:52
Według tygodnika, niemiecki wywiad od lat współpracował z amerykańskim, pomagając mu zbierać informacje na temat europejskich polityków. Dowody tej współpracy niszczono.
rozwiń zwiń