X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Tragedia na Broad Peak: prokuratura umarza śledztwo

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2014 14:23
W 2013 roku, schodząc z ośmiotysięcznika, zginęli dwaj himalaiści - 28-letni Tomasz Kowalski i 59-letni Maciej Berbeka.
Audio
  • Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury: śledczy nie doszukali się przestępstwa (IAR)
  • Reportaż Anny Sekudewicz "Człowiek i góra"
  • Anna Sekudewicz, dr Tomasz Skalski i prof. Andrzej Paczkowski o zachowaniach etycznych w sytuacjach ekstremalnych (Magazyn Reporterów Jedynki "Bez znieczulenia")
Broad Peak
Broad Peak Foto: facebook.com/pages/Polski-Himalaizm-Zimowy-2010-2015

5 marca 2013 r. na wierzchołku Broad Peak (8047 m) po pierwszym zimowym zdobyciu tego szczytu stanęli kolejno: 29-letni Adam Bielecki, 33-letni Artur Małek, 58-letni Maciej Berbeka i 27-letni Tomasz Kowalski. Dwaj ostatni nie zdołali powrócić na noc do obozu. 8 marca zostali uznani za zmarłych.

Tragiczna wyprawa na Broad Peak - czytaj więcej
Zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury złożyła drogą mailową w ubiegłym roku osoba nie będąca członkiem rodziny zmarłych ani członkiem Polskiego Związku Alpinizmu. Prokuratura dysponowała raportem komisji powołanej przez Polski Związek Alpinizmu do zbadania sprawy.
Śledztwo dotyczyło narażenia przez organizatorów uczestników wyprawy na Broad Peak w Karakorum na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez nieodpowiednie zaplanowanie celu wyprawy, niewłaściwy dobór jej uczestników - wynikający z dysproporcji w ich doświadczeniu wysokogórskim, przygotowaniu fizycznym i psychicznym - oraz niezapewnienie opieki medycznej w trakcie jej trwania. Chodziło o działania w kraju w okresie od 10 kwietnia 2012 r. do 21 grudnia 2012 r.

Etos himalaizmu? "Nikt nie ma gwarancji, jak się zachowa w sytuacji ekstremalnej" >>>
Postępowanie dotyczyło także narażenia w dniach 5 i 6 marca 2013 roku na terytorium Islamskiej Republiki Pakistanu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia dwóch osób - uczestników wyprawy, poprzez zaniechanie działań mających przyczynić się do zapewnienia bezpieczeństwa w trakcie ataku na Broad Peak.

Chodziło m.in. o nieuzgodnienie podstawowych zasad taktycznych w przypadku słabego tempa wspinaczki, nieustalenie nieprzekraczalnej godziny odwrotu oraz zasad postępowania w przypadku drastycznego osłabnięcia uczestnika, ustalenie zbyt późnej godziny wyjścia do ataku na szczyt i brak staranności o odpowiednią jakość łączności radiowej oraz dopuszczenie do rozdzielenia się zespołu przed wejściem na wierzchołek i zaniechanie próby jego ponownego scalenia oraz poprzez dopuszczenie jednego z nich do ataku na szczyt w uszkodzonych rakach.
"Etyka taternicka"

Kolejną badaną okolicznością było nieudzielenie pomocy dwóm uczestnikom wyprawy przez pozostałych uczestników ataku na szczyt Broad Peak w Karakorum oraz możliwość nieumyślnego spowodowania ich śmierci w trakcie zejścia z Broad Peak.
Jak podkreśla prokuratura, w przypadku himalaizmu można mówić jedynie o pewnych zaleceniach, a nie ściśle obowiązujących regułach. Wzajemne relacje pomiędzy uczestnikami wyprawy wysokogórskiej, prawidłowe i oczekiwane zachowania wobec partnera wspinaczkowego leżą poza zakresem normatywnym, albowiem są to zagadnienia o charakterze etycznym, składające się na tak zwaną "etykę taternicką".
Według prokuratury organizatorzy oraz uczestnicy wyprawy na Broad Peak, w tym jej kierownik, swoimi zachowaniami nie zrealizowali znamion żadnego z przestępstw.
Organizatorzy wyprawy oraz inne osoby współpracujące z nim w ramach programu sportowego "Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015" nie naraziły uczestników wyprawy na Broad Peak w Karakorum na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- Wyprawa była bardzo dobrze wyposażona pod względem sprzętowym i zorganizowana pod względem logistycznym. Nie była również wyprawą niedofinansowaną. Wskazuje na to chociażby treść raportu PZA, w którym wskazano, że wyprawa ta może być pod tym względem wzorem dla innych przedsięwzięć. Wyposażenie ekspedycji odpowiadało światowym standardom w sporcie wysokogórskim, a nawet po części ten standard wyznaczało - stwierdziła prokuratura.

Źródło: TVN 24/x-news

Broad Peak. Film z ataku szczytowego [wideo] >>>
Zobacz raport PZA>>>

Według prokuratury wszyscy uczestnicy wyprawy na Broad Peak mieli doświadczenia w górach powyżej 7 tys. m n.p.m., posiadali odpowiedni dorobek sportowy, umiejętności techniczne oraz stan zdrowia. W przeprowadzonym przez organizatorów procesie rekrutacyjnym na wyprawę brano również pod uwagę predyspozycję osobowościowe poszczególnych osób.

Uczestnicy wyprawy mieli też na wyposażeniu apteczki wyprawowe, które zawierały wiele leków i środków medycznych przydatnych w górach najwyższych. Lekarz pozostawał w kontakcie telefonicznym z wyprawą i służył konsultacjami.
Każdy z uczestników wyprawy na Broad Peak decydując się na udział w niej był z racji wieku, stanu psychicznego, doświadczenia górskiego i życiowego w pełni świadomy zagrożeń związanych z taką ekspedycją. Z tego względu nie może być mowy o narażeniu jej uczestników przez organizatorów na niebezpieczeństwo, gdyż oni sami podjęli ryzyko takiej wyprawy - uznała prokuratura.
Prokuratura wskazuje także, że himalaiści kontynuując schodzenie ze szczytu Broad Peak bez oczekiwania na pozostałych wspinaczy "działali w stanie wyższej konieczności w postaci kolizji obowiązków między ratowaniem własnego życia a obowiązkiem ratowania życia innej osoby". "Sytuacja ta wyłącza winę, albowiem są to dobra prawne o równej wartości" - stwierdziła prokuratura.
Nie można też mówić o nieumyślnym spowodowaniu śmierci himalaistów, ponieważ nastąpiła ona nie jako konsekwencja czynów innych osób, ale jako następstwo określonych zmian chorobowych spowodowanych wysokością lub innych nieznanych przyczyn - uznała prokuratura. Na tej podstawie śledztwo zostało umorzone.
Członkowie zespołu ds. zbadania okoliczności i przyczyn wypadku podczas zimowej ekspedycji na Broad Peak, powołanego przez zarząd Polskiego Związku Alpinizmu, stwierdzili w raporcie, że wyprawa została dobrze przygotowana, a uchybienia i błędy pojawiły się w trakcie ataku szczytowego. W raporcie zwrócono m.in. uwagę, że błędem było odłączenie się od grupy Artura Małka i Adama Bieleckiego, który ponadto nie poinformował wcześniej kolegów, że nie zamierza schodzić z wierzchołka z pozostałymi uczestnikami.
Według członków zespołu, Bielecki i Małek złamali zasady etyki oraz praktyki alpinistycznej, jak również regułę mówiącą o utrzymywaniu kontaktu wzrokowego z członkami wyprawy. W swoim mniemaniu działali jednak w sytuacji zagrożenia własnego życia. Autorzy raportu tego domniemania nie podzielali. Bielecki nie zgadzał się ze stwierdzeniem, iż nie poinformował wcześniej kolegów, że zamierza schodzić sam.

Tragedia na Broad Peak. "Zabrakło tlenu oraz koleżeństwa" >>>

IAR/PAP, to

Czytaj także

Wyprawa na Broad Peak: sukces w cieniu tragedii

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2013 22:30
Dwóch himalaistów nie wróciło z wyprawy na Broad Peak. Organizatorzy ekspedycji chcą powołania komisji, która oceni czy zawinili przy organizacji wspinaczki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tragedia na Broad Peak. Miażdżący raport: błędy, zaniechania

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2013 21:58
Jak dowiedział się "Tygodnik Powszechny" raport specjalnej komisji ds. zbadania okoliczności tragedii na Broad Peak jest dla uczestników wyprawy miażdżący.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tragedia na Broad Peak. Symboliczny grób Macieja Berbeki w Zakopanem

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 06:35
W piątek na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem odbędzie się uroczystość poświęcenia symbolicznego grobu himalaisty Macieja Berbeki.
rozwiń zwiń