X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Afganka ze słynnej okładki "National Geographic" ewakuowana z kraju. Pomoc zaoferowały Włochy

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2021 02:50
Szarbat Gula, zielonooka Afganka z okładki magazynu "National Geographic" z 1984 roku, została w czwartek ewakuowana z Afganistanu do Włoch. Informację przekazało biuro premiera Włoch Mario Draghiego.
Szarbat Gula trafiła na okładkę National Geographic w 1984 roku
Szarbat Gula trafiła na okładkę "National Geographic" w 1984 rokuFoto: Shutterstock/Ralf Liebhold

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie biura Mario Draghiego napisano, że w sierpniu bieżącego roku Szarbat Gula wystosowała prośbę o pomoc w ewakuacji z przejętego przez talibów Afganistanu. Organizacje międzynarodowe wstawiły się za nią, a Włochy zaproponowały pomoc i zorganizowały wyjazd z kraju.

Komunikat kancelarii Draghiego podaje też, że Afgance zostanie zapewniona pomoc w integracji we Włoszech. "Gula symbolizuje zmienne koleje losu i konflikty w historii Afganistanu. Włochy zorganizowały jej wyjazd z kraju w ramach szerszego planu ewakuacji i integracji Afgańczyków" - głosi komunikat.

Kobieta-symbol

Gula została sfotografowana w 1984 roku przez Steve'a McCurry'ego w obozie dla uchodźców w mieście Peszawar w Pakistanie. Po inwazji sowieckiej z 1979 roku w obozie tym przebywały prawie trzy miliony Afgańczyków. Zdjęcie dziewczyny o charakterystycznych, jasnozielonych oczach i przeszywającym spojrzeniu pojawiło się na okładce "National Geographic", jednak przez lata nie znano jej tożsamości. McCurry odnalazł ją i zidentyfikował w 2002 roku.

W 2016 Gula została oskarżona o zakup fałszywego pakistańskiego dokumentu tożsamości i zarządzono jej deportację do Afganistanu. Po przybyciu do Kabulu spotkała się z ówczesnym prezydentem Aszrafem Ghanim, który wręczył jej klucze do nowego mieszkania.

kp

Czytaj także

Lindenberg: wojna w Afganistanie trwa od 42 lat i wygląda na to, że nie skończy się szybko

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2021 17:30
- Państwo Islamskie oraz inne ugrupowania, które istnieją i ciągle powstają, na pewno się talibom nie poddadzą i będą z nimi walczyć - mówił w Polskim Radiu 24 dr Grzegorz Lindenberg.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowe informacje ws. upadku rządu w Kabulu. "Armia afgańska była sześciokrotnie mniejsza niż podawano"

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2021 23:18
Na jaw wychodzą kolejne informacje o powodach upadku prozachodnich władz w Afganistanie. Były minister finansów tego kraju twierdzi, że afgańskie wojsko liczyło w rzeczywistości znacznie mniej żołnierzy niż podawały to oficjalne dane. Dowódcy pobierali pensje za podwładnych, których nie było albo którzy zginęli w walkach.
rozwiń zwiń