X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Emigrują na Białoruś z Kurdystanu. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja w ich ojczyźnie

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2021 15:57
Jak skutecznie bronić się przed atakami hybrydowymi z wykorzystaniem migrantów? Eksperci mówią, że należy pomagać na miejscu, w krajach Bliskiego Wschodu. Rozwój tych państw może spowodować, że zmniejszy się migracja do Europy, a politycy tacy jak Aleksander Łukaszenka nie będą w stanie wykorzystać migrantów do ataków na Polskę i inne kraje graniczne Unii Europejskiej. Wojciech Cegielski sprawdzał, jak wygląda polska i europejska pomoc dla irackiego Kurdystanu. To właśnie stamtąd pochodzi większość migrantów, którzy zostali przywiezieni przez białoruskie służby na granicę z Polską.
Białoruś. Imigranci na granicy
Białoruś. Imigranci na granicyFoto: PAP/EPA/LEONID SCHEGLOV/ BelTA /HANDOUT

Kurdystan to autonomiczny region, powstały po obaleniu władzy Saddama Husajna w Iraku. Mieszka tam 5 milionów Kurdów, którzy nie są Arabami a oddzielną grupą etniczną. Od ponad stu lat walczą o niepodległość. Największa na świecie diaspora kurdyjska, około 800 tysięcy osób, mieszka z kolei w Niemczech.

Jak wygląda sytuacja na miejscu?

Kurdystan to w ostatnich latach oaza spokoju w porównaniu do arabskiej części Iraku. - Warunki życia w Iraku północnym są całkiem dobre w porównaniu do Syrii albo do Libanu - mówi Polskiemu Radiu Wojciech Wilk, ekspert ONZ oraz prezes Polskiego Centrum Pomoc Międzynarodowej, organizacji która od trzech lat działa w irackim Kurdystanie.

- Można się zastanawiać dlaczego iraccy Kurdowie emigrują do Niemiec? Tutaj główną przyczyną są właśnie kwestie ekonomiczne, gdyż wśród irackich Kurdów panuje przeświadczenie, że takie dostatnie, stabilne życie nie jest w Iraku, tylko jest właśnie w Niemczech. Cały czas panuje takie przeświadczenie, że Niemcy są taką ziemią obiecaną do której powinni emigrować - dodaje.

- Stabilizacji nie ma - mówi Farman Darwish, kurdyjski lekarz, który od 30 lat mieszka w Polsce, a w Kurdystanie ma część rodziny. - Poza tym infrastruktura społeczna czy szkolnictwo nie działają tak jak trzeba. I ci ludzie nie widzą możliwości pozostawania u siebie, więc emigrują - wyjaśnia.

Posłuchaj
03:04 11396750_1.mp3 Jak wygląda polska i europejska pomoc dla irackiego Kurdystanu? Materiał Wojciecha Cegielskiego (IAR)

Białoruscy agenci

W Kurdystanie w obozach dla uchodźców nadal mieszka około miliona osób. To głównie Jazydzi, którzy uciekali z domów siedem lat temu, gdy pojawili się tam ekstremiści z ISIS. - Społeczność międzynarodowa postanowiła zamknąć pomoc, przestać pomagać ponieważ wojna z ISIS się skończyła - mówi Polskiemu Radiu Ziyad Raoof, przedstawiciel kurdyjskiego rządu w Polsce.

Czytaj więcej
1200 pap granica.jpg
"W Kuźnicy koczuje już ponad tysiąc migrantów". SG podała nowe informacje dot. sytuacji na granicy

W tej sytuacji, gdy na miejscu pojawili się agenci białoruskich służb, mamiący ludzi bajkami o dostatnim życiu w Niemczech, wielu łatwo dało się nabrać. - Ja bym tak samo zrobił, gdybym tam był i nie miał po prostu dla siebie przyszłości. Gdzieś muszę pojechać, żeby szukać lepszego życia - dodaje Farman Darwish.

Polska jest jednym z krajów, które pomagają na miejscu w Kurdystanie. Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej od trzech lat pomaga w budowaniu struktur samorządowych, tworzeniu nowych miejsc pracy. Pomaga też poprawić dostęp do czystej wody.

Błędne wydatki

Na miejscu pracują też organizacje z innych krajów. Kurdowie twierdzą jednak, że pomoc nie jest wystarczająca, a błędem Unii Europejskiej jest przekazywanie pieniędzy na walkę z nielegalną migracją do Turcji, do prezydenta Erdogana. - A co Erdogan robi z tymi pieniędzmi? Islamizuje społeczeństwo tureckie, islamizuje otoczenie, atakuje Kurdów. Te pieniądze można było zupełnie inaczej wydać w tych krajach - dodaje Farman Darwish.

Czytaj więcej
1200.jpg
Migranci są zaopatrywani przez Białorusinów. Żaryn: otrzymują nawet sprzęt do niszczenia zabezpieczeń

Jak mówią eksperci, skuteczna pomoc na miejscu nie tylko znacznie zmniejszyłaby migrację do Europy. Jest też tańsza. - Pomoc humanitarna dla czteroosobowej rodziny przez miesiąc w Libanie to około 320 złotych - dodaje Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Według wyliczeń PCPM, taka sama pomoc w Polsce to 1500 złotych, a w Niemczech 6500 złotych.

Kurdyjskie władze zabiegają o dalszą pomoc w krajach Unii Europejskiej. Od kilku tygodni prowadzą też kampanie informacyjne, uświadamiające mieszkańcom, jak niebezpieczna może być podróż na Białoruś i że mogą oni być użyci przez reżim Łukaszenki jako narzędzie w działaniach hybrydowych.

Zobacz także: Wiceszef MSZ Marcin Przydacz w "Salonie politycznym Trójki"

Zobacz także:

Wojciech Cegielski

Czytaj także

"Ci ludzie są narzędziem". Mamoń o pobudkach migracyjnych mieszkańców Bliskiego Wschodu

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2021 20:19
- Migranci dostają informacje o biurach podroży, które organizują wyjazd do Europy. Dostają propozycje o locie do Mińska i kolejno do Niemiec. Bardzo wiele osób decyzje się na taką podróż, a na miejscu okazuje się że jest zupełnie inaczej - mówił w programie "Świat w powiększeniu" na antenie Polskiego Radia 24 dziennikarz Marcin Mamoń.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zgoda UE na sankcje wobec Białorusi. Ministrowie państw członkowskich spotkają się w poniedziałek

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2021 15:29
W poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych 27 unijnych krajów zaakceptują sankcje wobec Białorusi. Potwierdził to wysoki rangą urzędnik w Brukseli. 
rozwiń zwiń