X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Łukaszenka oceniany gorzej niż opozycjoniści? Białoruskie media piszą o rosyjskim sondażu

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2021 03:07
W białoruskich mediach niezależnych nie cichną komentarze po opublikowanym kilka dni temu niekorzystnym dla prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki sondażu. Miał go przeprowadzić rosyjski prorządowy ośrodek WCIOM, który prawdziwości sondażu nie potwierdził, ale również nie zdementował go.
Aleksander Łukaszenka
Aleksander Łukaszenka Foto: Shutterstock.com/Drop of Light

Sondaż "wyciekł" do mediów kilka dni temu przez Twitter Dossier Czernowa (Dossierchernov) i według niego oraz mediów miał być zamówiony we WCIOM przez rosyjskie MSZ. Wynika z niego m.in., że pozytywnych ocen Alaksandra Łukaszenki (30 proc.) jest mniej niż działaczy opozycji - skazanych na kary więzienia Maryi Kalesnikawej (50 proc.), Wiktara Babaryki (48 proc.) i przebywającej na emigracji Swiatłany Cichanouskiej, byłej kandydatki w wyborach prezydenckich (46 proc.), a także polityka Pawła Łatuszki (44 proc.).

forum-0631288815-2.jpg
"Szorstka przyjaźń". Dr Bryc o relacjach na linii Łukaszenka-Putin

Lepszy wynik w sondażu uzyskała nawet była kanclerz Niemiec Angela Merkel, pozytywny stosunek do której zadeklarowało 54 proc. (do Władimira Putina - 40 proc.) Prezydenta Polski Andrzeja Dudę pozytywnie oceniło 34 proc. badanych.

Większość za odsunięciem Łukaszenki

Z badania wynika, że większość badanych popiera odsunięcie Łukaszenki od władzy (59 proc.), rozpoczęcie rozmów władz z opozycją (65 proc.), zdecydowane reformy gospodarcze (76 proc.), pojawienie się nowych partii politycznych (66 proc.) i rozmowy (52 proc.) rosyjskich władz z opozycją białoruską.

Czytaj także: 

56 proc. ankietowanych miałoby chcieć bliższej integracji z Rosją "w sferze humanitarnej", ale tylko 25 proc. - połączenia z nią w ramach jednego państwa (66 proc. było przeciw).

Eksperci: sygnał dla władz w Mińsku

Jeśli wierzyć w prawdziwość sondażu, to, wbrew obecnej linii politycznej, promowanej przez władze i media państwowe, największą popularnością wśród państw i organizacji cieszą się Ukraina (58 proc.), Polska (na równi z Rosją - po 54 proc.), Unia Europejska (53 proc.) i Litwa (52 proc.).

shutterstock merkel putin free putin merkel free 1200.jpg
Prof. Miszczak o polityce Merkel wobec Rosji: jej bilans jest pozytywny

Walerij Fiodorow, dyrektor WCIOM odmówił białoruskiej Naszej Niwie komentarza w sprawie sondażu. Wcześniej w rozmowie z rosyjską "Nową Gazetą" wskazał, że przeprowadzanie na Białorusi sondaży bez licencji władz "nie jest bezpieczne", a jest wręcz niemożliwe. Nie stwierdził jednak jednoznacznie, że jego organizacja badania nie przeprowadziła ani nie zaprzeczył opublikowanym w mediach danym.

Białoruscy niezależni eksperci widzą w tym "przecieku" sygnały dla władz w Mińsku, wskazując przy tym, że niezależnie od tego, kto za sprawą stoi, Alaksandr Łukaszenka odczyta go jako dzieło rąk Kremla.

Białoruska telewizja odpowiedziała?

Oceniając ten przeciek jako "element politycznego handlu", który może być związany np. z planowanym na 4 listopada podpisaniem programów integracyjnych Białorusi i Rosji, ekspert Alaksandr Marozau w komentarzu dla Naszej Niwy zwrócił uwagę, że do podobnych złośliwości dochodziło już wcześniej przed spotkaniami liderów z Mińska i z Moskwy.

Według niego to właśnie na publikację nieprzychylnego dla Łukaszenki sondażu odpowiedziała w niedzielę białoruska telewizja państwowa, krytykując Władimira Putina, że w obliczu pandemii chował się przed społeczeństwem w bunkrze i stosuje botoks. Później dziennikarz tłumaczył się wprawdzie, że chodziło mu o Joe Bidena. 


mbl

Czytaj także

"Główne decyzje zapadają w Moskwie". Prof. Piotr Grochmalski o działaniach Łukaszenki i Putina

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2021 15:50
- Element wojny hybrydowej jest tak skonstruowany, żeby uszczelnić granice strony białoruskiej. Chodzi o stworzenie muru pomiędzy Białorusią, a tymi Białorusinami, którzy uciekli przed reżimem Łukaszenki i Putina - powiedział na antenie Polskiego Radia 24 prof. Piotr Grochmalski (politolog, ekspert ds. międzynarodowych).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sankcje przeciwko białoruskim liniom lotniczym? Dr Zaborowski: bardzo prawdopodobne

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 12:59
- Myślę, że bardzo prawdopodobne jest to, że sankcje zostaną skierowane przeciwko białoruskim liniom lotniczym. Czekamy na rekomendację m.in Frontexu w tej sprawie. Ma on przestawić rekomendacje dotyczące tego, w jaki sposób ograniczyć transfer ludzi z Bliskiego Wschodu do Białorusi i przerzucanie ich na polską granicę - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Marcin Zaborowski z Uczelni Łazarskiego.
rozwiń zwiń