X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Brak wyraźnego zwycięzcy w niemieckich wyborach. Media: zapowiada to długi proces budowania koalicji

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2021 10:00
Brukselskie portale informacyjne zajmujące się polityką unijną zwracają uwagę, że niemieckie wybory do Bundestagu nie wyłoniły wyraźnego zwycięzcy. Zgodnie konkludują, że wydłuży to proces tworzenia koalicji rządowej.
Głosowanie w Niemczech
Głosowanie w NiemczechFoto: PAP/EPA/FOCKE STRANGMANN
scholz 1200 pap (1).jpg
Niemcy wciąż liczą głosy po niedzielnych wyborach. Scholz już zapowiada tworzenie nowego rządu

"Wygląda na to, że Niemcy jeszcze przez jakiś czas nie powiedzą Angeli Merkel »Auf Wiedersehen« (do widzenia). Po niedzielnych wyborach dwa dominujące obozy polityczne w tym kraju - centrolewicową socjaldemokrację (SPD) oraz konserwatywny sojusz Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) - dzieli tylko 1,6 punktu procentowego. Zapowiada to długi proces budowania koalicji, przez co prawdopodobnie pozostanie Merkel w roli przywódcy do jesieni, jeśli nie dłużej" - przewiduje portal Politico.

"Jedyne, co można teraz stwierdzić na pewno, to to, że po Merkel Niemcy pozostaną na zdecydowanie proeuropejskim kursie transatlantyckim, a najludniejszym krajem Europy nadal będą rządzić partie umiarkowane. (...) Oprócz tego, zamiast dwupartyjnej koalicji, która zdominowała powojenną politykę Niemiec, krajem prawie na pewno będzie rządzić zróżnicowany sojusz trójpartyjny" - można przeczytać.

Również EU Observer zauważa, że nie ma wyraźnego zwycięzcy, który zastąpi Merkel w Niemczech, podczas gdy sama dotychczasowa kanclerz kończy karierę polityczną z 64-procentowym poparciem.

"Gospodarka Niemiec jest silna i ma jeden z najniższych wskaźników zgonów spowodowanych przez COVID-19 w Europie. Merkel zostanie jednak również zapamiętana przez to, jak radziła sobie z kryzysem uchodźczym w 2015 r., kiedy do Niemiec wjechało ponad milion uchodźców, z których wielu nadal nie ma pracy ani nie mówi po niemiecku" - podsumowuje EU Observer.

"Zostanie też zapamiętana przez swoich sąsiadów w Europie Wschodniej za mieszaną politykę wobec Rosji. Z jednej strony pomogła utrzymać sankcje gospodarcze UE wobec Rosji, z drugiej dokończyła budowę nowego rosyjskiego gazociągu, który stanowi strategiczne zagrożenie dla krajów bałtyckich i Polski" - przypomina portal.

Możliwe układy koalicyjne

Euractive zastanawia się, jaka będzie polityka klimatyczna przyszłego rządu.

"Ponieważ zarówno socjaldemokraci, jak i konserwatyści w zasadzie wykluczyli wspólne utworzenie kolejnej wielkiej koalicji, pozostawia to dwie możliwości: kierowaną przez socjaldemokratów (SPD, FDP i Zieloni) albo kierowaną przez konserwatystów (CDU-CSU, FDP i Zieloni). Obie opcje są uzależnione od poparcia Zielonych i przyjaznych biznesowi liberałów z FDP. Poglądy tych ugrupowań na politykę klimatyczną i środowiskową wyraźnie się różnią, co będzie utrudniało osiągnięcie jakiegokolwiek kompromisu" - prognozuje.

Czytaj także:

"Podczas gdy Zieloni wzywają do zakończenia w 2030 roku sprzedaży nowych samochodów z silnikiem spalinowym oraz wycofania się z energetyki węglowej w Niemczech, FDP opowiada się za otwartością technologiczną i sprzeciwia się przepisom zakazującym energetyki węglowej i silnika spalinowego. Oznacza to, że wszelkie rozmowy koalicyjne między tymi dwiema partiami mogą ciągnąć się miesiącami w czasie, gdy Rada UE będzie negocjować zatwierdzenie pakietu regulacji klimatycznych i energetycznych Fit for 55" - konkluduje Euractive.

Według wstępnych, oficjalnych wyników podanych w poniedziałek nad ranem wybory w Niemczech wygrała SPD zdobywając 25,7 proc. głosów. Unia CDU/CSU uzyskała 21,4 proc. Zieloni - 14,8 proc., FDP - 11,5 proc., prawicowo-populistyczna AfD - 10,3 proc.

kp

Czytaj także

Wybory w Niemczech. Pierwszy raz od 68 lat w Bundestagu znajdzie się przedstawiciel duńskiej mniejszości

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2021 21:37
Według prognozy telewizji ARD po niedzielnych wyborach do niemieckiego Bundestagu jeden mandat przypadnie reprezentującemu mniejszość duńską i fryzyjską Związkowi Wyborców Południowego Szlezwiku (SSW). Deputowany tej partii ostatni raz zasiadał w Bundestagu w latach 1949-1953.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dla Polski to nie jest dobra informacja". Piekutowski o ewentualnym zwycięstwie SPD do Bundestagu

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2021 23:28
- [Wygrana SPD - red.] dla Polski nie jest specjalnie dobrą informacją, ale też nie jest tragiczną - powiedział w audycji "Północ - Południe" na antenie Polskiego Radia 24 Jarema Piekutowski z Nowej Konfederacji. - Gdyby Armin Laschet zostałby Kanclerzem Niemiec (...) te pozytywne relacje byłyby kontynuowane - stwierdził.
rozwiń zwiń