X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Hongkong: bunt w zakładzie karnym dla kobiet. Do tłumienia protestu wysłano elitarny oddział specjalny

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2021 15:58
Władze Hongkongu wysłały elitarny oddział specjalny znany jako Czarne Pantery do stłumienia protestu z udziałem 18 osadzonych w zakładzie karnym dla kobiet. Protestowała m.in. była prodemokratyczna radna dzielnicy - podał w piątek portal Hong Kong Free Press.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: FORUM/TYRONE SIU

Według wydziału penitencjarnego administracji Hongkongu (CSD) więźniarki "wywierały presję" na zarząd zakładu karnego, by zrezygnował z kary dyscyplinarnej dla sześciu innych osadzonych. Nie podano, w jaki sposób protestujące manifestowały swoje żądania.

forum Michael Spavor 1200.jpg
Chińskie media: Kanadyjczyk skazany za szpiegostwo fotografował sprzęt wojskowy

W czwartek po południu CSD skierował do więzienia Czarne Pantery i jednostkę z psami, by pomóc strażnikom "usunąć 18 osadzonych osób ze zgromadzenia w celu przeprowadzenia śledztwa". Operacja trwała co najmniej trzy godziny - wynika z informacji przekazanych przez władze.

Według anonimowych źródeł, na które powołują się hongkońskie media, w grupie protestujących była między innymi prodemokratyczna aktywistka Tiffany Yuen, która pełniła funkcję radnej dzielnicy, ale została z niej odwołana po wprowadzeniu przez władze wymogu deklarowania lojalności wobec nich.

Yuen odbywa wyrok czterech miesięcy więzienia za udział w nieautoryzowanym zgromadzeniu w intencji ofiar masakry na placu Tiananmen w Pekinie z 4 czerwca 1989 roku. Jest również w grupie 47 działaczy oskarżonych o działalność wywrotową, jak oceniono organizację prawyborów obozu demokratycznego z 2020 roku. Grozi jej za to nawet dożywocie.

Według władz kary dyscyplinarne nałożono na więźniarki po niezapowiedzianym przeszukaniu w więziennym warsztacie w czwartek rano. Przy skazanych znaleziono wtedy "zakazane przedmioty" - ogłosił CSD, nie podając szczegółów.

Czytaj również:

Czytaj także

Chińskie media: w przypadku ataku na Tajwan, armia wykorzysta cywilne promy

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2021 11:29
Podczas niedawnych manewrów wojskowych w Cieśninie Tajwańskiej chińska armia wykorzystywała między innymi cywilne promy. Hongkoński dziennik "South China Morning Post" cytuje wypowiedź jednego z chińskich ekspertów, według którego zostaną one wykorzystane w przypadku ataku chińskiej armii na Tajwan. W ostatnich tygodniach chińskie media zaostrzyły retorykę dotyczącą wyspy, uznawanej przez rząd w Pekinie za jej własne terytorium.
rozwiń zwiń