X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Niewiele potrzeba, by sytuacja ponownie się zaogniła". Michał Wojnarowicz o konflikcie w Strefie Gazy

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2021 14:35
– Ostatnie godziny wskazują na stopniową deeskalację konfliktu, lecz niewiele potrzeba, by sytuacja ponownie się zaogniła – jeden skuteczniejszy atak, jedno większe uderzenie, które spowoduje dużą liczbę ofiar – i mamy na nowo reaktywację walk – powiedział Michał Wojnarowicz (analityk ds. Izraela i Palestyny, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych) w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Reuters/Forum
forum-0610352662 (1).jpg
Ile rakiet ma Izrael, jak działa Żelazna Kopuła, jakie ma ograniczenia i które kraje chcą zakupić ten system?

Paweł Bączek (portal PolskieRadio24.pl): Napięcia między Izraelem a Palestyną nie ustają. Łącznie od początku eskalacji konfliktu zginęło co najmniej 12 osób w Izraelu i ponad 200 w Strefie Gazy. Agencja Reuters podała, że siły zbrojne Izraela zbombardowały w środę Strefę Gazy z powietrza, a palestyńscy bojownicy z tej enklawy kontynuowali ostrzał rakietowy państwa żydowskiego. Jak Pan – jako ekspert – widzi ten konflikt i jego ewentualne zakończenie?

Michał Wojnarowicz (analityk ds. Izraela i Palestyny, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych): Widzimy, że zwiększa się stopniowo międzynarodowa presja na zawieszenie broni, prowadzone są mediacje przez różne podmioty. Są wysyłane sygnały – chociaż obie strony temu zaprzeczają – że jakaś forma zawieszenia broni ma zostać ogłoszona od czwartku. Oczywiście nie oznacza to wygaszenia całego konfliktu. Wydaje się – to bardzo ostrożne szacunki – że obie strony są na razie w takiej sytuacji, że mogą zadeklarować sukces. Izrael może się wykazać, że zlikwidował wielu przywódców Hamasu czy dużą część jego infrastruktury. Z drugiej strony Hamas może wskazać, że zadziałał aktywnie wobec sytuacji w Jerozolimie i podjął walkę z Izraelem na dużą skalę.

Czytaj także:

Były też sygnały, że Izraelowi zależy na likwidacji szefa zbrojnego ramienia Hamasu Mohammada Deifa. Ten sygnał też można odczytywać dwojako. Z jednej strony Izrael może to traktować jako cel i kontynuowanie operacji. Z drugiej strony – jeśli operacja się nie uda – Hamas może wskazać, że ich sukcesem była ochrona swojego przywódcy. Wydaje się, że te ostatnie godziny wskazują na pewną stopniową deeskalację konfliktu, lecz niewiele potrzeba, by sytuacja ponownie się zaogniła – jeden skuteczniejszy atak, jedno większe uderzenie, które spowoduje dużą liczbę ofiar... – i mamy na nowo reaktywację walk.

Izrael Gaza wybuchy pap 1200.jpg
Tel Awiw: zniszczono kolejne tunele i wyrzutnie rakiet Hamasu. Konflikt w Strefie Gazy przybiera na sile

Kolejny punkt to przyczyny konfliktu. Czy można to oceniać jako reakcję Hamasu na sytuację w Jerozolimie? Jak wiemy, wcześniej dochodziło do wzmożonych napięć między ludnością żydowską a arabską – szczególnie na terenach okupowanych.

Jeśli prześledzimy sytuację, to widzimy, że napięcia w Jerozolimie wzrastały od dłuższego czasu. Miała się odbyć rozprawa sądowa ws. eksmisji ludności palestyńskiej z jednej z dzielnic Jerozolimy Wschodniej – to jeden z czynników. Ta sprawa wiązała się z kontekstem rosnącej obecności środowisk żydowskich w Jerozolimie Wschodniej – kosztem mieszkańców palestyńskich. Dochodzą do tego stałe napięcia, które towarzyszą manifestacjom w czasie Dnia Jerozolimy czy w końcówce Ramadanu. Dodatkowo cała ta sytuacja zaczęła się zaogniać świeżo po wyjściu z pandemii. Rok temu wszystko było w stanie lockdownu – wtedy te napięcia były skutecznie wyciszane, wygaszane. Na obecną sytuację w Jerozolimie wpłynęło wiele czynników. Trzeba zauważyć, że działania policji izraelskiej były wyjątkowo brutalne, co nie było bez znaczenia dla destabilizacji tego miasta.

W obliczu tych wszystkich wydarzeń reakcja Hamasu może nie tyle nie dziwi... Jeśli nałożymy na to te spory polityczne – miały się odbyć wybory parlamentarne w Autonomii Palestyńskiej, zostały one jednak odwołane przez prezydenta Mahmuda Abbasa. W ten sposób Hamas stracił możliwość potwierdzenia swojego poparcia społecznego na drodze wyborczej. Był to kolejny czynnik, który wpłynął na eskalację konfliktu, poprzez atak rakietowy. Wydaje się, że gdyby te wybory miały miejsce, to polityka działania Hamasu mogłaby być odmienna.

Jakie poparcie ma Hamas w społeczeństwie? Czy jest ono tak wysokie, jak próbują to przedstawić jego przywódcy?

To nie jest tak, że Hamas ma poparcie rzędu 90 proc., absolutnie nie. Sondaże przedwyborcze z marca wskazywały, że ta organizacja mogła liczyć na ok. 30 proc. Wiele osób ze Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu, które popierają Hamas, nie przyznają się do swoich prawdziwych preferencji, bo wiedzą, że mogą spotkać ich represje. Dodatkowo organizacja ma opinię grupy, która zarządza Strefą Gazy i zapewnia podstawowe usługi dla ludności, z drugiej strony są informacje o korupcji. […] W tym momencie to właśnie Hamas gra przysłowiowe pierwsze skrzypce na palestyńskiej scenie politycznej.

Wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych Josep Borrell powiedział, że "nie udało się wypracować wspólnego stanowiska wszystkich państw Unii ws. trwającego konfliktu w Strefie Gazy". Stwierdzenie to padło po wideokonferencji szefów unijnej dyplomacji. Jak to rzutuje na dalsze działania instytucji unijnych? Jak wiemy, najbardziej krytyczne wobec działań rządu Benjamina Netanjahu są Belgia, Irlandia, Szwecja i Luksemburg. Z kolei na największe poparcie Izrael może liczyć w Budapeszcie, Sofii i Bukareszcie.

Takie stanowisko wymaga jednomyślności – jeśli się dobrze orientuję, to Borrell wskazał jasno, że nie było zgody Węgier na wspólne oświadczenie. To nie pierwszy raz, kiedy głównym głosem Unii jest wysoki przedstawiciel, a nie stanowisko całej UE. Co więcej, to nie pierwszy raz, kiedy to Węgry są "tym blokującym". Jak wiemy, kraj ten jest w bardzo dobrych relacjach z Izraelem – prowadzi bardzo asertywną politykę zagraniczną, widzimy to na odcinkach relacji UE z Rosją czy Chinami – wiemy, że Węgry bardzo dbają o relacje z tymi państwami. Po raz kolejny widzimy, jak trudno jest wypracować unijną jednomyślność.

Widać również to wsparcie dla Izraela w naszym regionie. Obrazki z Czech, Austrii, wywieszanie flag izraelskich, stanowiska polityczne na poziomie rządowym – wszystkie te elementy pokazują, że ten konkretny region popiera mocno izraelskie władze.

Czy da się określić agresora tego konfliktu? Stronę, która ma więcej na sumieniu? Czy też konflikt jest tak złożony i zawiły, że ciężko wydać tak jednoznaczny werdykt?

Jeśli chodzi o ocenę bieżącego konfliktu, to trzeba najpierw ustalić, jakie wydarzenie uznajemy za punkt początkowy. Jeżeli uznamy, że były to napięcia w Jerozolimie, to widać sporą nieskuteczność tamtejszej policji, złą ocenę sytuacji – przez co te wydarzenia eskalowały. Z drugiej strony, to Hamas zaczął pierwszy bombardować Izrael – ta sekwencja też jest istotna. Walki obu stron trwają już od wielu lat. Izrael ma odpowiednie siły, by wejść do Strefy Gazy i po prostu zlikwidować Hamas – byłoby to jednak gigantyczne starcie, a liczba ofiar i rannych sięgałaby tysięcy. Byłoby to po prostu zbyt kosztowne.

Z drugiej strony, jeśli popatrzymy całościowo na konflikt, to nie ma woli politycznej – po obu stronach – żeby dojść do porozumienia. Ciężar decyzji jest po stronie izraelskiej, jako tej silniejszej. Dwuwładza, która jest Autonomii Palestyńskiej – Fatah i Hamas – mocno osłabia jej pozycję. Hamas trzyma się tej zbrojnej ścieżki, co wyklucza go z grona partnerów do rozmów. Nie widzę – w perspektywie najbliższych kilku lat – szansy na rzetelną inicjatywę pokojową w tym zakresie.

Temu wszystkiemu towarzyszy cierpienie ludności cywilnej, potworny brak zaufania między stronami, brak wiary w porozumienie – dodatkowo te relacje zostały pogorszone po eskalacji konfliktu na terytorium izraelskim – atakach ludności arabskiej na Żydów i vice versa. Dochodziło do podpaleń synagog, sklepów, aut. To, co się dzieje obecnie, to są niespotykane wcześniej obrazy.

Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał Paweł Bączek (portal PolskieRadio24.pl)

***

Zagrożenie rakietowe dla Izraela (opr. Maciej Zieliński/PAP) Zagrożenie rakietowe dla Izraela (opr. Maciej Zieliński/PAP)

Czytaj także

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Liban wystrzelił rakiety w kierunku Izraela

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 06:25
Izraelska armia poinformowała w poniedziałek późnym wieczorem, że z terytorium Libanu wystrzelono w kierunku Izraela sześć rakiet. Pociskom nie udało się jednak przelecieć na drugą stronę granicy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rola Rosji w konflikcie izraelsko-palestyńskim. Kuczyński: mogłaby wystąpić w roli mediatora

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 18:00
- Rola Moskwy w konflikcie izraelsko-palestyńskim mogłaby być nieoceniona, ponieważ ma ona dobre relacje zarówno z jedną, jak i z drugą stroną sporu - mówił w Polskim Radiu 24 Grzegorz Kuczyński, analityk polityki międzynarodowej. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konflikt izraelsko-palestyński. Bonikowska: na razie UE kładzie nacisk na zahamowanie przemocy

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 21:10
- UE stoi na stanowisku, iż w konflikcie izraelsko-palestyńskim podstawą do rozwiązania problemu jest zasada, iż istnieją dwa państwa i należy ten fakt uznać - mówiła w Polskim Radiu 24 dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych. Gościem audycji był też dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powszechny dostęp do schronów w Izraelu. Zapewniają bezpieczeństwo milionom obywateli

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2021 08:02
Obok systemów obrony antyrakietowej i wczesnego ostrzegania, około miliona schronów zapewnia bezpieczeństwo 9,3 mln mieszkańców Izraela. Kiedy nie ma zagrożenia, służą one często jako pokoje dziecięce, sypialnie dla gości, siłownie czy nawet synagogi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Rozejm między Izraelem a Palestyńczykami wciąż trudny do osiągnięcia

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2021 08:26
Siły zbrojne Izraela bombardowały w środę Strefę Gazy z powietrza, a palestyńscy bojownicy z tej enklawy kontynuowali ostrzał rakietowy państwa żydowskiego. Nie ma oznak jakiegokolwiek zawieszenia broni, pomimo międzynarodowych wezwań do zakończenia walk trwających od 10 maja - pisze Reuters.
rozwiń zwiń