X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

To jedna z największych katastrof w dziejach. Mija 35 lat od wybuchu w Czarnobylu

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2021 05:11
26 kwietnia 1986 roku wybuchł jeden z reaktorów czarnobylskiej elektrowni atomowej, w wyniku czego doszło do skażenia radioaktywnego na ogromną skalę. Na śmiertelnie niebezpieczne promieniowanie narażonych zostało dziesiątki tysięcy osób.
Graffiti namalowane na jednej z konstrukcji w opuszczonej Prypeci
Graffiti namalowane na jednej z konstrukcji w opuszczonej PrypeciFoto: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar o powierzchni od 125 do 146 tysięcy kilometrów kwadratowych na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji, a powstała wówczas chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się nad znaczną częścią Europy.

shutterstock czarnobyl prypeć 1200.jpg
Czarnobyl. Nowy hit turystyki ekstremalnej?

Posłuchaj
00:53 buszko - spec - czarnobyl .mp3 26 kwietnia 1986 roku wybuchł jeden z reaktorów czarnobylskiej elektrowni, w wyniku czego doszło do skażenia radioaktywnego na ogromną skalę. Na śmiertelnie niebezpieczne promieniowanie narażonych zostało dziesiątki tysięcy osób. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko (IAR)

Wymarłe miasto

Sowieckie władze ukrywały skalę skażenia. Wiele osób narażonych było na ogromne promieniowanie. To m.in. pracownicy elektrowni, ale też ich rodziny mieszkające w mieście Prypeć, które ewakuowane było dzień po katastrofie.

elektrownia atomowa free shutt 1200 .jpg
Jak działa elektrownia atomowa?

Walancin Baranau, 35 lat temu członek Komitetu Rejonowego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w białoruskich Chojnikach,  który towarzyszył radzieckim naukowcom, którzy jechali do Czarnobyla wspominał po latach,, że nawet, gdy przyszła decyzja o ewakuacji, nie powiedziano ludziom całej prawdy.

00:12 czarnobyl-setka .mp3 Walancin Baranau: mówiliśmy im, że wyjadą na dwa-trzy, maksymalnie na cztery dni. Tymczasem dwadzieścia tysięcy ludzi ze skażonej strefy wyjechało na całe życie (IAR)

Do dziś w wymarłym mieście - Prypeci - licznik Geigera wskazuje skażenie

Nieszczęście likwidatorów

Na duże dawki śmiercionośnej radiacji narażeni też byli tzw. likwidatorzy - strażacy, żołnierze i robotnicy, którzy na miejscu likwidowali skutki wybuchu. Było to około 600 tysięcy osób z całego Związku Radzieckiego. Z tej liczby około jednej trzeciej otrzymało wysokie dawki napromieniowania. Największe ci, którzy bezpośrednio po wybuchu likwidowali skutki awarii i zabezpieczali uszkodzony reaktor.

Posłuchaj
00:26 czarnobyl-likwidatorzy .mp3 Strażak Mykoła Mykytenko, czarnobylski likwidator, wspomina tamte dni w rozmowie z Polskim Radiem (IAR)

Bezpośrednio w katastrofie elektrowni i po napromieniowaniu zginęło kilkadziesiąt osób, natomiast nieznana jest liczba zmarłych z powodu choroby popromiennej. Raport Komitetu Naukowego ONZ do spraw Skutków Promieniowania Atomowego - UNSCEAR stwierdził, że spośród 134 pracowników elektrowni i członków ekip ratowniczych, 28-miu zmarło w wyniku napromieniowania, a dwóch od poparzeń.

epa09130143 633.jpg
Odwet za awarię w nuklearnym ośrodku. Iran wskazuje na Izrael

Z kolei raport Forum Czarnobyla 2003-2005 zwrócił uwagę na liczbę nowotworów tarczycy, które rozwinęły się i mogą rozwinąć się w przyszłości w grupie napromieniowanej po katastrofie. Oszacowano, że może to być około 4 tysięcy. Natomiast według Raportu Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej, liczba ta wyniosła około 10 tysięcy, a w przyszłości zachoruje kolejnych 50 tysięcy osób. Z kolei Greenpeace ocenił, że osób, które zmarły w wyniku promieniowania, może być około 200 tysięcy.

Sarkofag i strefa wykluczenia 

Po katastrofie zniszczony reaktor zalano betonem tworząc tzw. sarkofag. Kilka lat temu nad sarkofagiem zbudowano ogromne zadaszenie, które zapobiegać ma emisji radioaktywnych pyłów. Ma ona chronić przez około 100 lat. Budowa nowego "zadaszenia" kosztowała półtora miliarda euro. Konstrukcja powstała dzięki datkom ponad 40 państw, w tym Polski.

Czytaj także: 

Obecnie, w elektrowni, mimo że nie wytwarza już ona energii, pracuje ponad 2 tysiące osób. Wokół obiektu od ponad trzech dekad obowiązuje kilkudziesięciokilometrowa niezamieszkana strefa wykluczenia.

Awaria podczas testów

Do awarii w czarnobylskiej elektrowni doszło podczas przeprowadzania zaległego testu systemów bezpieczeństwa najnowszego - czwartego - reaktora. Nastąpił w nim pożar wywołany wybuchem wodoru.

Nieprawidłowo przeprowadzony test bezpieczeństwa doprowadził do przegrzania i częściowego stopienia rdzenia reaktora numer 4, rozkładu chłodzącej go wody i wybuchu powstałego wodoru. Zapaliły się grafitowe elementy. Obudowa reaktora została rozerwana, do atmosfery trafił radioaktywny pył (PAP) Nieprawidłowo przeprowadzony test bezpieczeństwa doprowadził do przegrzania i częściowego stopienia rdzenia reaktora numer 4, rozkładu chłodzącej go wody i wybuchu powstałego wodoru. Zapaliły się grafitowe elementy. Obudowa reaktora została rozerwana, do atmosfery trafił radioaktywny pył (PAP)

Jedna z największych katastrof w historii

Wybuch w Czarnobylu był największą katastrofą w historii energetyki jądrowej. Został zakwalifikowany do siódmego, najwyższego stopnia w międzynarodowej skali zdarzeń jądrowych i radiologicznych INES. Później, w 2011 roku, tak samo została zakwalifikowana katastrofa w elektrowni jądrowej Fukushima w Japonii.

Według danych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, na całym świecie funkcjonuje ponad 450 reaktorów jądrowych, a kilkadziesiąt jest w budowie. Dostarczają one ponad 15 procent światowej energii elektrycznej. Kilkanaście krajów przynajmniej w 25 procentach pokrywa swoje zapotrzebowanie na energię elektryczną ze źródeł jądrowych.


mbl

Czytaj także

Kto zbuduje polską elektrownię jądrową? Oto potencjalni inwestorzy

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2021 12:30
- W ciągu 18 miesięcy powinno się wyjaśnić, kto będzie partnerem w budowie polskiej elektrowni jądrowej - zapowiedział kilka dni temu w Polskim Radiu minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, wskazując na toczące się rozmowy z potencjalnymi partnerami. Propozycję - powiązaną z finansowaniem - przygotowują Amerykanie, ale porównywalną ofertę chce złożyć również Francja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Japoński rząd zrzuci do morza skażoną wodę z elektrowni w Fukushimie. Rybacy protestują

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 12:40
Mimo obaw państw ościennych i sprzeciwu rybaków rząd Japonii podjął decyzję o uwolnieniu do morza ponad miliona ton radioaktywnej wody ze zniszczonej elektrowni jądrowej w Fukushimie – podała w piątek agencja Kyodo, powołując się na anonimowe źródło.
rozwiń zwiń