X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Widzimy testy torped z napędem jądrowym, broni hipersonicznej". Jakie są cele i plany Rosji w Arktyce?

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2021 10:00
- Rosjanie gromadzą siły wojskowe w tym regionie od dłuższego czasu. Bazy zwane "arktycznymi koniczynkami" powstają od kilku lat. Rosja z Arktyką wiąże szereg planów gospodarczych i wojskowych. Jest to miejsce kluczowe dla światowego bezpieczeństwa –  także dlatego, że trajektorie rakiet balistycznych przechodzą zazwyczaj przez któryś z biegunów – mówi Anna Maria Dyner (PISM), komentując aktywność Rosji w Arktyce.
Okręt rosyjskiej  Floty Północnej podczas ćwiczeń na arktycznym wybrzeżu Rosji w 2019 roku
Okręt rosyjskiej Floty Północnej podczas ćwiczeń na arktycznym wybrzeżu Rosji w 2019 rokuFoto: PAP/ITAR-TASSDenis Kozhevnikov/

mid-epa09122503 (1).jpg
Anders Aslund o Ukrainie: Putin może szykować wojnę przed wyborami, uznanie "republik" albo targi o NS2

- Rosjanie zwiększają swoją obecność wojskową w Arktyce z wielu przyczyn – zaznacza w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Anna Maria Dyner (PISM). Wskazuje na plany dotyczące Północnej Drogi Morskiej, alternatywnego szlaku transportowego między Azją i Europą, a także szelfu arktycznego i bogactw Arktyki. – O roli Arktyki świadczy także utworzenie w tym roku nowego Okręgu Wojskowego Floty Północnej – zauważa.

"Bezprecedensowa siła militarna"

W ostatnim czasie dociera coraz więcej informacji o działaniach Rosji w obszarze Arktyki. Od początku roku stacjonują tam myśliwce przechwytujące MiG-31BM. Na początku kwietnia informowano także, że Rosja przeprowadziła w Arktyce pierwsze ćwiczenia z zakresu przechwytywania broni naddźwiękowej. Z kolei w marcu informowano o operacji Umka 21, podczas której trzy okręty atomowe Rosji jednocześnie się wynurzały, przełamując 1,5 metra pokrywy lodowej.

Na początku tego miesiąca o aktywności Rosji w rejonie Arktyki raportowała stacja CNN. W oparciu o zdjęcia satelitarne z Arktyki stacja przypomniała, że Rosja gromadzi tam "bezprecedensową siłę militarną".

Stacja CNN powołując się na zdjęcia satelitarne firmy Maxar wskazała m.in. na rozbudowę baz wojskowych, a także magazyny podziemne, w których przechowywane mogą być torpedy 2M39 Posejdon z napędem atomowym i uzbrojone w głowice atomowe.

Po co Rosji torpedy w Arktyce? W tym kontekście media przypomniały wypowiedź Christophera A. Forda z listopada ub.r. - ówczesny zastępca sekretarza stanu ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, powiedział, że Posejdon ma "zalać miasta nadbrzeżne Stanów Zjednoczonych radioaktywnym tsunami".

Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podkreśla, że swój plan w kwestii Arktyki Moskwa realizuje od szeregu lat, na wielu płaszczyznach w obszarze strategicznym, wojskowym, ekonomicznym. Więcej o tym słyszymy ostatnio – i na pewno usłyszymy wkrótce jeszcze więcej. W jaki sposób Moskwa sygnalizuje, jakie cele wiąże z tym obszarem? Jakie są główne kierunki działań Rosji w Arktyce? O tym w rozmowie.

Czytaj także:

***

PolskieRadio24.pl: Ostatnio pojawia się coraz więcej informacji, które wskazują na intensywną działalność Rosji w obszarze Arktyki. Co trzeba wiedzieć, jeśli chodzi o rosyjską aktywność w Arktyce, militarną i nie tylko?

Anna Maria Dyner (PISM): Warto pamiętać, że znaczenie Arktyki dla Rosji rosło od dłuższego czasu. Nie jest tak, że Rosjanie zintensyfikowali swoją obecność tam dopiero w ostatnich miesiącach.

Dość długo pracowali nad planem rozwoju tego regionu. Ostatecznie został on zaakceptowany na początku kwietnia br.  Do 2024 r. na rozwój Arktyki ma zostać przeznaczone 19,5 mld rubli. Chodzi o wzmocnienie rozwoju gospodarczego regiony w tym o rozbudowę infrastruktury.

Zmiana podejścia do Arktyki łączy się z ociepleniem klimatu i z rosyjskimi planami otwarcia Północnej Drogi Morskiej. W Rosji ten temat jest żywy nie od wczoraj. Trzeba dodać, że również Chiny są zainteresowane otwarciem tego szlaku. Aby zrealizować ten cel, niezbędne jest spełnienie dwóch warunków – potrzeba odpowiedniej infrastruktury oraz ochrony. To jedna z przyczyn, dla których Rosja zwiększa swoją obecność w Arktyce.

Ważna jest też kwestia szelfu kontynentalnego. Nie rozstrzygnięto, czy Arktykę należy traktować jako morze pełne, co oznacza wolność żeglugi, czy akwen podzielony na strefy ekonomiczne państw sąsiadujących. Rosjanie uznali, że im większa będzie ich obecność na tym terenie, tym lepiej zabezpieczą swoje interesy gospodarcze i bezpieczeństwa.

Do tego dla Rosji północ to kolejna granica, która otwiera się ze względu na zmiany klimatu. Chodzi o sąsiedztwo ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą, Danią, Islandią i Norwegią – członkami NATO.

Na podstawie ostatnich doniesień widać, że Rosja silnie wzmacnia obecność wojskową w Arktyce.

Rosjanie gromadzą siły wojskowe w regionie od dłuższego czasu. Bazy zwane "arktycznymi koniczynkami" Moskwa buduje w Arktyce od co najmniej kilku lat.

W zeszłym roku Kreml zaczął też organizować duże ćwiczenia w Arktyce i to w warunkach zimy arktycznej. Rok temu miał miejsce bardzo duży desant w tym obszarze kraju.

Rosjanie traktują też Arktykę jako bardzo dobry poligon do ćwiczeń, testowania nowego rodzaju uzbrojenia. Myśliwce, o których donosiła m.in. stacja CNN, MiG-31BM, są zdolne do przenoszenia rakiet hipersonicznych Kindżał. Do tego dochodzi kwestia testowania torped z napędem jądrowym, takich jak Posejdon.

Kolejna kwestia to odbudowa zdolności obrony rakietowej na dalekiej północy Rosji. Rosjanie uznali, jak wspomniałam wyżej, że obszar Arktyki to kolejna granica z państwami NATO.

Można jeszcze dodać, że jeśli spojrzeć na trajektorię rakiet balistycznych, przebiega ona najczęściej przez któryś z biegunów. Arktyka jest zatem miejscem kluczowym dla światowego bezpieczeństwa – choćby z tego powodu.

Jak widać, Rosjanie zwiększają swoją obecność wojskową w Arktyce z wielu przyczyn.

O tym, jak bardzo istotny jest ten region, świadczy także utworzenie w tym roku nowego Okręgu Wojskowego Floty Północnej.

Co prawda, Flota Północna jako dowództwo operacyjne została wydzielona kilka lat temu z Zachodniego Okręgu Wojskowego. Istniały jednak spory kompetencyjne co do przyporządkowania części jednostek, które stacjonowały się akurat na tym na tym obszarze. Teraz już takich sporów nie ma. Działa nowy pełnoprawny okręg wojskowy, co w ramach komunikowania strategicznego pokazuje, że Rosjanie bardzo poważnie podchodzą do spraw arktycznych.

Co ciekawe, Okręg Wojskowy Floty Północnej nie jest bardzo duży, jeśli spojrzeć na mapę – z Arktyką graniczą też dwa inne duże okręgi wojskowe czyli Centralny i Wschodni. Jednak to Flota Północna zabezpiecza daleką północ Rosji.

Zmiana struktury okręgów wskazuje na znaczenie tego obszaru, podobnie jak uwzględnienie rozwoju Arktyki w długoletnich planach. Do tego widać szereg wojskowych i gospodarczych celów, których spełnienie Rosja wiąże z Arktyką, widać militaryzację Arktyki. To wszystko z sobą współgra.

Warto zauważyć, że obecnie zaczyna się letni sezon poligonowy, gdy prowadzi się dużo więcej działań ćwiczebnych. W obszarze Arktyki wiele się będzie działo w najbliższej przyszłości.

Zaznaczmy: Arktyka jest ważna dla Moskwy ze strategicznego punktu widzenia. Mimo jej północnej lokalizacji Rosja traktuje ją jak element strategii wobec państwa zachodnich. Poprzez Arktykę Rosja graniczy z niektórymi państwami NATO. Widać wyraźnie, że ten kierunek strategiczny będzie wzmacniany. Arktyka wpisuje się w tę agendę obok Zachodniego i Południowego Okręgu Wojskowego.

Rosja w perspektywie chciałaby opanować obszar Arktyki, objąć go kontrolą?

Na pewno dotyczy to obszaru szelfu kontynentalnego. Oczywiście będzie też stwarzać wyzwania w obszarze bezpieczeństwa dla niektórych państw NATO.

Moskwa stara się także zmonopolizować tamtejszy szlak handlowy.

Północna Droga Morska – to projekt, w którym Rosja pokłada gospodarcze nadzieje. Siły zbrojne są gwarancją powodzenia tego projektu w rosyjskim rozumieniu.

Siły zbrojne m.in. dysponują lodołamaczami, które są w stanie udrażniać tę drogę. W akcjach ratowniczych także najczęściej używa się sprzętu wojskowego.

Rosja z całą pewnością będzie wzmagać aktywność wojskową w tym obszarze i intensyfikować ćwiczenia wojskowe.

 ***


Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl 

Czytaj także

Anders Aslund o Ukrainie: Putin może szykować wojnę przed wyborami, uznanie "republik" albo targi o NS2

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2021 11:00
- Takiej retoryki ze strony Rosji nie widzieliśmy od 2014 roku, zagrożenie jest poważne. Nie wiemy na razie, jaki plan ma Putin i jaki cel chce osiągnąć – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Anders Aslund, ekspert Atlantic Council, komentując groźby Rosji związane z Donbasem. Ekspert ocenia, że Putin może testować administrację USA, zwłaszcza w perspektywie zapowiedzi nowych sankcji wobec Kremla. Prognozuje, że wbrew wysiłkom  Moskwy Nord Stream 2 zostanie zablokowany.
rozwiń zwiń