X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Era upokarzania przez Zachód skończyła się". W Chinach trwa kampania bojkotu zachodnich marek

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2021 13:48
- To już nie są Chiny z 1840 roku, a epoka zastraszania, w której Chińczycy cierpieli z powodu hegemonii wielkich mocarstw, nigdy nie wróci – oświadczył w poniedziałek rzecznik władz Sinciangu, komentując trwającą w ChRL kampanię bojkotu zachodnich marek, które wyrażały zaniepokojenie doniesieniami o pracy przymusowej w tym regionie.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Anson_shutterstock

- To już nie są Chiny z 1840 roku, a epoka zastraszania, w której Chińczycy cierpieli z powodu hegemonii wielkich mocarstw, nigdy nie wróci – powiedział Xu Guixiang, cytowany przez hongkoński dziennik "South China Morning Post". Rzecznik oskarżył Zachód o używanie „kija sankcji” i wezwał firmy, aby "nie upolityczniały działań gospodarczych”.

Czytaj także:
shutterstock_ chiny 1200 wojsko .jpg
Kandydat na szefa sił USA na Pacyfiku: trzeba pilnie wprowadzić zdolności odstraszania Chin

Xu odniósł się w ten sposób do okresu znanego w ChRL jako „stulecie upokorzeń”, gdy światowe imperia narzuciły cesarskim Chinom tzw. traktaty nierównoprawne. Na ich mocy przejmowały kontrolę nad fragmentami terytorium Chin i uzyskiwały przywileje handlowe.

Chiny kontra Zachód

W Chinach trwa podsycana przez państwowe media nagonka na zachodnie koncerny odzieżowe, w tym H&M, Adidas, Nike i Burberry, które wyrażały zaniepokojenie doniesieniami o zmuszaniu Ujgurów i innych muzułmanów zatrzymanych w pozaprawnych "obozach reedukacji" do ciężkiej pracy w fabrykach i na polach bawełny.

W związku z tymi doniesieniami część firm obiecywała, że nie będzie używać bawełny z Sinciangu – jednego z głównych towarów eksportowych tego regionu. Według niektórych szacunków z Sinciangu pochodzi 20 proc. światowej produkcji bawełny.

Czytaj także:
usa chiny shutterstock 1200.jpg
"Nie zmienia się kierunek". Dr Raubo o administracji Bidena w kontekście relacji USA z Chinami

Chińskie strony i konta internetowe zalały skierowane przeciwko tym firmom patriotyczne slogany i wezwania do bojkotu ich towarów. Produkty H&M z dnia na dzień zniknęły z największych platform sprzedaży internetowej w kraju. Państwowa telewizja CCTV wyemitowała reportaż, z którego wynika, że również w sklepach stacjonarnych tej marki w Pekinie prawie nie ma klientów.

Czytaj także:

Sankcje

Nagonka w chińskich mediach rozpoczęła się po nałożeniu przez UE, USA, Wielką Brytanię i Kanadę nowych sankcji na czterech chińskich urzędników i jedną państwową instytucję, którym przypisano odpowiedzialność za „poważne pogwałcenia praw człowieka” Ujgurów i osób z innych mniejszości etnicznych w Sinciangu.

Komunistyczne władze w Pekinie uznały sankcje za „rażącą ingerencję w wewnętrzne sprawy Chin” i nałożyły sankcje odwetowe na szereg polityków, naukowców i organizacji z UE, Wielkiej Brytanii, USA i Kanady.

jbt

Czytaj także

Chiny w odwecie nakładają sankcje na Unię Europejską. Część z nich może uderzyć w polskich ekspertów

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2021 17:59
Chiny odpowiedziały sankcjami odwetowymi na sankcje wprowadzone wobec tego kraju przez Unię Europejską. W związku z rażącym łamaniem praw człowieka ministrowie spraw zagranicznych państw należących do Wspólnoty, po raz pierwszy od czasów masakry na Tiananmen, objęli restrykcjami czterech chińskich urzędników i jedną firmę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Godne pożałowania". Szef dyplomacji UE komentuje chińskie sankcje wobec krajów Unii

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2021 18:10
Szef unijnej dyplomacji określił jako niedopuszczalne i godne pożałowania sankcje odwetowe ze strony Chin wymierzone w Europę. Tak władze w Pekinie zareagowały na poranną decyzję unijnych ministrów spraw zagranicznych o nałożeniu restrykcji na czterech chińskich urzędników i jedną firmę za łamanie praw człowieka i masowe prześladowania Ujgurów.
rozwiń zwiń