X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Birma: aresztowany dziennikarz z Polski wyszedł na wolność. Będzie musiał opuścić kraj

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 18:47
Po 13 dniach spędzonych w areszcie w Birmie polski dziennikarz i fotograf wyszedł na wolność. W czwartek ma zostać deportowany. Polak znalazł się w grupie ponad 600 osób, które w środę zostały zwolnione z aresztów.
Protesty w Birmie
Protesty w BirmieFoto: PAP/EPA/STRINGER

Robert Bociaga został zatrzymany 11 marca kiedy fotografował manifestacje, których uczestnicy protestują przeciwko zamachowi stanu. 29-letni Polak powiedział agencji AFP, że kazano mu zapłacić grzywnę o równowartości 540 złotych, zwolniono go i poinformowano, że w czwartek rano zostanie deportowany. - Ze mną wszystko w porządku. Jestem szczęśliwy, że wyszedłem, ale jest mi przykro, że muszę opuścić Birmę - powiedział w rozmowie z AFP.

Mjanma Birma wojsko pap 1200.jpg
"Nieakceptowalny atak na wolność prasy". Polski dziennikarz zatrzymany w Birmie

W chwili zatrzymania Robert Bociaga miał na sobie maskę. Uważa, że żołnierze nie zauważyli, iż jest obcokrajowcem i zaczęli go bić plastikowymi pałkami. Twierdzi, że później, w areszcie, był dobrze traktowany, w porównaniu z innymi osobami, z którymi tam przebywał. Podczas jednego z przesłuchań funkcjonariusze powiedzieli mu, że w związku z tym, iż nie miał wizy dziennikarskiej, "powinien fotografować tylko pagody i góry".

Ostatnio Robert Bociaga publikował swoje prace w CNN, Deutsche Welle i w TheDiplomat.

Zamach stanu

1 lutego wojsko przejęło władzę w Birmię. Mieszkańcy tego kraju protestują przeciwko zamachowi stanu. Służby bezpieczeństwa stosują wobec demonstrantów środki przymusu. Używają też broni palnej. Według organizacji, która monitoruje sytuację, dotychczas zginęło ponad 270 osób. Junta tymczasem twierdzi, że zginęły 164 osoby.

Listopadowe wybory w Birmie wygrało ugrupowanie laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Wojskowi tymczasem twierdzą, że wyniki głosowania zostały sfałszowane i tym uzasadniają przejęcie władzy. Według komisji wyborczej nie doszło do nieprawidłowości.

Junta twierdzi, że będzie sprawować władzę tylko przez pewien czas. Wojskowi zapowiedzieli, że zorganizują nowe wybory. Nie podali jednak terminu.

kb

Zobacz więcej na temat: Birma Azja ŚWIAT media

Czytaj także

Sankcje przeciwko 11 osobom związanym z przewrotem w Birmie. UE odpowiada na zamach stanu i represje

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2021 17:10
Unia Europejska nałożyła sankcje na 11 osób odpowiedzialnych za zamach stanu w Birmie i represje wobec demonstrantów. Zdecydowali o tym ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów na spotkaniu w Brukseli.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sankcje UE wobec osób odpowiedzialnych za zamach stanu w Birmie. Dr Lubina: mają wymiar symboliczny

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2021 20:34
- Unia Europejska niewiele może z tym zrobić. W tym momencie nakłada sankcje, które sprawiają wrażenie, że coś robi - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Michał Lubina z Uniwersytetu Jagiellońskiego na temat polityki UE wobec osób odpowiedzialnych za zamach stanu w Birmie.
rozwiń zwiń