X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Sankcje unijne wobec Rosji. Premier: poruszymy ten temat na najbliższym forum RE

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2021 13:30
- Widać wyraźnie antydemokratyczne i antyspołeczne postępowanie władz rosyjskich, na forum Rady Europejskiej będziemy dyskutować, jakie kroki powinny być podjęte, żeby wyrazić głęboką dezaprobatę ze strony całej UE - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.
Kreml
KremlFoto: Shutterstock.com / Konstantin Aksenov

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell poinformował w poniedziałek, że ministrowie spraw zagranicznych państw UE uzgodnili wprowadzenie kolejnych sankcji przeciwko Rosji za uwięzienie antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Na czteroosobowej liście sankcyjnej znaleźli się m.in. prokurator generalny Rosji Igor Krasnow i szef Komitetu Śledczego Aleksander Bastrykin. Borrell poinformował również, że unijni ministrowie zgodzili się zwiększyć wsparcie dla działaczy zaangażowanych w Rosji w obronę swobód obywatelskich i politycznych.

guzy1200.jpg
Guzy: Rosja próbuje zastraszyć polityków UE i jak na razie robi to skutecznie

Szef rządu pytany na konferencji prasowej, czy aktywność i stanowisko ministrów spraw zagranicznych państw unijnych są wystarczające. Premier odparł: "prowadzimy bardzo intensywne działania w kierunku wyciągnięcia konsekwencji z tej agresywnej polityki zagranicznej prowadzonej przez naszego wschodniego sąsiada".

Trzeba reagować 

Przypomniał, że w tym tygodniu - w czwartek i piątek - odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej. - Będziemy na forum Rady Europejskiej z premierami i prezydentami dyskutować o tym, jakie kroki powinny być podjęte, żeby wyrazić naszą głęboką dezaprobatę ze strony całej Unii Europejskiej - powiedział Mateusz Morawiecki.

Dodał, że jest w kontakcie z wieloma premierami państw UE. - Rośnie, wzmacnia się konsensus prowadzący do tego, żeby rzeczywiście, można powiedzieć, nie puścić płazem tego, co się dzieje za naszą wschodnią granicą, bo dzieje się niedobrze. Widać wyraźnie te antydemokratyczne, antyspołeczne postępowanie władz rosyjskich - powiedział szef rządu.

- Chcemy jednocześnie przekonać jak największą liczbę naszych partnerów w UE do tego, że potrzebne są wyraźne kroki, wyraźne decyzje po stronie UE. Widzę, że coraz więcej państw jest przekonanych, że tak powinniśmy postąpić - podkreślił premier.

Sprawa Nawalnego 

Latem 2020 roku lidera rosyjskiej opozycji Nawalnego próbowano zamordować bojowym środkiem chemicznym z grupy Nowiczoków; taki wniosek na podstawie badań wyciągnęli m.in. niemieccy eksperci. Nawalny w stanie śpiączki farmakologicznej został przewieziony z Rosji do Berlina, gdzie następnie przez kilka miesięcy odbywał leczenie i rehabilitację. Po powrocie do Moskwy w styczniu br. został aresztowany, a 2 lutego rosyjski sąd "odwiesił" jego dawny wyrok z 2014 roku.

W sobotę sąd odrzucił apelację Nawalnego w tej sprawie – ma on na 2,5 roku trafić do kolonii karnej. Dodatkowo sąd w Moskwie skazał w sobotę opozycjonistę na grzywnę w wysokości 850 tys. rubli (ponad 11,4 tys. USD), uznając go za winnego zniesławienia kombatanta II wojny światowej Ignata Artiemienki.

Czytaj także:

W październiku 2020 roku UE nałożyła już sankcje na sześciu rosyjskich urzędników, ponieważ jej zdaniem próba otrucia Nawalnego nie mogła mieć miejsca bez wiedzy i zgody rosyjskich organów państwowych. 

        kmp

        Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
        aby dodać komentarz
        brak

        Czytaj także

        Protesty w Rosji. Marek Budzisz: aktywizują się rejony do tej pory niezaangażowane politycznie

        Ostatnia aktualizacja: 01.02.2021 20:05
        - Analitycy rosyjscy uważają, że mamy do czynienia z pewnym przełomem w relacji między Moskwą, Petersburgiem i szeroko rozumianą prowincją. Do tej pory te dwa główne ośrodki miejskie wiodły prym, jeżeli chodzi o protesty, i dotychczas ich proporcje wobec reszty Rosji wynosiły około 75% całej frekwencji. Teraz te proporcje się wyrównują. Około połowa uczestników pochodzi z reszty kraju - powiedział o protestach w Rosji Marek Budzisz, analityk polityki rosyjskiej.
        rozwiń zwiń

        Czytaj także

        Rosja: protesty w obronie Nawalnego. Zebrano 33 tys. euro dla zatrzymanych opozycjonistów

        Ostatnia aktualizacja: 23.02.2021 11:00
        Rosyjska politolog zebrała 3 miliony rubli, to jest ponad 33 tys. euro dla organizacji udzielających pomocy prawnej zatrzymanym opozycjonistom. Jekaterina Szulman przez 3 godziny odpowiadała na pytania internautów, a w tym czasie część uczestników dyskusji przelewała pieniądze na specjalne konto.
        rozwiń zwiń