X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Wojskowi muszą zrobić krok w tył". USA nakładają sankcje na juntę w Birmie

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2021 06:43
Departament Skarbu USA poinformował o nałożeniu sankcji i zamrożeniu zagranicznych aktywów dwóch wojskowych wchodzących w skład junty, która przejęła władzę w wyniku zamachu przeprowadzonego 1 lutego w Birmie. W głównych miastach tego kraju wciąż trwają protesty.
Mimo brutalnych działań birmańskiej armii nie udało się zdusić masowych protestów
Mimo brutalnych działań birmańskiej armii nie udało się zdusić masowych protestówFoto: PAP/EPA/NYEIN CHAN NAING
1200_Birma_PAP.png
Masowe protesty w Birmie po puczu wojskowym. ONZ ostrzega juntę

Zgodnie z rozporządzeniem biura ds. kontroli nad aktywami zewnętrznymi w Departamencie Skarbu sankcje mają dotyczyć generała Maunga Maunga Kyawa - dowódcy birmańskich sił powietrznych oraz generała broni Moe Myinta Tuna, b. szefa sztabu generalnego i nadzorującego działalność jednego z biur strategicznych, które przygotowało plany puczu.

Czytaj także:

"Wojskowi muszą zrobić krok w tył i bezzwłocznie przywrócić możliwość sprawowania władzy przez demokratycznie wybrany rząd Birmy" - wskazano w oświadczeniu.

Szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken zapowiedział, że władze Stanów Zjednoczonych "nie zawahają się poczynić dalsze kroki w odniesieniu do tych, którzy są sprawcami przemocy i tłumią wolę narodu".

Apel o zaprzestanie przemocy

Sekretarz stanu USA zaapelował też do "wojska i policji w Birmie o zaprzestanie ataków wobec uczestników pokojowych demonstracji i dziennikarzy, a także o natychmiastowe zwolnienie osób zatrzymanych podczas akcji protestu".

protesty Mjanma pap 1200.jpg
Napięta sytuacja w Mjanmie. Protestują urzędnicy, mniejszości i duchowni

W poniedziałek Birmańczycy rozpoczęli ogólnokrajowy strajk generalny, tłumnie wychodząc na ulice w proteście przeciwko przejęciu władzy przez armię. Według lokalnych mediów "rewolucja pięciu dwójek" jest największym zrywem społecznym od powstania z 1988 r.

Lęk przed represjami i brutalnością policji nie powstrzymał ludzi przed zamanifestowaniem swego stanowiska. W dotychczasowych protestach zginęły już trzy osoby.

Demonstranci domagają się przywrócenia obalonego rządu Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD) i uwolnienia jej przywódczyni, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi, aresztowanej przez wojsko i oskarżonej o nielegalne posiadanie krótkofalówek.

Pierwsza fala amerykańskich sankcji wobec autorów puczu została przyjęta bezpośrednio po przejęciu przez nich władzy. Protesty przeciwko zamachowi stanu trwają od ponad dwóch tygodni, a ich areną są większe birmańskie miasta.

W niedzielę setki ludzi wzięły udział w pogrzebie Myi Thwate Thwate Khaing, która zmarła w ubiegłym tygodniu po postrzeleniu w głowę w czasie demonstracji w stolicy kraju, Naypyidaw, 9 lutego. 20-latka stała się symbolem protestu przeciwko władzy wojska.

Brutalne działania policji

W sobotę policja ponownie otworzyła ogień do demonstrantów w Mandalaj, drugim co do wielkości mieście Birmy. Zginęły dwie osoby.

Mimo tych brutalnych działań przez trzy tygodnie od przejęcia władzy birmańskiej armii nie udało się zdusić masowych protestów ulicznych i kampanii nieposłuszeństwa obywatelskiego.

pb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kolejne ofiary śmiertelne protestów w Birmie. Policja strzelała do ludzi

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2021 15:00
Podczas protestów w mieście Mandalaj w Mjanmie z rąk policji zginęły dwie osoby, a kilku uczestników demonstracji zostało rannych. Przy rozpraszania tłumu policja użyła ostrej amunicji 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Policja strzela do protestujących w Birmie. Stany Zjednoczone "głęboko zaniepokojone"

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2021 02:41
Stany Zjednoczone są "głęboko zaniepokojone” doniesieniami, że siły bezpieczeństwa Birmy strzelały do protestujących i nadal zatrzymują i nękają demonstrantów - powiedział w sobotę rzecznik Departamentu Stanu USA, Ned Price.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamach stanu w Birmie. Sekretarz stanu USA zapowiada dalsze "zdecydowane działania"

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2021 04:05
Sekretarz stanu USA Antony Blinken zapowiedział w niedzielę na Twitterze, że Stany Zjednoczone będą kontynuować "zdecydowane działania" wobec wojskowych, którzy dokonali zamachu stanu w Mjanmie (Birmie).
rozwiń zwiń