X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"To region zapomniany i wymierający naturalnie". Szefowa Fundacji Most Solidarności o Donbasie

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2021 10:10
- Mieszkańcy wsi przy linii frontu w Donbasie na Ukrainie są dotknięci podwójnym nieszczęściem - traumą związaną z wojną i biedą - mówi Marta Titaniec, szefowa polskiej Fundacji Most Solidarności, która przez dwa lata pomagała potrzebującym na terenie ogarniętym konfliktem. Projekt był finansowany ze środków MSZ.
Zdj. Ilustracyjne
Zdj. IlustracyjneFoto: Shutterstock.com

Marta Titaniec opowiada, że chciała nieść pomoc mieszkańcom Donbasu, od kiedy tylko wybuchł tam konflikt w 2014 roku. Ludzie zamieszkujący tereny przy linii frontu w obwodzie donieckim i ługańskim są dotknięci podwójnym nieszczęściem - traumą związaną z wojną i biedą; w wyniku wojny "infrastruktura - drogowa, medyczna, edukacyjna została zniszczona, a zakłady pozamykane" - podkreśla. W jej ocenie "to region zapomniany i wymierający naturalnie, bo ludzie »młodzi« to osoby w wieku 50-60 lat" - wskazuje.

konflikty wojna free 1200
Te punkty zapalne przykuwały uwagę świata. Rok 2021 może przynieść rozwiązanie części konfliktów

"Ludzie są przerażeni"

Szefowa fundacji odwiedzała domy mieszkańców przyfrontowych wsi. - Sytuacja w wioskach na Donbasie wygląda tak jak obrazy, które znam z książek sprzed wojny w Polsce. To takie malutkie przycupnięte domki, częściowo pomalowane na niebiesko, w których mieszkają samotni ludzie - opowiada. Zaznacza przy tym, że wiele starszych osób nie utrzymuje bliskich relacji z rodzinami, które często są w Rosji, a w mniejszej mierze - w Polsce.

"Jeden z naszych beneficjentów mieszkał w nadpalonym domu; ja takie budynki widziałam na zdjęciach po Powstaniu Warszawskim (...). Dom nie był nawet zabielony, nie było wody" - opowiada.

Czytaj także:

W ocenie Titaniec obecnie największe potrzeby w regionie dotyczą problemów medycznych i bezrobocia, które według niej na tym obszarze sięga 80 proc. Mieszkańcy przyfrontowych wiosek najczęściej cierpią na nadciśnienie, problemy z sercem i cukrzycę. Pytana o sytuację związaną z COVID-19 na tym terenie, rozmówczyni zaznacza, że do przyfrontowych wsi koronawirus dotarł jesienią. - Są przerażeni. Nagle zaczęli umierać ludzie - wskazuje.

- Zastanawialiśmy się, co możemy zrobić rozwojowego w tym "nierozwojowym" miejscu - kontynuuje rozmówczyni. Osoby, które potrzebują pomocy, to ludzie powyżej 70. roku życia, i ci, którzy z różnych względów pozostali w Donbasie i nie mają źródła utrzymania.

Działania fundacji

Ukraina donbas shutt-1200.jpg
Zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości. Trybunał w Hadze o sytuacji konfliktu na Ukrainie

Fundacja Most Solidarności stworzyła taki projekt, by połączyć obie te grupy. Był on finansowany ze środków MSZ i realizowany razem z oddziałem Caritas w Mariupolu przez dwa lata. W tym czasie zespoły medyczne prawie 200 razy wyjeżdżały do mieszkańców wsi w pobliżu linii frontu, przeprowadzono prawie 6 tys. wizyt domowych, wyszkolono opiekunów socjalnych - miejscowych mieszkańców, którzy byli wcześniej bezrobotni, organizowano też spotkania z prawnikiem i psychologiem.

W efekcie działań fundacji w Donbasie powstało pięć organizacji i wyszkolono kilkudziesięciu pracowników socjalnych. - Wyszkoliliśmy ludzi zdolnych do pracy, by stali się opiekunami społecznymi, założyli swoje organizacje i mogli aplikować o środki - mówi Titaniec. Organizacje te świadczą socjalną, higieniczną i medyczną pomoc dla staruszek.

Czytaj także:

Niektóre z tych organizacji na przykład pieką chleb i robią pierogi dla potrzebujących, a część jedzenia sprzedają też stacjonującym w pobliżu ukraińskim żołnierzom, zarabiając w ten sposób na utrzymanie i zakup produktów.

Bardzo zwracaliśmy uwagę, że pomoc świadczona była z polskich środków - dodaje szefowa fundacji. - Polska pomoc była przyjmowana z otwartymi ramionami. Podkreślali, że nie zapomnieliśmy o nich - mówi Titaniec.

pkr

Czytaj także

"Ci, którzy oddali Krym, poniosą odpowiedzialność". Zełenski przemówił przed Radą Najwyższą Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2020 14:01
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział we wtorek podczas dorocznego wystąpienia przed Radą Najwyższą (parlamentem), że osoby, które oddały Krym, poniosą odpowiedzialność. Dodał, że Ukraina poszukuje nowych instrumentów mających przywrócić jej terytoria.
rozwiń zwiń

Czytaj także

OBWE o działaniach wobec Rosji. Wiceszef MSZ Polski: na Krymie łamane są prawa człowieka

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2020 21:35
- Poza łamaniem prawa międzynarodowego, na Krymie łamane są prawa człowieka, chociażby w odniesieniu do Tatarów Krymskich - stwierdził cytowany w komunikacie MSZ wiceszef resortu Marcin Przydacz podczas wideokonferencji dot. międzynarodowej odpowiedzi na okupację Krymu.
rozwiń zwiń