X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Biden z nowym profilem na Twitterze. Nie będzie korzystał z tego konta, co Trump

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2021 17:13
Prezydent elekt USA Joe Biden w piątek otrzymał nowe konto w serwisie społecznościowym Twitter. W ciągu pierwszych sześciu godzin zaczęło je obserwować 400 tys. osób. W dniu inauguracji kadencji Bidena profil przekształci się w oficjalne konto prezydenta USA.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Sattalat Phukkum / Shutterstock.com

Nowy profil zwycięzcy ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w USA @PresElectBiden w dniu inauguracji jego kadencji, czyli 20 stycznia, zmieni nazwę na @POTUS. Tym samym przekształci się w oficjalne konto amerykańskiej głowy państwa.

Cenzura w internecie free shutt-1200.jpg
Cenzura w mediach społecznościowych. Prof. Lewicki: niesłychane, jak łatwo demokracja wpada w totalitaryzm

Inaczej niż w 2016 roku

W ciągu pierwszych sześciu godzin profil amerykańskiego prezydenta elekta zgromadził ok. 400 tys. obserwujących. Konto Bidena zostało założone jako nowe i w chwili uruchomienia nie posiadało żadnych obserwatorów, co stanowi różnicę w stosunku do poprzedniej zmiany administracji w USA na początku 2017 r. Wówczas konto @POTUS, które przekazano prezydentowi Donaldowi Trumpowi po ustępującym z urzędu Baracku Obamie, miało 13 mln obserwujących.

Jak podaje serwis internetowy brytyjskiego nadawcy publicznego BBC, administracja Bidena otrzymała informacje o tym, że będzie zaczynała pracę z zupełnie nowym kontem na Twitterze, około miesiąca temu. BBC podkreśla, że Twitter nie uzasadnił swojej decyzji i nie odniósł się w żaden sposób do kwestii poza wpisem na swoim blogu firmowym. Firma zarządzana przez Jacka Dorseya poinformowała tam - bez podawania swojej motywacji - że podczas przeniesienia kont do nowej administracji oficjalne profile nie zachowają obserwujących aktywnych podczas kadencji ustępującego zespołu prezydenckiego.

Twitter zaznaczył zarazem, że osoby obserwujące oficjalne konta administracji @POTUS oraz @VP (profil wiceprezydenta USA) otrzymają powiadomienie o powstaniu nowych kont, aby mogły dodać je do list subskrybowanych kanałów.

Administracja prezydenta elekta zarejestrowała na Twitterze również dwa nowe profile - @FLOTUSBiden dla przyszłej pierwszej damy, żony Joego Bidena Jill Biden, a także @SecondGentleman dla męża wiceprezydent Kamali Harris - Douga Emhoffa.

Czytaj również:

Obama był pierwszy

trump 1200 shutterstock.jpg
Blokada Donalda Trumpa w sieci. Publicysta: wolność słowa nie może być "widzimisię" monopolistów

BBC przypomina, że Barack Obama był pierwszym prezydentem USA, który miał konto na Twitterze. Powstało ono podczas jego drugiej kadencji w 2015 roku. Wpisy z jego oficjalnego konta zostały zarchiwizowane na profilu @POTUS44 (Obama był 44. prezydentem USA). Twitter zapowiedział, że w podobny sposób zarchiwizuje wpisy Trumpa, które będą dostępne pod twitterowym adresem @POTUS45.

W oficjalnej komunikacji Twitter pominął temat preferowanego przez ustępującego prezydenta prywatnego konta @realDonaldTrump. Zostało ono zawieszone w ubiegły piątek. Uzasadniono to podejrzeniem, że wpisy Trumpa mogły zachęcać do dalszej przemocy po zamieszkach, do których doszło 6 stycznia na Kapitolu. Tego dnia tłum niezadowolonych z wyniku wyborów zwolenników polityka wtargnął do rządowych budynków w stołecznym Waszyngtonie.

Wcześniej w tym tygodniu do zawieszenia konta Donalda Trumpa przez moderatorów Twittera odniósł się szef platformy Jack Dorsey. Ocenił on, że decyzja ta była "słuszna", ale "niebezpieczna".

Po zablokowaniu Trumpowi możliwości korzystania z serwisu, cena akcji Twittera spadła o 12 proc., a wartość firmy o 5 mld dolarów.

jmo

Czytaj także

"To była ewidentna cenzura". Maciej Kożuszek o sprawie Huntera Bidena i rosnącej roli gigantów z Doliny Krzemowej

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2020 09:44
- "New York Post" na podstawie materiałów zgromadzonych w laptopie należącym do Huntera Bidena opublikował artykuł dotyczący powiązań polityczno-biznesowych rodziny Bidenów. Krótko po tym Twitter i Facebook podjęły arbitralną decyzję o zakazie rozpowszechniania tych informacji. W pewnym momencie algorytm działał w taki sposób, że każdy, kto próbował tweetnąć link do artykułu z "NYP", miał zawieszane konto. To była ewidentna cenzura - powiedział Maciek Kożuszek ("Gazeta Polska Codziennie") w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pat wokół mediów społecznościowych. Republikanie są w szczególnie trudnej sytuacji

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2021 21:40
Zablokowanie Donalda Trumpa na Twitterze, Facebooku oraz Instagramie dobitnie uświadamia, że środowiska konserwatywne w USA są w coraz trudniejszej sytuacji. Mimo ogromnej siły oddziaływania portale społecznościowe stoją ponad prawem i nie ma praktycznie żadnej możliwości, by wpływać na ich autorytarne decyzje. Nie jest też łatwe budowanie alternatywnych platform komunikacji, bo światowi giganci konsekwentnie wycinają wszystko, co może stanowić zagrożenie dla ich rynkowego monopolu.
rozwiń zwiń