X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Niskie wyroki, uniewinnienia. Tak Niemcy rozliczali swoje zbrodnie wojenne

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2021 15:18
Śledztwa i powojenne procesy przeciwko zbrodniarzom nazistowskim były tematem dyskusji zorganizowanej przez Instytut Pileckiego w Berlinie. - Problemy prawne i wymiar polityczny stanowią oś do wszystkich rozważań nad skandalem braku powojennej sprawiedliwości - mówi dyrektor Instytutu Pileckiego w Berlinie, Hanna Radziejowska.
93-letni Niemiec Bruno D., oskarżony o bycie strażnikiem SS biorącym udział w zabójstwach tysięcy więźniów, w tym wielu Żydów, w okresie od sierpnia 1944 do kwietnia 1945 r. W nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof pod Gdańskiem, przybywa po jego werdykt na sali sądowej w Hamburgu. Niemcy 23 lipca 2020 r.
93-letni Niemiec Bruno D., oskarżony o bycie strażnikiem SS biorącym udział w zabójstwach tysięcy więźniów, w tym wielu Żydów, w okresie od sierpnia 1944 do kwietnia 1945 r. W nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof pod Gdańskiem, przybywa po jego werdykt na sali sądowej w Hamburgu. Niemcy 23 lipca 2020 r.Foto: Forum/FABIAN BIMMER/Archiwum: Reuters

Berlińską debatę zorganizowano z okazji uruchomienia cyfrowego archiwum Instytutu Pileckiego w Warszawie.

Armia Czerwona PAP Arch-1200.jpg
Ambasada Rosji pisze o "wyzwoleniu Polski" przez Sowietów. Stanowcza reakcja prezesa IPN

Nowe perspektywy

W środę wieczorem, w dyskusji online zatytułowanej "Śledztwa i powojenne procesy przeciwko zbrodniarzom nazistowskim. Historyczna wartość dokumentacji procesowej w kontekście badań nad II wojną światową i przewartościowania historii we współczesnych demokracjach", udział wzięli Christian Frosch - reżyser, autor nagrodzonego austriackiego filmu "Murer" (2017) o procesie Franza Murera, kata z Wilna, dr Andrej Angrick, badający zbrodnie wojenne Wehrmachtu i zagładę Żydów oraz dr Joanna Nikel - badaczka terroru okupacji niemieckiej na Mazowszu, naukowiec Instytutu Pileckiego, kurator wystawy "Zawołani po imieniu". Moderatorem dyskusji była Hanna Radziejowska - dyrektor Instytutu Pileckiego w Berlinie.

Czytaj także:

Dyskusja dotyczyłam m.in. historycznej wartości dokumentacji procesowej w kontekście badań nad II wojną światową. Uczestnicy próbowali też znaleźć odpowiedź na pytanie w jakim stopniu źródła archiwalne - przesłuchania i materiały procesowe, które powstały podczas procesów norymberskich do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, mogą otworzyć nowe perspektywy badawcze w zakresie opisu zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy III Rzeszy.

wawer 663.jpg
Zbrodnia w Wawrze - ofiary zbiorowej odpowiedzialności

Brakowało przepisów

Szczególnie gorzko brzmiały fragmenty dyskusji dotyczące powojennych śledztw i procesów zbrodniarzy wojennych, które często kończyły się uniewinnieniem austriackich lub niemieckich zbrodniarzy. Państwo niemieckie miało problem z rozliczeniem zbrodni niemieckich w czasach II wojny światowej, stwierdzono, przywołując przykłady procesów, w których zbrodniarze otrzymywali niskie wyroki lub w ogóle nie byli skazani.

Po II wojnie światowej w zachodnioniemieckim kodeksie karnym brakowało przepisów odnoszących się bezpośrednio do zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości czy też zbrodni wojennych. Z tego powodu osoby oskarżone o udział w najcięższych zbrodniach narodowego socjalizmu mogły być sądzone wyłącznie z artykułu 211 (morderstwo).

Czytaj także:

Zbrodnie nazistowskie, które były motywowane nienawiścią rasową były zazwyczaj kwalifikowane jako "morderstwo z niskich pobudek". Sam fakt służby w obozie zagłady nie wystarczył do wydania wyroku skazującego - oskarżonemu należało udowodnić, iż osobiście dokonywał zbrodni.

ministerstwo kultury shutter free 1200 (1).jpg
Skuteczna interwencja MKiDN. Skradzione przez nazistów obrazy wrócą do Polski

Wielokrotnie nie brano pod uwagę zeznań świadków, często uznając je za mało wiarygodne.

Wyzwania dla badaczy

- Otwarcie czytelni naszego cyfrowego archiwum Instytutu Pileckiego w Warszawie to właściwy moment aby w gronie polsko-niemiecko-austriackim podyskutować o problemie powojennego nieukarania zbrodniarzy niemieckich i austriackich - także w kontekście dzisiejszych polsko-niemieckich relacji - mówi dyrektor Instytutu Pileckiego w Berlinie, Hanna Radziejowska.

- Problemy prawne i wymiar polityczny stanowią oś do wszystkich rozważań nad skandalem braku powojennej sprawiedliwości. Warto je dobrze znać i zrozumieć, a zdigitalizowanie przez Instytut Pileckiego archiwum Centralnej Agencji Ścigania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu może stanowić punkt zwrotny - podkreśla.

Radziejowska zauważa też, że "demokratyzacja dostępu do wiedzy, jakim jest cyfrowe i dostępne archiwum to właściwy punkt wyjścia do dalszych badań i dyskusji nad powojennymi rozliczeniami w Europie oraz poznawaniem samej historii terroru okupacji niemieckiej.

- Ta debata bardzo dobrze zarysowała wiele tematów i wyzwań dla badaczy i twórców oraz znaczenie upowszechniania tej tematyki - powiedziała.

paw/

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak