X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Kamczatka: katastrofa ekologiczna na niespotykaną skalę. Naukowcy nie wiedzą, co się stało

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2020 07:38
Naukowcy, władze i ekolodzy wciąż nie wiedzą, co wywołało skażenie u wybrzeży Kamczatki i masową śmierć zwierząt morskich. Mówi się o odpadach chemicznych, paliwie rakietowym i działaniu przyrody. Według ekologów podobnych zjawisk dotąd na Kamczatce nie było.
Kamczatka, zdjęcie ilustracyjne
Kamczatka, zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock

- Oceniamy sytuację jako poważny wypadek ekologiczny. Można powiedzieć, że jest to klęska, dlatego że wszystko zaczęło się, według znanych nam danych, w połowie września, a źródło skażenia wciąż nie jest znane - powiedziała PAP ekspertka rosyjskiego oddziału organizacji Greenpeace, Jelena Sakirko. Podkreśliła, że nie jest także jasne, czy skażenie nadal skądś się wydobywa.

kamczatka 1200 EN.jpg
Skażenie u wybrzeży Kamczatki. Setki martwych stworzeń morskich

Poszukiwanie odpowiedzi trwa od pierwszych dni października, gdy w internecie pojawiły się zdjęcia setek martwych zwierząt morskich na plaży Chałaktyrskiej w pobliżu głównego miasta Kamczatki, Pietropawłowska Kamczackiego. Wcześniej surferzy pływający na tych wodach skarżyli się na reakcje alergiczne. Naukowcy z Rezerwatu Kronockiego ogłosili 7 października, że w Zatoce Awaczyńskiej wykryli obumarcie organizmów zasiedlających dno morskie - bentosu - w około 95 procentach.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Выброс морских обитателей зафиксирован в одной точке на охотоморском побережье. 13 октября в район поселка Озерновский Усть-Большерецкого района вылетела группа ученых, чтобы выяснить, связано ли это происшествие с аналогичными событиями в прибрежной зоне Авачинского залива. Были отобраны пробы воды, грунта, забраны биоматериалы для того, чтобы дать объективную оценку ситуации. Все полученные результаты будут размещены в свободном доступе на главной странице Правительства Камчатского края во вкладке «Я/Мы Тихий океан — аналитическая информация». #камчатка #камчатскийкрай #экологияКамчатки #экология #халактырскийпляж #ямытихийокеан #охотскоеморе

Post udostępniony przez Официальная страница (@kamgov)

Trzy wersje

Władze Kamczatki mówią obecnie o trzech wersjach: skażeniu toksynami wywołanym działalnością człowieka, oddziaływaniu środowiska naturalnego oraz podwyższonej aktywności sejsmicznej na dnie oceanu.

Czytaj więcej:

Tę ostatnią wersję odrzucił jednak jeden z najbardziej znanych w Rosji wulkanologów Daniła Czebrow. Jego zdaniem nauka nie zna przypadków masowych skażeń nawet w trakcie bardzo silnych trzęsień ziemi. Wersję tę można wykluczyć - powiedział Czebrow niezależnej "Nowej Gaziecie".

norylsk1200.jpg
"Rosja bezkarnie zanieczyszcza Arktykę". Przemysłowe odpady wpadają do rzeki

Na Kamczatce pracują od pierwszych dni października działacze Greenpeace'u. Obecnie obserwują plamę i pianę na wodzie na wodach Zatoki Awaczyńskiej, w jednej z jej mniejszych zatok. Plama kieruje się na południe, ku regionowi wulkanów Kamczatki, obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Winne glony?

Wśród wersji o naturalnej przyczynie skażenia wymieniane są mikroglony. - W miejscu, gdzie masowo się one rozmnażają, często dochodzi do spadku poziomu tlenu. Tam, gdzie na dnie jest niewielki parów znajdujemy ogromną ilość martwych organizmów - tłumaczył naukowiec Rosyjskiej Akademii Nauk Andriej Adrianow w telewizji państwowej Rossija 1.



Ekspertka Greenpeace'u zgadza się, że istnieją glony, które podczas kwitnienia mogą doprowadzić do śmierci organizmów morskich, ale - jak ocenia - nie w takiej skali. Argumentuje też, że zjawiska przyrodnicze są cykliczne, a więc, gdyby obecne skażenie miało źródło w przyrodzie, to powtarzałoby się.

Mamut rosja syberia EN-1200.jpg
Historyczne znalezisko na Syberii. Bardzo dobrze zachowane szczątki mamuta

Ani mieszkańcy Kamczatki, ani miejscowi naukowcy nigdy wcześniej nie obserwowali takich wydarzeń jak teraz - podkreśla Sakirko.

Odpady pod wulkanem

Zdaniem ekspertki teoretycznie możliwe jest skażenie ze składowiska znajdującego się pod wulkanem Kozielskim. U podnóża wulkanu zasypano około 108 ton pestycydów i odpadów chemicznych. O drugim możliwym źródle skażenia wielokrotnie pisały w ostatnim czasie rosyjskie media niezależne: obiekcie wojskowym w miejscowości Radygino. Składowano tu setki ton paliwa rakietowego i 20 tys. ton arsenu. Jednakże władze Kamczatki przekonują, że kontrola nie wykryła tam wycieku paliwa rakietowego.

Dotychczasowe badania wód wskazują jedynie na przekroczone stężenie produktów naftowych, fenolu i fosforanów. Na Kamczatce nie wykryto przekroczenia norm promieniowania ani skażenia powietrza. Gubernator Kraju Kamczackiego Władimir Sołodow ujawnił, że nie znaleziono w pobranych próbkach śladów tosycznego składniku paliwa rakietowego - dimetylohydrazyny.

plastki ocean 1200 shutterstock.jpg
Ocean plastiku. W Atlantyku zanieczyszczeń jest 10 razy więcej, niż sądzono

Niezależne laboratoria

Działacze Greenpeace'u bardziej skłaniają się ku ocenie, że katastrofa łączy się z działalnością człowieka, ale - zastrzega Sakirko - badają wszystkie wersje. Zamierzają porównywać wyniki z niezależnych laboratoriów z rezultatami badań innych instytucji, w tym państwowych.

Na pytanie o źródło skażenia według ekologów mogą odpowiedzieć badania martwego bentosu. Fakt, że organizmy te zginęły, świadczy o tym, że do skażenia doszło nie tylko na powierzchni, ale i w głębi wód. Greenpeace zebrał materiał, który zamierza przekazać do niezależnych laboratoriów w Moskwie i Petersburgu.

fc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szefowa Greenpeace krytykuje Niemcy. Zarzuca im zbyt małe zaangażowanie w walkę o klimat

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2020 07:00
Jennifer Morgan skrytykowała Niemcy na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Przewodnicząca Greenpeace zarzuciła naszym zachodnim sąsiadom, że ich polityka klimatyczna jest za mało ambitna i stwierdziła, że trzeba szybciej zredukować emisję dwutlenku węgla.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zwiększone stężenie substancji radioaktywnych nad Skandynawią. Rosja odniosła się do zarzutów

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2020 11:42
Nadzorujący prace elektrowni atomowych koncern Rosenergoatom wykluczył możliwość wycieku paliwa jądrowego w Rosji i zapewnił, że odkryte nad Skandynawią ślady izotopu cezu-134, cezu-137 i rutenu-103 nie pochodzą z rosyjskiego terytorium. Ich podwyższone stężenie zostało odkryte tydzień temu.
rozwiń zwiń