X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Chiny: groźna bakteria wydostała się z laboratorium. Władze ukrywały skalę problemu

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2020 08:03
Z zakładu produkującego szczepionki w chińskim mieście Lanzhou wydostała się bakteria gorączki maltańskiej (brucelozy). Chorobą zakaziło się już co najmniej 3 tys. osób. Władze dopiero w tym miesiącu ujawniły skalę problemu. Wielu zakażonych boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi, bo brak wczesnej diagnozy uniemożliwił skuteczne leczenie.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Fan Peishen/Xinhua News/East News

Komisja zdrowia Lanzhou, stolicy prowincji Gansu na północnym zachodzie Chin, przekazała, że zakażenie gorączką maltańską potwierdzono u 3245 osób, a kolejnych 1401 uzyskało "wstępnie dodatnie" wyniki. Łącznie pod kątem choroby przebadano prawie 22 tys. spośród 2,9 mln mieszkańców Lanzhou.

- Nie stwierdzono przypadków śmiertelnych – zapewniła komisja.

Okazało się, że do wycieku z należącego do państwowej firmy doszło już ponad rok temu. Chiny ujawniły jednak skalę problemu dopiero w tym miesiącu. Za wyciek ukarano dyscyplinarnie ośmiu pracowników fabryki, ale żaden z nich nie poniósł odpowiedzialności prawnej – informował portal gospodarczy Caixin.

covid czechy 1200.jpg
Skutki pandemii COVID-19 zostaną z nami na długo. Może ona nawet wpłynąć na średnią długość życia

Skutki brucelozy w Chinach

Chińskie media opisują dotkliwe skutki choroby, które do dziś utrudniają życie zakażonym mieszkańcom. Portal Caixin podaje przykład 40-letniej sklepikarki, przedstawionej jako Gao Hong, której we wrześniu 2019 roku zaczął dokuczać ból stawów i utrzymująca się przez długi czas gorączka. Dopiero po prawie sześciu miesiącach lekarze zdiagnozowali u niej brucelozę.

Było już wtedy za późno, by zastosować najskuteczniejszą terapię. W efekcie kobieta boryka się z uciążliwą i trudną do wyleczenia chorobą, która wymaga podawania leków przez długi czas. Ból stawów stał się w lipcu tak silny, że Gao ciężko jest samodzielnie chodzić.

covid lek pap 1200x660.jpg
Polski lek na chorobę powodowaną przez koronawirusa gotowy. Teraz testy kliniczne

- Łydka spuchła mi do rozmiaru dwa razy większego niż normalny i bolą mnie stawy w całym ciele – powiedziała kobieta.

Czytaj również:


Choć u wielu osób wykryto przeciwciała przeciw brucelozie, tylko nielicznym postawiono formalną diagnozę. Pacjenci nie są w stanie wytłumaczyć, dlaczego lekarze tak niechętnie stawiali diagnozę i przepisywali agresywną terapię – podał Caixin po rozmowie z dziesiątkami zakażonych.

Bruceloza zwykle atakuje owce, bydło, kozy, trzodę chlewną i psy. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) przeniesienie bakterii z człowieka na człowieka jest "skrajnie rzadkie" i może do niego dojść np. podczas karmienia piersią.

Inne efekty uboczne choroby

U ludzi choroba może powodować m.in. nawroty gorączki, chroniczne osłabienie, bóle głowy, mięśni i stawów, depresję, obrzęk serca, wątroby i śledziony. Niektóre z tych objawów mogą utrzymywać się przez długi czas lub nie ustąpić nigdy – napisano na stronie internetowej CDC.

Władze po raz pierwszy poinformowały o wycieku w grudniu 2019 roku. Urzędnicy przekazali wtedy, że w fabryce wytwarzającej szczepionkę przeciw brucelozie dla zwierząt przez prawie miesiąc stosowano przeterminowane środki odkażające, w wyniku czego bakteria wydostała się na zewnątrz, zakaziła pracowników i studentów pobliskiego instytutu weterynarii.

Dziennikarskie śledztwo Caixin wykazało jednak, że wyciek miał daleko większe skutki, niż początkowo ujawniono. Do końca lutego zakażenie wykryto u ponad 3 tys. osób w różnym wieku, w tym ponad 2,5 tys. mieszkańców okolicznych obszarów i 150 osób mieszkających dalej.

Portal opisuje zakład w Lanzhou jako ważny ośrodek produkcji szczepionek przeciw chorobom zwierzęcym akredytowany przez ministerstwo rolnictwa. Linia produkcyjna szczepionki przeciw brucelozie w zakładzie w Lanzhou została zamknięta w grudniu 2019 roku, a miesiąc później fabryka utraciła licencję na produkcję tego specyfiku. Władze Lanzhou poinformowały niedawno, że fabryka wypłaci odszkodowania, ale nie podano szczegółów na ten temat.

Firma przeprasza i wyciąga konsekwencje

Firma China Animal Husbandry, do której należy zakład w Lanzhou, opublikowała list z przeprosinami i ogłosiła, że za wyciek ukarano dyscyplinarnie osiem osób. Szef zakładu otrzymał upomnienie, a jego zastępcę zwolniono. Żadna z tych osób nie poniosła jednak odpowiedzialności prawnej, a część mieszkańców uważa, że kary były zbyt łagodne.

Dlaczego przy tak poważnym wypadku dotyczącym zdrowia publicznego firma nie została surowo ukarana, a ludzie nie ponieśli odpowiedzialności prawnej? - zapytał jeden z nich w rozmowie z Caixin.

W Polsce bruceloza bydła i świń od dziesięcioleci nie występuje, zaś ostra postać tej choroby pojawia się wyłącznie u ludzi jako choroba przywleczona u powracających z krajów basenu Morza Śródziemnego.

Istnieje szczepionka przeciwko brucelozie dla zwierząt (taką produkowano w chińskich zakładach), ale nie ma szczepionki dla ludzi. Aby zmniejszyć ryzyko zachorowania, należy unikać spożywania surowego mięsa i niepasteryzowanych produktów mlecznych - chociażby sera czy lodów. Jednak bakteria może się także rozprzestrzeniać drogą powietrzną lub poprzez kontakt z otwartą raną. Najbardziej narażone są osoby zatrudnione przy hodowli zwierząt, weterynarze czy rzeźnicy. Podczas pracy ze zwierzętami lub tkankami zwierzęcymi konieczna jest odzież ochronna, okulary i rękawice. Zawsze ważne jest mycie rąk.

Przez pewien czas była kandydatką na broń biologiczną. Badania na takim zastosowaniem bakterii prowadzili między innymi Amerykanie w latach 50.i 60. Patogen jest łatwo dostępny, nietrudno go namnożyć i rozpylić, skuteczna jest już niewielka dawka. Nie zabija, ale osłabia zdolność bojową i angażuje personel medyczny.

kod

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT Chiny Azja choroba
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak