X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Zamach, który wstrząsnął Francją. Ruszył proces ws. ataku na "Charlie Hebdo"

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2020 09:50
W Paryżu rozpoczął się proces 14 osób oskarżonych o współudział w atakach terrorystycznych ze stycznia 2015 r. na redakcję tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" i sklep koszerny w stolicy Francji oraz w Montrouge, w których zginęło w sumie 17 osób.
Policjanci kontrolujący osoby, które przybyły na proces ws. ataków na redakcję Charlie Hebdo
Policjanci kontrolujący osoby, które przybyły na proces ws. ataków na redakcję "Charlie Hebdo"Foto: East News/Alain Jocard/AFP
pap charlie hebdo663.jpg
"Charlie Hebdo" znów publikuje karykatury Mahometa. Macron: wolność prasy trzeba szanować

Proces przed sądem przysięgłych, któremu przewodniczy sędzia Regis de Jorna, ma potrwać do 10 listopada i będzie filmowany. Pierwotnie przewidziane na maj rozpoczęcie rozprawy zostało przesunięte ze względu na pandemię COVID-19.

Czytaj także:

Po trzech latach śledztwa prokuratura postawiła najcięższe zarzuty współudziału w zamachach terrorystycznych dwóm z 14 oskarżonych - Mohamedowi Belhoucine i Alemu Rizie Polatowi. Główni sprawcy zostali na miejscu zastrzeleni przez policję, a trzy osoby uznane za kluczowych pomocników przy organizowaniu ataków, w tym Belhoucine, będą sądzone zaocznie.

Ataki rozpoczęli bracia Cherif i Said Kouachi, którzy 7 stycznia 2015 r. ostrzelali z broni maszynowej redakcję "Charlie Hebdo" za publikację karykatur Mahometa. Wśród zastrzelonych było ośmioro pracowników redakcji: Cabu, Charb, Tignous, Honore, Woliński, Bernard Maris, Mustapha Ourrad i Elsa Cayat oraz zajmujący się utrzymaniem budynku Frederic Boisseau, a także były szef sztabu mera Clermont-Ferrand, zaproszony tego dnia przez redakcję Michel Renaud, policjant Franck Brinsolaro i zamordowany na ulicy Ahmed Merabet.

8 stycznia Amedy Coulibaly w podparyskim Montrouge zabił policjantkę Clarissę Jean-Philippe.

Charlie Hebdo 1200.jpg
Rocznica ataku na "Charlie Hebdo". Wtedy "wszyscy byli Francuzami"

Sam zabił cztery osoby

Z kolei 9 stycznia Coulibaly wziął jako zakładników 18 klientów koszernego supermarketu Hyper Cacher w Porte de Vincennes w 20. dzielnicy Paryża, w tym dziewięć kobiet oraz 2-letnie dziecko. Zabił cztery osoby: pracownika sklepu Yohana Cohena oraz trzech klientów - Philippe'a Brahama, Francois-Michela Saadę i Yoava Hattabę. Zamachowiec po czterech godzinach przetrzymywania zakładników został zastrzelony podczas szturmu sił specjalnych na sklep.

Tego samego dnia w departamencie Sekwana i Marna zostali również zastrzeleni bracia Kouachi przed lokalną drukarnią, gdzie się schronili podczas ucieczki przed policją.

Zaocznie sądzeni będą uważana do niedawna za zmarłą 32-letnia Hayat Boumeddiene, żona Coulibaly'ego oraz bracia: 33-letni Mohamed i 29-letni Mehdi Belhoucine.

Boumeddiene została rozpoznana przez francuskiego dżihadystę powracającego z Syrii, który twierdzi, że widział ją żywą w obozie prowadzonym przez Kurdów. Boumeddiene miała być kluczowym koordynatorem zamachów, w tym występować w imieniu Coulibaly'ego o pożyczki konsumenckie na sfinansowanie zakupu broni. Kobieta powtórnie wyszła za mąż i jest matką kilkorga dzieci.

Religijny mentor Coulibaly'ego

Mohamed Belhoucine jest uważany przez śledczych za religijnego mentora Coulibaly'ego. Obaj bracia Belhoucine to islamiści. Mohamed w 2014 r. został skazany na dwa lata więzienia za współudział w transporcie dżihadystów do Afganistanu i Pakistanu. Grafolodzy przypisują mu napisanie przysięgi wierności dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie, którą Coulibaly odczytał na swoim nagraniu wideo.


Posłuchaj
00:52 Francja Charlie dźwięk.mp3 Francja: pierwszy dzień procesu współuczestników zamachu na redakcję Charlie Hebdo (IAR)

 

Spośród jedenastu sądzonych terrorystów tylko jednemu, 33-letniemu Alemu Rizie Polatowi grozi dożywocie za współudział w zbrodniach popełnionych przez braci Kouachich i Coulibaly'ego. Polat jest obywatelem Francji i Turcji oskarżonym o stały kontakt z Coulibalym od grudnia 2014 do 7 stycznia 2015 r. oraz przechowywanie i transport broni, amunicji i materiałów wybuchowych użytych podczas ataków.

Dziewięciu innym oskarżonym w wieku od 31 do 68 lat grozi kara do 20 lat więzienia. Niektórzy z nich to drobni przestępcy z regionu paryskiego, skazywani wcześniej za handel narkotykami. Część przebywała w tym samym areszcie śledczym co Coulibaly. DNA dwóch z nich zostało zidentyfikowane na broni znalezionej w jego domu.

W planach mieli kolejne zamachy

Po trzech latach śledztwa ustalono, że ataki popełnione przez Kouachich i Coulibaly'ego zostały starannie skoordynowane, a ten ostatni odegrał istotną rolę jako pośrednik w dostarczaniu pieniędzy i broni. Bracia Kouachi planowali natomiast jeszcze inne zamachy terrorystyczne, a w ich samochodzie znaleziono, oprócz broni i amunicji, również materiały wybuchowe oraz substancje przeznaczone do wyrobu koktajli Mołotowa.

Przeciwko innemu dżihadyście, 37-letniemu Peterowi Cherifowi, podejrzanemu o sponsorowanie ataku na "Charlie Hebdo" i inne działania terrorystyczne, toczy się oddzielne dochodzenie.

Tygodnik zdecydował o ponownym opublikowaniu karykatur Mahometa w środę w specjalnym dodatku poświęconym procesowi. Publikowanie wizerunków Mahometa jest zabronione przez islam sunnicki, a wyśmiewanie lub obrażanie proroka bywa karane śmiercią. Według francuskiego prawa bluźnierstwo nie jest przestępstwem, a w obronie wolności prasy i wypowiedzi po ataku na "Charlie Hebdo" organizowano marsze.

W poniedziałek na konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin oświadczył, że zagrożenie terrorystyczne na terytorium Francji utrzymuje się na "bardzo wysokim poziomie". 8132 osoby zostały zidentyfikowane jako zradykalizowani terroryści, posiadający swoje teczki w aktach dotyczących radykalizacji terrorystycznej. Szef MSW zaznaczył, że ryzyko terrorystyczne pochodzenia sunnickiego pozostaje głównym zagrożeniem, przed którym stoi Francja.

pb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Muzułmanin porwał 14-letnią chrześcijankę i zmusił ją do ślubu. Sąd w Pakistanie uznał, że to legalne

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2020 13:27
Sąd Najwyższy w Lauharze ogłosił wyrok, który uznaje za legalne porwanie czternastoletniej chrześcijanki, zmuszenie ją do ślubu i przejścia na islam. Adwokat pokrzywdzonej skomentował orzeczenie sądu krótko: "Islamski wyrok zamiast sprawiedliwości".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyrok dla Abediego, brata zamachowca z Manchesteru: pracował nad bombą

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2020 18:02
Przynajmniej 55 lat spędzi w więzieniu Hashem Abedi, młodszy brat islamskiego zamachowca z Manchesteru sprzed trzech lat. Za winnego pomocy przy organizacji ataku na salę koncertową, w której występowała Ariana Grande, został uznany w marcu, teraz usłyszał wyrok.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Niegodziwy i nieludzki". Zamachowiec z Christchurch skazany na dożywocie

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2020 05:40
Zamachowiec, który w marcu ubiegłego roku zabił 51 muzułmanów w Nowej Zelandii, został skazany na dożywocie bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie z odbywania kary.
rozwiń zwiń