X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

75 lat po tragedii w Hiroszimie świat wciąż nie rezygnuje z broni jądrowej

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2020 17:21
W czwartek mija 75 lat od ataku atomowego USA na Hiroszimę, który zabił 140 tys. ludzi i zrównał z ziemią dużą część japońskiego miasta. Mimo dekad wysiłków i apeli osób ocalałych z tej tragedii świat bez broni jądrowej wciąż wydaje się jednak odległym marzeniem – oceniają komentatorzy.
Skalę uroczystości rocznicowych ograniczono w tym roku ze względu na pandemię COVID-19.
Skalę uroczystości rocznicowych ograniczono w tym roku ze względu na pandemię COVID-19. Foto: PAP/EPA/DAI KUROKAWA

Posłuchaj

00:57 hiroszima.mp3 W Hiroszimie uczczono pamięć ofiar bomby atomowej zrzuconej na to miasto przez Amerykanów 75 lat temu. Relacja Tomasza Sajewicza (IAR)

- 6 sierpnia 1945 roku jedna bomba atomowa zniszczyła nasze miasto. W owym czasie mówiło się, że nic tutaj nie urośnie przez 75 lat. A jednak Hiroszima z tego wyszła i stała się symbolem pokoju - powiedział burmistrz Hiroszimy Kazumi Matsui podczas uroczystości w Parku Pamięci Pokoju. Wezwał do jedności i rezygnacji z "egocentrycznego nacjonalizmu".

Japonia Hiroshima rocznica pap 1200.jpg
Hiroszima: uczczono pamięć ponad 140 tys. ofiar bomby atomowej

Skalę uroczystości rocznicowych ograniczono w tym roku ze względu na pandemię COVID-19. Wzięli w niej tym razem udział nieliczni oficjele i osoby ocalałe z wybuchu.

Żyje ok. 136 tys. hibakusha

Przed zrzuceniem bomby na terenie parku mieściła się tętniąca życiem centralna dzielnica Hiroszimy - miasta liczącego wówczas ok. 350 tys. mieszkańców. Szacuje się, że fala uderzeniowa olbrzymiego wybuchu zabiła na miejscu 70 tys. ludzi, a dziesiątki tysięcy kolejnych zmarły później z powodu odniesionych obrażeń i choroby popromiennej.

W parku stoją ruiny jedynego budynku w pobliżu hipocentrum eksplozji, który nie został przez nią całkowicie zrównany z ziemią. Emblematyczny szkielet dawnego centrum wystawienniczego, zaprojektowanego przez czeskiego architekta Jana Letzla, nazywany Kopułą Atomową lub Pomnikiem Pokoju, ma zgodnie z uchwałą rady miasta upamiętniać tragedię po wsze czasy.

Trzy dni po ataku na Hiroszimę wojsko Stanów Zjednoczonych zrzuciło drugą bombę jądrową na japońskie miasto Nagasaki, gdzie zginęło co najmniej 74 tys. osób. Wkrótce Japonia poddała się, co zakończyło drugą wojnę światową w Azji. Były to jedyne dwie bomby nuklearne w historii, jakie zrzucono w ramach działań wojennych.

Obecnie przy życiu jest ok. 136 tys. hibakusha, jak w Japonii nazywa się ocalałych z wybuchów w Hiroszimie i Nagasaki. Średnia ich wieku wynosi 83 lata; co roku wielu z nich odchodzi.

Douglas_MacArthur_663_364.jpg
Amerykańskie bomby czy sowieckie bagnety? Co zmusiło Japonię do kapitulacji

Jako "niedoścignieni rzecznicy rozbrojenia nuklearnego" przekuli oni swoją tragedię w potężny apel o "bezpieczeństwo i dobrobyt całej ludzkości" - powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres w nagraniu rocznicowym. - Jedynym sposobem na całkowitą eliminację ryzyka nuklearnego jest całkowita eliminacja broni nuklearnej - zaznaczył.

Nuklearne mocarstwa

Po dziesięcioleciach usilnych starań hibakusha świat bez broni jądrowej wciąż wydaje się jednak odległym marzeniem, a spadająca z roku na rok liczba ocalałych rodzi pytanie, jak ta walka będzie wyglądała bez ludzi, którzy nadali zniszczeniom wojny atomowej ludzką twarz – pisze dziennik "New York Times".

Liczba głowic jądrowych na świecie spadła wprawdzie z ok. 70 tys. w połowie lat 80. XX wieku do ok. 13 tys. obecnie, ale w ciągu ostatniego ćwierćwiecza Indie, Pakistan i Korea Płn. dołączyły do mocarstw nuklearnych, Chiny zwiększyły swój arsenał, a USA i Rosja zaczęły wypisywać się z traktatów rozbrojeniowych z czasów końca zimnej wojny – zaznacza amerykańska gazeta.

Bejrut liban straż pożarna PAP-1200.jpg
"Trzeci co do wielkości po Hiroszimie i Nagasaki". Rakowski o wybuchu w Bejrucie

Podczas uroczystości w Hiroszimie burmistrz Matsui poprosił rząd Japonii, aby przychylił się do apeli hibakusha, podpisał i ratyfikował traktat o zakazie broni jądrowej przyjęty w 2017 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.

Traktat, będący owocem starań grupy mniejszych państw, nieposiadających broni jądrowej, nie został jak dotąd ratyfikowany przez 50 krajów, co wymagane jest do jego wejścia w życie. Nieprawdopodobne wydaje się również, aby poparły go mocarstwa nuklearne oraz państwa objęte amerykańskim "parasolem bezpieczeństwa" jądrowego, w tym Japonia.

W ceremonii w Hiroszimie uczestniczył również premier Japonii Shinzo Abe, który wezwał wszystkie kraje do wysiłków na rzecz usunięcia "poczucia nieufności poprzez wzajemne zaangażowanie i dialog". W odpowiedzi na prośby o podpisanie traktatu zapewnił, że Tokio popiera eliminację broni jądrowej, ale ma do tego "inne podejście".

Władze Stanów Zjednoczonych nigdy nie przeprosiły za zrzucenie bomb nuklearnych na Hiroszimę i Nagasaki. Utrzymują one, że był to jedyny sposób na szybkie zakończenie drugiej wojny światowej, ponieważ Japonia nie chciała skapitulować wobec sił konwencjonalnych.

paw/