X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Media społecznościowe przegrywają z tradycyjnymi. Zobacz nowe badanie nt. dezinformacji ws. COVID-19

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2020 10:00
Osoby szukające informacji głównie w mediach społecznościowych mają mniej wiedzy o pandemii COVID-19 niż osoby korzystające z tradycyjnych mediów. Media społecznościowe utrudniają wysiłki lekarzy - wynika z najnowszego badania Uniwersytetu McGill.
Hakerzy wyłudzili prawie pół miliona złotych
Hakerzy wyłudzili prawie pół miliona złotychFoto: Shutterstock

1200 wirus.jpg
"Część ognisk COVID-19 spowodowane brakiem czujności młodych ludzi". Szef WHO o wzroście infekcji

Autorzy zwrócili uwagę, że platformy takie jak Twitter czy Facebook coraz częściej są pierwszym źródłem informacji. Tymczasem Kanadyjczycy, którzy regularnie korzystają z mediów społecznościowych, rzadziej przestrzegają takich zasad jak zachowanie odległości i rzadziej postrzegają COVID-19 jako zagrożenie. Natomiast ci, którzy korzystają ze źródeł informacji takich jak gazety, radio czy telewizja zachowują zasady bezpieczeństwa.

Badacze z montrealskiego McGill zanalizowali skutki doświadczania dezinformacji, przyglądając się tweetom, artykułom i badaniom opinii publicznej. Celem była odpowiedź na pytanie, czy dezinformacji jest więcej niż rzetelnej informacji tak w mediach społecznościowych, jak w mediach tradycyjnych, czy dezinformacja wpływa na nieznajomość faktów w sprawie Covid-19 i czy ma wpływ na zachowanie.

Czytaj także:

W badaniu porównywano m.in. proporcje między informacją fałszywą a informacją prawdziwą w sprawach takich jak skuteczność witaminy C, zjadanie nietoperzy, opinii "to nie gorsze niż grypa" oraz teorie spiskowe, a także skalę podawania informacji o zachowywaniu higieny i odległości. "Dezinformacja była częstsza na Twitterze, walka z dezinformacją pojawiała się natomiast częściej w tradycyjnych mediach" - podkreślono.

"Infodemia"

"Pandemii Covid-19 towarzyszy coś w rodzaju infodemii, szerzącej się globalnie nieprawdziwej informacji, która stanowi poważny problem zdrowia publicznego. Infodemie budzą obawy, bo rozpowszechnianie się fałszywej lub błędnej informacji może doprowadzić do zmian w przenoszeniu się zakażeń, a tym samym mieć wpływ na skalę i śmiertelność pandemii" - napisano w artykule opublikowanym w "Misinformation Review" wydawanym przez Harvard Kennedy School.

Czytaj także:

- W kontekście kryzysu takiego jak Covid-19 jest to powód do obaw w sprawie roli, jaką korzystanie z mediów społecznościowych odgrywa w zwiększaniu zasięgu fałszywych opinii - powiedział cytowany w komunikacie Aengus Bridgman, doktorant na Uniwersytecie McGill i współautor badania. - Rośnie liczba dowodów, że dezinformacja w mediach społecznościowych stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego. Stąd tym większe znaczenie spłaszczenia krzywej dezinformacji - dodał inny z autorów, profesor Taylor Owen z McGill.

"Cyfrowe samotne wyspy"

W najnowszym raporcie na temat bezpieczeństwa w sieci ottawska firma SecDev podkreśliła, że "coraz więcej osób jest przekonanych, że media społecznościowe stanowią część problemu; dzieje się tak dlatego, że powielają "pokoje z echem", podbijając jednostronną informację, by zwiększyć zaangażowanie użytkowników i dochody z reklam". SecDev przypomniała artykuł z magazynu "Wired", w którym cztery lata temu autor pisał, że "globalna wioska, którą kiedyś był internet, została zastąpiona cyfrowymi samotnymi wyspami, które są coraz bardziej izolowane i odporne na wszystkie inne dźwięki".

Opublikowany dwa miesiące temu raport Kanadyjskiego Urzędu Rejestracji Internetowej (CIRA) wskazywał, że 60 proc. Kanadyjczyków posługuje się internetem do zapoznawania się z bieżącymi wiadomościami i ponad trzy czwarte spotkało się z fake newsami, ale już tylko 17 proc. ma pewność, że są w stanie odróżnić fake news.

dn

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Nie możemy oczekiwać cudów". Niemiecka minister o szczepionce na COVID-19

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 13:55
- Jest mało prawdopodobne, aby szczepionka na COVID-19 stała się szeroko dostępna do połowy 2021 roku - powiedziała w środę na konferencji prasowej minister oświaty i badań naukowych Niemiec Anja Karliczek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Część ognisk COVID-19 spowodowane brakiem czujności młodych ludzi". Szef WHO o wzroście infekcji

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2020 21:04
- Wzrost nowo zdiagnozowanych infekcji koronawirusem w niektórych krajach to częściowo wina młodych ludzi, którzy zmniejszyli swoją czujność wobec zagrożenia - powiedział w czwartek szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus.
rozwiń zwiń