X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Nadzwyczajne posiedzenie władz Korei Płd. "Północ powinna dotrzymywać podpisanych umów"

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2020 09:07
"Południe i Północ powinny starać się dotrzymać wszystkich wzajemnych porozumień" - napisano w oświadczeniu południowokoreańskiego ministerstwa ds. zjednoczenia. Stało się to kilka godzin po tym, jak Pjongjang przestrzegł przed środkami odwetowymi wobec Seulu.
Strefa zdemilitaryzowana na granicy między Koreami
Strefa zdemilitaryzowana na granicy między KoreamiFoto: Meeh/ Shutterstock

W komunikacie resortu zaznaczono, że rząd w Seulu "poważnie traktuje obecną sytuację".

"Poważna sytuacja"

Władze Korei Płd. zwołały w niedzielę nadzwyczajne posiedzenie dotyczące bezpieczeństwa i wezwały Północ do dotrzymywania wzajemnych porozumień kilka godzin po tym, jak Pjongjang zagroził zniszczeniem biura łącznikowego i podjęciem działań wojskowych przeciwko Seulowi.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] Kim Dzong Un chce wzmocnić arsenał nuklearny Korei Północnej

Dyrektor ds. bezpieczeństwa narodowego Korei Płd. Czung Eui Jong przeprowadził wideokonferencję z ministrami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo kraju i dowódcami sił zbrojnych w celu omówienia ostatniej sytuacji na Półwyspie Koreańskim i możliwe kroki rządu - poinformowała kancelaria prezydenta Korei Płd., cytowana przez agencję Associated Press.

Ministerstwo ds. zjednoczenia, które zajmuje się stosunkami z Koreą Północną, stwierdziło później, że obie Koree muszą starać się przestrzegać wszystkich osiągniętych porozumień. Ministerstwo obrony osobno oświadczyło, że ściśle monitoruje armię Korei Północnej i utrzymuje wysoką gotowość wojskową. Oba ministerstwa oświadczyły, że rząd Korei Południowej "uważa obecną sytuację za poważną" - podało AP.

CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kim Jo Dzong_1200.jpg
"Najwyższy czas zerwać kontakty". Siostra Kima o relacjach z Koreą Płd.

Prowokacje ze strony Korei Płn.?

Agencja zauważa, że istnieją obawy, iż Korea Północna może prowokować, by wzmocnić swoją wewnętrzną jedność w sytuacji, gdy rozmowy nuklearne ze Stanami Zjednoczonymi pozostają w impasie. Obserwatorzy twierdzą, że Północ rozpaczliwie potrzebuje złagodzenia restrykcji w obliczu surowych sankcji gospodarczych nałożonych przez USA oraz pandemii koronawirusa.

W nocy z soboty na niedzielę Kim Jo Dzong, siostra północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, wydała polecenie zniszczenia międzykoreańskiego biura łącznikowego - poinformowały oficjalne media w Korei Płn., na które powołuje się agencja Kyodo. Kim Jo Dzong wydała w tej sprawie oficjalne oświadczenie.

Decyzja siostry przywódcy komunistycznego reżimu, która po Kimie jest najbardziej wpływową osobą w kraju, ma związek z ostatnim wzrostem napięcia między obiema Koreami. Pjongjang kilkanaście dni temu ostro skrytykował Seul za brak reakcji na działalność dwóch grup uciekinierów z Północy, którzy przez granicę wysyłają balony z ulotkami potępiającymi łamanie przez Koreę Płn. praw człowieka i jej nuklearne ambicje.

Następnie Korea Płn. zapowiedziała zerwanie wszelkich kontaktów z Południem, a pierwszym krokiem w realizacji tych gróźb było zablokowanie przez Pjongjang linii łączności w międzykoreańskim biurze łącznikowym oraz gorących linii między urzędami przywódców i wojskami obu stron.

Odrzucony apel Seulu

Kilka dni temu władze w Seulu zakomunikowały, że zamierzają podjąć kroki prawne przeciwko uciekinierom wypuszczającym balony. Południowokoreańscy eksperci ostrzegają jednak, że ściganie dysydentów z Północy może być źle odebrane w społeczeństwie Południa i może być postrzegane jako naruszenie prawa do wolności wypowiedzi.

Władze Korei Płn. odrzucają także apel Seulu o wznowienie przez Pjongjang rozmów z USA na temat denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, a starania sąsiadów z Południa określają jako "niedorzeczne".

>>>[CZYTAJ TAKŻE] "Należy odnosić się jak do wroga". Korea Północna zrywa kontakty z sąsiadem

Podczas szczytu w czerwcu 2018 roku w Singapurze, gdzie spotkali się Kim Dzong Un i prezydent USA Donald Trump, przywódca reżimu wyraził skłonność do całkowitej likwidacji północnokoreańskiego programu jądrowego w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla swojego reżimu. Nie ogłoszono jednak konkretnego planu denuklearyzacji ani nie sprecyzowano, jak mają wyglądać te gwarancje.

Rozmowy na drugim szczycie z udziałem obu przywódców w Hanoi, w lutym 2019 roku, zakończyły się fiaskiem. Korea Płn. żądała zniesienia większości nałożonych na nią międzynarodowych sankcji, oferując jedynie częściową denuklearyzację, na co nie zgodziła się strona amerykańska. Negocjacje od wielu miesięcy są w impasie.

ms

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rząd Korei Południowej: doniesienia o stanie zdrowia Kim Dzong Una to fake news

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2020 13:04
Doniesienia o kłopotach zdrowotnych przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una to fake news - powiedział we wtorek południowokoreański minister ds. zjednoczenia Kim Jeon Czul, oceniając, że dyktator może unikać publicznych wystąpień z powodu pandemii koronawirusa.
rozwiń zwiń