X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Pożar Notre Dame, brexit, historyczne wydarzenia. Tym żył świat w 2019 roku

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2019 09:00
Mija rok 2019, ale na pewno zapamiętamy z niego wydarzenia, którymi żył cały świat. Oczy miliardów ludzi skierowane były na Paryż, gdzie płonęła katedra Notre Dame, Londyn, gdzie ważyły się losy brexitu, ale też na Waszyngton, półwysep Koreański czy... w przestrzeń kosmiczną.
Audio
  • Ataki na Sri Lance. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
  • Lider ISIS nie żyje. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
  • Mijający rok pod znakiem protestów w Hongkongu. Relacja Tomasza Sajewicza (IAR)
Rok 2019 obfitował w wydarzenia, które zapamiętamy na długo
Rok 2019 obfitował w wydarzenia, które zapamiętamy na długoFoto: shutterstock/Loic Salan, neneo (Kolaż)

Panama: Światowe Dni Młodzieży 2019

Młodzi katolicy z całego świata przybyli do Panamy 22 stycznia, aby spotkać się z Papieżem Franciszkiem podczas Światowych Dni Młodzieży. - Herezją jest myślenie, że Kościół nie ma nic do powiedzenia światu - mówił papież wiernym podczas jednej z mszy.

Papież mówił w Panamie o problemach targających dzisiejszą młodzieżą. Podkreślał, jak bardzo narażeni są oni na zagrożenia takie jak narkotyki, przestępczość, wyzysk czy prostytucja. Droga Krzyżowa, mówił papież, dotyczy wielu ludzi, którzy "pochłonięci przez spiralę śmierci z powodu narkotyków, alkoholu, prostytucji i handlu ludźmi, są pozbawieni nie tylko przyszłości, ale i chwili obecnej". 

Czytaj więcej
pap papież franciszek 1200.jpg
Panama: 700 tys. osób na mszy na zakończenie ŚDM, następne odbędą się w Portugalii

>>>[POLSKIE RADIO 24] Rzecznik KEP: papież Franciszek mówił do młodzieży ich językiem

Msza wieńcząca wydarzenie zgromadziła 700 tys. pielgrzymów. - Wasza wiara i radość wprawiły w drganie Panamę, Amerykę i cały świat - mówił do wiernych na pożegnanie papież. I uradował całą Portugalię, zapowiadając, że następne Światowe Dni Młodzieży (w 2022 roku) odbędą się właśnie tam.

Katastrofa w Etiopii

10 marca w Etiopii rozbił się Boeing 737 MAX Ethiopian Airlines. Na pokładzie samolotu było 149 pasażerów z ponad 30 krajów i ośmiu członków załogi.

Samolot zniknął z radarów po sześciu minutach od startu z międzynarodowego lotniska Bole w Addis Abebie, w okolicach miejscowości Bishoftu, ok. 60 km na południowy wschód od stolicy Etiopii. Nikt nie przeżył katastrofy.

Czytaj więcej
katastrofa-boeing_pap_1200.jpg
Etiopia: nikt nie przeżył katastrofy boeinga. Wśród ofiar dwóch Polaków

Jak się okazało, wśród ofiar tragedii było dwóch polskich obywateli. "Niestety, potwierdziły się informacje o dwóch polskich ofiarach katastrofy lotniczej w Etiopii. MSZ udziela wszelkiego wsparcia rodzinom zmarłych" - zapewnił na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. "Myślami jesteśmy w tej chwili z bliskimi wszystkich ofiar tego tragicznego wydarzenia. Niech spoczywają w pokoju" - napisał szef rządu.

W następstwie tego wypadku Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) bezterminowo wstrzymała eksploatację wszystkich Boeingów 737 MAX 8 na obszarze Unii Europejskiej. To samo zarządzono także w innych państwach świata, włącznie z USA.

Skutki katastrofy w Etiopii (a także podobnej tragedii w Indonezji w październiku 2018 roku, gdzie zginęło 189 osób) Boeing odczuwa do dziś. Dennis Muilenburg stracił stanowisko prezesa w związku z kryzysem dotyczącym maszyn 737 MAX. Stał na czele firmy od połowy 2015 roku.

"Najczarniejszy dzień Nowej Zelandii"

15 marca około godz. 14.45 (2.45 w Polsce) w meczecie Al-Nur i przed godz. 16 (4 nad ranem w Polsce) w położonym na przedmieściu Christchurch meczecie Masdżid Linwood doszło do strzelanin. W obydwu świątyniach atakującym był 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant. Zginęło 51 osób, 49 zostało rannych.

Czytaj więcej
nowa zelandia 1200 pap.jpg
Atak terrorystyczny w Nowej Zelandii. "Ta sytuacja nas nie złamie, umocni nasze wartości"

Przed zamachem Tarrant napisał manifest, w którym wzywał do "supremacji białej rasy". Twierdził w nim, że wzorował się na działaniach Andersa Breivika, norweskiego masowego mordercy i skrajnie prawicowego terrorysty.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] Reakcja świata na ataki w Nowej Zelandii. "Okropna masakra"

- To najczarniejszy dzień Nowej Zelandii - powiedziała premier kraju Jacinda Ardern tuż po zamachu. Kondolencje płynęły z całego świata. "Polacy łączą się w smutku i żałobie ze wszystkimi dotkniętymi tymi aktami ślepej nienawiści. Zachowujemy Was w naszych sercach i modlitwach" - napisał prezydent Andrzej Duda.

Dyrektywa o prawie autorskim, czyli (dla przeciwników) ACTA 2

Parlament Europejski poparł 26 marca dyrektywę cyfrową, szybko nazywaną przez jej przeciwników ACTA 2. Nakłada ona między innymi na strony internetowe obowiązek filtrowania treści pod kątem tego, czy nie zostały one nielegalnie skopiowane.

Czytaj więcej
konrad szymański 1200 free.jpg
Konrad Szymański: dyrektywa ACTA2 analogiczna do cenzury prewencyjnej

O dyrektywie dyskutowali politycy, eksperci, publicyści i artyści. Wiele komentarzy można odsłuchać na portalu Polskiego Radia

Dyrektywę popierali między innymi artyści i wydawcy prasowi - przekonywali, że na nielegalnych kopiach tracą niezależni twórcy, a zyskują informatyczne giganty. Przeciw było wielu użytkowników internetu. Ich zdaniem był to krok do cenzurowania internetu.

Sprawę komentowali również polscy europosłowie. "To początek prewencyjnej cenzury i możliwego ograniczenia wolności w internecie" - napisał na Twitterze europoseł Tomasz Poręba. "Jestem gotów bronić, także w dyskusji publicznej, zapisów tej ważnej i potrzebnej w Europie dyrektywy" - oświadczył z kolei Jerzy Buzek.

Czarna dziura w błysku fleszy

O historycznej chwili mówiono na całym świecie, gdy 10 kwietnia opublikowano... pewną fotografię. Nie była to jednak fotografia typowa, a pierwsze w historii zdjęcie czarnej dziury. Zaprezentowali je astronomowie z zespołu badawczego Event Horizon Telescope. "Fotografami" było osiem teleskopów, które utworzyły "wirtualny teleskop" o rozmiarze Ziemi - poinformowała członkini zespołu dr Monika Mościbrodzka.

>>>[CZYTAJ WIĘCEJ] Historyczny dzień. Astronomowie zaprezentowali pierwsze zdjęcie czarnej dziury

Przełomowa fotografia przedstawia czarną dziurę znajdującą się w centrum galaktyki Messier 87,55 mln lat świetlnych od Ziemi, o masie 6,5 mld razy większej od masy Słońca.

 - Bez wątpienia jest to niesłychane osiągnięcie techniczne - powiedział na antenie Dwójki prof. Michał Różyczka (astronom). - To może być jedno z największych odkryć stulecia - ocenił z kolei dr Krzysztof Nalewajko (fizyk).

Świat we łzach, Notre Dame w ogniu

W poniedziałek 15 kwietnia wieczorem w słynnej paryskiej katedrze Notre Dame wybuchł pożar. Cały świat przyglądał się transmisjom telewizyjnym, w których widać było ten niezwykle ważny dla historii całej Europy budynek.

Czytaj więcej
Notre Dame 1200.jpg
Notre Dame w ogniu. Zobacz nasz serwis specjalny

Ze wszystkich zakątków ziemi płynęły gesty solidarności z Francją, która odniosła niepowetowaną stratę, odczuwalną zarówno przez wierzących katolików, jak i przedstawicieli innych religii i niewierzących. Swoją pomoc w odbudowie katedry zadeklarowała Polska. - To nasze europejskie, chrześcijańskie dziedzictwo, to są fundamenty Europy - powiedział premier Mateusz Morawiecki

>>>[JEDYNKA] Odbudujmy Notre Dame. Polskie Radio przyłącza się do apelu przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

W czerwcu prokuratura w Paryżu poinformowała, że przyczyną katastrofalnego pożaru z 15 kwietnia 2019 roku jednej z najpiękniejszych gotyckich katedr był najprawdopodobniej źle zgaszony papieros lub awaria instalacji elektrycznej. Odbudowa świątyni, według rektora katedry, rozpocznie się najprawdopodobniej nie wcześniej niż w 2021 roku.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] "Tragedia dla ludzi wierzących". Komentarze w związku z pożarem

Wydarzenie, przez wielu traktowane jako pewien symbol w laickiej Francji, pociągnęło za sobą też pewne pozytywne skutki. W wielu państwach zaczęto baczniej przyglądać się ochronie tego typu zabytków, a francuski resort kultury poinformował, że na odbudowę przekazano datki w wysokości prawie miliarda euro.

Aktor prezydentem Ukrainy

W marcu i kwietniu odbyły się dwie tury wyborów prezydenckich na Ukrainie. Oba starcia wygrał Wołodymyr Zełenski, który w II turze uzyskał 73 procent poparcia, deklasując dotychczasowego prezydenta, Petro Poroszenkę.

Czytaj więcej
zełenski 1200 shutt.jpg
Rosną notowania Wołodymyra Zełenskiego. Ekspert OSW: do tej pory nie zrobił on jeszcze rażących błędów

W samej zmianie na stanowisku nie byłoby nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że nowy prezydent nie miał za sobą kariery politycznej, tylko artystyczną. Zełenski to aktor i komik, gwiazda serialu "Sługa Narodu", w którym grał... prezydenta Ukrainy. - To, co przyciąga ludzi, to przede wszystkim jego wizerunek: jest młody, przystojny, dobrze ubrany, obyty z kamerą. Jest też oczywiście znany z telewizji, a to medium jest głównym źródłem informacji dla Ukraińców - mówił jeszcze przed wyborami w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Maciej Zaniewicz, ekspert ds. wschodnich.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] "Sługa narodu" czy "sługa oligarchów"? Dylemat W. Zełenskiego

Obecnie, po kilku miesiącach prezydentury (a w międzyczasie po wygranych wyborach parlamentarnych partii "Sługa Narodu", której liderem jest Zełenski), zdecydowana większość Ukraińców popiera politykę Wołodymyra Zełenskiego. Wśród pozytywnie ocenianych działań ukraińskiego prezydenta wymieniane są m.in. poprawa stosunków z Polską, ale też jego działania na rzecz uregulowania sytuacji w Donbasie.

Krwawe zamachy na Sri Lance

21 kwietnia w Kolombo na Sri Lance, w pierwszy dzień świąt Wielkiej Nocy, terroryści zdetonowali ładunki wybuchowe w trzech kościołach i trzech luksusowych hotelach. Do zamachów doszło rano, gdy w świątyniach wierni uczestniczyli w wielkanocnych nabożeństwach, a w hotelach wielu gości jadło śniadania.

- Usłyszałem wybuch i wtedy dach zawalił się na nas. Natychmiast zabrałem dzieci i uciekłem przez tylne drzwi. W szpitalu na podłodze zobaczyłem mojego kuzyna i jego syna - mówił Lankijczyk, który przeżył zamach.

Czytaj więcej
mid-epa07550535_2.jpg
Sri Lanka: policja aresztowała bądź zabiła wszystkich zamachowców odpowiedzialnych za wielkanocne ataki

>>>[TRÓJKA] Zamachy na Sri Lance to uderzenie w zachodnią cywilizację?

W sumie zginęło 259 osób, a rannych zostało ponad pół tysiąca. Kilka dni później do zamachów przyznało się tak zwane Państwo Islamskie. Ataki miały być odpowiedzią na marcowy zamach na meczety w Christchurch w Nowej Zelandi. Władze Sri Lanki informowały później, że wszystkich siedmiu zamachowców samobójców było obywatelami tego kraju i miało związki z miejscową, islamską organizacją dżihadystów.

Były to najbardziej krwawe zamachy w mijającym roku.

Wrzący Hongkong

Mijający rok będzie zapamiętany jako czas największych protestów w Hongkongu od powrotu byłej brytyjskiej kolonii do Chin. Antyrządowe manifestacje trwają od czerwca. Wywołały je plany wprowadzenia przez lokalne władze zmian w prawie ekstradycyjnym.

Czytaj więcej
hongkong 1200 pap.jpg
Hongkong: niespokojne Boże Narodzenie. W Wigilię nie obyło się bez walk

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] Hongkong: 800 tysięcy osób na antyrządowym marszu. Protestujący postulują wybory

Hongkoński parlament chciał znowelizować ustawę ekstradycyjną. Zmiany miały umożliwić przekazywanie do kontynentalnych Chin mieszkańców Hongkongu podejrzewanych o popełnienie przestępstw. Plany nowelizacji wywołały masowe protesty. W dwóch marszach przeciwników zmian wzięło udział odpowiednio milion i dwa miliony osób. Początkowy brak reakcji władz na postulaty doprowadził do radykalizacji protestów. Kontrowersyjną ustawę wycofano w końcu z parlamentu.

>>> Informacje i komentarze o protestach w Hongkongu na antenach i portalu Polskiego Radia <<<

Nie ostudziło to jednak nastrojów w Hongkongu, gdzie wciąż dochodzi do starć protestujących z policją. Ta używa wobec demonstrantów gumowych kul, gazów łzawiących i armatek wodnych. Oskarża demonstrantów o wandalizm, podpalanie i demolowanie stacji metra. Od początku protestów hongkońska policja aresztowała ponad 6100 osób. 1000 z nich usłyszało zarzuty. Najmłodszy z zatrzymanych miał 11 a najstarszy 84 lata.

Trump tworzy historię

Uwaga obserwatorów wydarzeń na świecie bardzo często zwrócona jest ku Półwyspowi Koreańskiemu. Napięte stosunki w tym regionie oraz spór na linii Korea Północna - USA sprawiają, że niektórzy obawiają się wybuchu wojny i hasła denuklearyzacji regionu regularnie pojawiają się w debatach ekspertów i polityków.

>>>[POLSKIE RADIO 24] "Świat w powiększeniu". Donald Trump przekroczył granicę z Koreą Północną

29 czerwca był w tej grze Pjongjangu i Waszyngtonu dniem szczególnym. Wtedy to bowiem Donald Trump, jako pierwszy urzędujący prezydent USA przekroczył granicę Korei Płn. i przebywał przez chwilę w tym kraju. - To wspaniałe uczucie i bardzo historyczny moment. Jestem dumny, że przekroczyłem tę linię - powiedział potem przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Unowi. 

Płonie Amazonia

Pod koniec sierpnia szczytowe natężenie osiągnęły pożary w lasach Amazonii. Ogień pustoszył gigantyczne połacie terenów w Brazylii, nierzadko docierając do sąsiednich państw. Według brazylijskich ekspertów, tylko w ciągu kilku dni w drugiej połowie sierpnia wybuchło w sumie 10 tysięcy pożarów.

>>>[DWÓJKA] Sebastian Duda: problemy Amazonii związane są z erą globalizacji

Na alarm bili przywódcy wielu państw. - Niszczący ogień wzniecony przez interesy, jak ten, który niedawno zdewastował Amazonię, nie jest ogniem Ewangelii. Ogień Boga jest ciepłem, które przyciąga i gromadzi w jedności. Żywi się poprzez dzielenie, a nie zyski - mówił papież Franciszek. Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro nie wykluczył przyjęcia pomocy od państw G7.

Czytaj więcej
Amazonia 1200 pap.jpg
Płonące lasy Amazonii. Zobacz zdjęcia ukazujące skalę katastrofy

Przy okazji jednak rozpętał się jego spór z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, który zarzucił politykowi kłamstwa ws. ochrony środowiska w kraju oraz obarczył go winą za sytuację. Bolsonaro oskarżył z kolei Macrona o "nierozsądne i nieuzasadnione ataki" i "ukrywanie swych intencji".

>>>[CZYTAJ WIĘCEJ] Bolsonaro: porozmawiamy o pomocy dla Amazonii, jeśli Macron odwoła swoje słowa

Lasy Amazonii są jednym z kluczowych miejsc dla walki z ociepleniem klimatu. Drzewa wychwytują bowiem 20 procent dwutlenku węgla produkowanego na ziemi, a to on jest główną przyczyną zmian klimatycznych. Na terenie Amazonii żyje też milion rdzennych etnicznie mieszkańców oraz 3 miliony gatunków roślin i zwierząt. 

Thomas Cook bankrutem, turyści na lodzie, choć w tropikach

23 września turyści z całego świata zapamiętają na długo. Wtedy to upadło jedno z największych na świecie biur podróży, istniejący od 1841 roku Thomas Cook. 

Powodem upadku giganta była brexitowa niepewność, ciepłe lato w zeszłym roku skutkujące spadkiem liczby rezerwacji oraz konkurencja ze strony tanich linii lotniczych i mniejszych, nowszych firm lepiej radzących sobie w cyfrowym świecie. Wpędziło to firmę w długi przekraczające 1,7 mld funtów.

Czytaj więcej
cook_660.jpg
Upadek biura "Thomas Cook". A. Biernacka-Rygiel: to wierzchołek góry lodowej

>>>[CZYTAJ TAKŻE] Szacunki hotelarzy: 100 mln euro strat na Krecie po upadku biura Thomas Cook

Wskutek bankructwa za granicą pozostało ponad 150 tys. przebywających akurat na wakacjach obywateli Wielkiej Brytanii, których sprowadzaniem do kraju musiał się zająć brytyjski rząd. Firma zatrudniała ok. 22 tys. osób w kilkunastu krajach, z czego 9 000 w Wielkiej Brytanii.

Upadek firmy Thomas Cook odczuli także polscy turyści, ponieważ posiadała ona 100 proc. udziałów biura podróży Neckermann Polska. Tysiące polskich turystów musiało przerwać swoje wyjazdy i wracać do kraju.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEZ] Upadek biura podróży Thomas Cook: na dno pociągnął je internet?

Śmierć najbardziej poszukiwanego terrorysty

- Abu Bakr al-Baghdadi nie żyje - tymi słowami Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie w Białym Domu 27 października, potwierdzając nieoficjalne informacje, które krążyły w mediach. Prezydent USA podkreślił, że likwidacja tego radykalnego dżihadysty, przywódcy Państwa Islamskiego, była jego celem.

"Kalif" ISIS został zabity podczas akcji amerykańskich sił specjalnych przy wsparciu Rosji, Turcji, Syrii, Iraku i syryjskich Kurdów. Testy DNA na miejscu operacji potwierdziły, że jeden z najbardziej poszukiwanych terrorystów świata nie żyje. Jak się okazało, al-Baghdadi wysadził kamizelkę z ładunkiem wybuchowym, kiedy zorientował się, że nie ma drogi ucieczki.

Czytaj więcej
Abu Bakr al-Baghdadi 1200.jpg
Co zabicie przywódcy Państwa Islamskiego oznacza dla sytuacji na Bliskim Wschodzie?

>>>[CZYTAJ TAKŻE] Źródła USA: zwłoki al-Baghdadiego pochowano w morzu. "Zostały potraktowane w odpowiedni sposób"

- To była wspaniała noc dla Stanów Zjednoczonych i dla świata. Brutalny morderca, który siał śmierć i zniszczenie został wyeliminowany - powiedział prezydent USA, ostrzegając innych terrorystów, że nie mogą spać spokojnie, bo zostaną zniszczeni przez Stany Zjednoczone.

Pięć dni po śmierci swojego przywódcy informację taką potwierdziło tzw. Państwo Islamskie. Poinformowano też wówczas, że na następcę Baghdadiego wybrano mało znanego bojownika, Abu Ibrahima al-Hashimi al-Qurashi.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] Przywódcy państw Zachodu: to nie koniec walki

Atak nożownika w Londynie, zwykli ludzie bohaterami

Jednak zabójstwo przywódcy nie oznacza całkowitego pokonania Państwa Islamskiego. 29 listopada w centrum Londynu członek tego terrorystycznego ugrupowania (jeśli wierzyć deklaracjom samego IS) zaatakował nożem mieszkańców.

Mężczyzna, którego zidentyfikowano jako Usman Khan, zamordował dwie osoby. Trzy inne zranił. Zamachowiec miał na sobie fałszywy pas z ładunkami wybuchowymi. Został obezwładniony przez świadków zdarzenia. Później terrorystę śmiertelnie postrzeliła policja.

Czytaj więcej
polak 663.jpg
Bohatersko walczył z terrorystą w Londynie. Polak otrzyma wysokie odznaczenie

Była to sprawa głośna także ze względu na wspomnianą postawę świadków zdarzenia. Na nagraniach było widać, jak zaangażowali się w próby obezwładnienia napastnika. Używali do tego przedmiotów, które akurat mieli pod ręką - parasoli, kijów, gaśnic samochodowych.

Jedną z osób, która pomogła w neutralizacji zabójcy, był Polak, Łukasz K. Mężczyzna, mimo początkowych doniesień mediów, nie użył do tego kła narwala (ta "broń" posłużyła innemu z bohaterskich przechodniów), a szpicy. Został ranny, ale jak oświadczył "wraca do zdrowia po tym traumatycznym wydarzeniu i chciałby zachować prywatność".

Polak, wraz z resztą mieszkańców, którzy walczyli z terrorystą, zostanie najprawdopodobniej odznaczony.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] "Niesamowita odwaga". Przechodnie pomogli rozbroić terrorystę na Moście Londyńskim

A jednak brexit - Johnson zgarnia całą pulę

Referendum ws. opuszczenia przez Wielką Brytanię odbyło się 23 czerwca 2016 roku. W dosyć wyrównanym głosowaniu większość społeczeństwa królestwa opowiedziało się za brexitem, bo tak ochrzczono opuszczenie Wspólnoty przez Brytyjczyków.

Serial dotyczący brexitu pojawiał się w mediach cały rok. "Po drodze" brytyjska premier Theresa May, która miała wyprowadzić Zjednoczone Królestwo z UE, zrezygnowała ze swojego stanowiska, ponieważ parlament nie przyjął ustawy dot. wyjścia.

Czytaj więcej
PAP Boris Johnson 1200.jpg
Brexit. Przyczyny sukcesu Partii Konserwatywnej

>>>[CZYTAJ WIĘCEJ] Wielka Brytania: Izba Gmin poparła projekt ustawy w sprawie brexitu

Nowym premierem został Boris Johnson, który doprowadził do przedterminowych wyborów. Miały one zadecydować o losach brexitu i rządów konserwatystów w Wielkiej Brytanii. Zdecydowane zwycięstwo Partii Konserwatywnej (najpokaźniejsza większość w parlamencie od ponad 30 lat) przesądziło kwestię brexitu.

Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej z końcem stycznia, bez wymówek - taką obietnicę złożył premier Boris Johnson Brytyjczykom, kiedy jasne stało się, że jego ugrupowanie otrzymało od społeczeństwa mandat do rządzenia.

Dyskusje wokół brexitu i doniesienia z Wielkiej Brytanii pojawiały się w mediach niemal codziennie. Oto, co na ten temat mówili politycy i eksperci na antenach Polskiego Radia i w portalu PolskieRadio24.pl.

Wewnętrzne kłopoty prezydenta USA

Czy prezydent USA Donald Trump może stracić stanowisko? Tego chcą z pewnością jego polityczni przeciwnicy, czyli między innymi politycy Partii Demokratycznej. 

Trump został trzecim prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych formalnie oskarżonym w procedurze impeachmentu. Głosami demokratów Izba Reprezentantów postawiła mu dwa zarzuty - nadużycie władzy i obstrukcję parlamentarnego śledztwa w tej sprawie. Głosowanie w tej sprawie przebiegało według partyjnych podziałów. Prawie wszyscy demokraci byli "za", wszyscy republikanie głosowali "przeciw".

Czytaj więcej
Trump CZW PAP 1200.jpg
Makowski o procedurze impeachmentu Trumpa: sprawa rozbije się o Senat

>>>[POLSKIE RADIO 24] Wróblewski: impeachment może paradoksalnie wynieść Trumpa na drugą kadencję

Sam Trump uważa, że to łamanie konstytucji. - Poprzez dzisiejszy nielegalny, niekonstytucyjny i partyjniacki impeachment, Demokraci demonstrują pogardę dla amerykańskich wyborców - ocenił.

Kolejnym etapem procedury jest proces w Senacie USA. Tam senatorowie orzekną o winie lub niewinności Donalda Trumpa. W Senacie przewagę mają Republikanie, więc wielu ekspertów wątpi, że wyrok będzie dla prezydenta niekorzystny. Jest on bowiem liderem tej partii.

W całej historii Stanów Zjednoczonych tylko prezydenci Andrew Johnson i Bill Clinton zostali formalnie oskarżeni w procedurze impeachmentu. Żaden z nich nie został usunięty z urzędu.

>>>[TRÓJKA] Co dla amerykańskiej demokracji oznacza impeachment Donalda Trumpa?

Rok 2019 był czasem wydarzeń przełomowych, które pamiętać będą kolejne pokolenia. Jak co roku ludzie łączyli się w bólu po wstrząsających tragediach, zamachach czy klęskach żywiołowych. Iskierki nadziei budziły w nas pojednawcze gesty, głośne odkrycia, a w niektórych przypadkach, nowe otwarcia w politycznych rozgrywkach.

O wszystkich tych wydarzeniach informowało Polskie Radio, w którym na gorąco komentowano, dyskutowano, spierano się o sprawy, którymi żył cały świat.

msze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Papież Franciszek wezwał do ochrony ludności cywilnej przed wojną i terroryzmem

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2019 14:30
Papież Franciszek przypomniał, że w momentach zbrojnych konfliktów ludność cywilna powinna być szczególnie chroniona. Franciszek tradycyjnie spotkał sie z wiernymi przybyłymi na Plac św. Piotra, by w samo południe odmówić z nimi modlitwę "Anioł Pański".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Donald Trump potwierdza: lider Państwa Islamskiego zabity

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2019 14:31
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że przywódca Państwa Islamskiego, Abu Bakr al-Baghdadi nie żyje. Zginął w wyniku operacji amerykańskich sił specjalnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jacek Saryusz-Wolski: brexit zdestabilizuje Unię. Polska straci sojusznika

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2019 20:57
- O zwycięstwie Borisa Johnsona zdecydowała jego cyniczna gra. Źle się stało, wynik jest fatalny, a największym przegranym jest Polska - ocenił w rozmowie z Polskim radiem 24 Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PiS. Wyniki wyborów w Wielkiej Brytanii komentował także Krzysztof mularczyk z TVP.
rozwiń zwiń