X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Hiszpania: zamieszki w Barcelonie i Madrycie, ponad 20 rannych

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2019 06:52
Starcia wybuchły w sobotę późnym wieczorem w Barcelonie i Madrycie. Rannych zostało przeszło 20 osób, 13 w stolicy w Hiszpanii, około 10 w Barcelonie.
Protesty na placu Urquinaona w Barcelonie
Protesty na placu Urquinaona w BarcelonieFoto: PAP/EPA/ENRIC FONTCUBERTA

W zamieszkach w stolicy Hiszpanii rannych zostało 13 osób, a jeden z agresywnych demonstrantów został zatrzymany przez policję.

W Barcelonie starcia rozpoczęły się przed północą w centrum miasta, w pobliżu placu Urquinaona. Interwencję policyjną poprzedziło agresywne zachowanie separatystów, którzy podpalili barykadę, wykonaną z mebli skradzionych z jednej z kawiarni. W starciach obrażenia odniosło 10 osób, a dwie zatrzymano. Policja spodziewa się, że wraz z nasilaniem się walk na ulicach stolicy Katalonii zwiększać się będzie zarówno liczba rannych, jak i aresztowanych.

Manifestacje poprzedziły pokojowe protesty przeciwko skazaniu katalońskich separatystów.

PAP Barcelona starcia 1 1200.jpg
Protesty w Katalonii. Blokada dróg, odwołane loty na lotniskach

Rannych jest w już kilkaset osób

Służby medyczne Katalonii podały w sobotę wieczorem, że w trwających od poniedziałku zamieszkach w Katalonii rannych zostało już blisko 600 osób, z których 18 pozostaje w szpitalach. Kilka osób jest w stanie ciężkim, m.in. dziewczyna uderzona w twarz podczas jednej z manifestacji oraz separatysta potrącony przez policyjny samochód.

W piątek w rejonie barcelońskiej Via Laietana rannych zostało w starciach blisko 100 osób. Ta część miasta stała się miejscem licznych konfrontacji policji z separatystami, kiedy wieczorem na części tej arterii radykalni aktywiści podpalili kilka barykad.

W nocy z piątku na sobotę, po trwających ponad pięć godzin starciach z manifestantami, katalońska policja, Mossos d'Esquadra, skierowała na ulice barcelońskiego śródmieścia pojazdy z armatkami wodnymi.

Zamieszki w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy 9 regionalnych polityków na 9-13 lat więzienia za organizację nielegalnego referendum niepodległościowego w 2017 r.

W największych katalońskich miastach głównymi uczestnikami zamieszek jest młodzież w wieku akademickim. Wśród niej przeważają członkowie radykalnych Rad Obrony Republiki (CDR), które domagają się natychmiastowego ogłoszenia przez władze Katalonii niepodległości regionu.

Równolegle organizowane są pokojowe protesty przeciwko wyrokom skazującym.

Odrzucono wezwanie do rozmów

Hiszpański rząd odrzucił apel szefa katalońskiego rządu regionalnego Quima Torry o rozpoczęcie rozmów z protestującymi w Katalonii. 

Quim Torra wzywał władze Hiszpanii do podjęcia dialogu z protestującymi, przekonywał też, że zamieszki i starcia z policją, do których dochodzi w ostatnich dniach w Barcelonie, nie są odzwierciedleniem prawdziwej, pokojowej natury katalońskiego ruchu niepodległościowego.

Odpowiedział mu premier Pedro Sanchez, który podkreślił, że w pierwszej kolejności Quim Torra powinien stanowczo potępić zamieszki z ostatnich dni, a także starać się "budować mosty" z tymi Katalończykami, którzy są przeciwni secesji.

Jak dodał, niepodległość regionu nie wchodzi w grę, bo jest niezgodna z prawem i nie chce jej większość Katalończyków, a zasadniczą kwestią jest temat pokojowej koegzystencji.

W odpowiedzi Quim Torra zapewnił, że zawsze potępiał przemoc, jednocześnie oskarżając Pedro Sancheza o to, że unikając spotkania z nim zachowuje się nieodpowiedzialnie. - Po raz kolejny premier nie ma żadnych propozycji dla Katalonii - napisał Torra w oświadczeniu.

Zamieszki w Katalonii i jej stolicy Barcelonie wybuchły w poniedziałek po tym, jak hiszpański Sądy Najwyższy skazał na kary więzienia dziewięciu katalońskich polityków za rolę, którą odegrali w czasie nieudanej próby secesji regionu w 2017 roku.

PAP/IAR/agkm



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Starcia w Barcelonie. Zatrzymano trzy osoby, lotnisko El Prat nadal nie funkcjonuje prawidłowo

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2019 00:02
Tysiące zwolenników niepodległości Katalonii wyszły we wtorek na ulice Barcelony, by protestować przeciw wyrokom więzienia, jakie dzień wcześniej otrzymali przywódcy separatystów. Doszło do starć z policją, która użyła pałek, gdy demonstranci obrzucali ją świecami dymnymi i podpalali kosze na śmieci.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hiszpańskie MSZ: protestującym w Katalonii grozi kara do 6 lat więzienia

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2019 22:57
Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska ostrzega protestujących w Katalonii, że za łamanie prawa grozi więzienie. Od pięciu dni w Katalonii trwają protesty przeciwko uwięzieniu dziewięciu przywódców katalońskich separatystów.
rozwiń zwiń