X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Niespokojnie w Hongkongu. Do stacji metra wrzucono koktajle Mołotowa

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2019 14:32
Podczas protestów w Hongkongu wrzucono ładunki zapalające do jednej ze stacji metra. Według lokalnych władz nikt nie został ranny, ale zniszczenia na stacji Kowloon Tong są poważne. Władze potępiły wszelkie akty przemocy.
Służby na stacji metra w Hongkongu
Służby na stacji metra w HongkonguFoto: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN

Jak zastrzega agencja Associated Press, sobotni protest nie wydaje się tak liczny, jak demonstracje z zeszłego weekendu, które zgromadziły wiele tysięcy uczestników.

ZOBACZ TAKŻE
tajwan-1200-pap.jpg
Prezydent Tajwanu: Chiny rzucają wyzwanie pokojowi w regionie

"Policja ostrzega uczestników zamieszek, aby natychmiast zaprzestali wszelkich nielegalnych działań. Potępiamy wszelkie akty przemocy i dokładnie zbadamy sprawę" - zakomunikowały władze w oświadczeniu. Jak dodały, w wyniku ataku butelek z benzyną stacja metra Kowloon Tong została poważnie uszkodzona.

>>>[ZOBACZ RÓWNIEŻ] Mike Pompeo o represjach Ujgurów w Chinach: ożywają tam stronice orwellowskiego "Roku 1984"

Hongkońskie metro przewozi codziennie zwykle około 5 milionów osób.

AP pisze o kilku tysiącach demonstrantów, którzy przeszli w pokojowym marszu przez dzielnicę Kowloon.

"Rewolucja naszych czasów!"

Z kolei japońska agencja Kyodo informuje o setkach uczestników marszu, w większości z zakrytymi twarzami, co jest niezgodne z ogłoszonym niedawno zakazem. "Noszenie masek to nie przestępstwo" - wykrzykiwał tłum.

Protestujący po raz kolejny domagali się wycofania obecnie zawieszonego projektu zmian prawa, który miał m.in. umożliwić ekstradycję podejrzanych do Chin kontynentalnych. "Wyzwolić Hongkong! Rewolucja naszych czasów!”, "Hongkończycy, rebelia!" - krzyczeli manifestanci.

protest hongkong 1200.jpg
Będzie interwencja chińskich wojsk w Hongkongu? Władze nie wykluczają

U podstaw tego sprzeciwu leży brak zaufania do chińskiego wymiaru sprawiedliwości oraz poczucie, że rząd centralny stopniowo ogranicza autonomię Hongkongu.

Władze Hongkongu obiecały niedawno, że wycofają kontrowersyjny projekt, ale nie przychyliły się do pozostałych postulatów protestujących, w tym powołania niezależnej komisji do zbadania działań rządu i rzekomych przypadków nadużycia siły przez policję, uwolnienia wszystkich zatrzymanych demonstrantów i demokratycznych wyborów władz regionu.

Największy kryzys od lat

Trwające od czerwca demonstracje pogrążyły Hongkong w największym kryzysie politycznym od jego przyłączenia do Chin w 1997 roku. Najnowszą eskalację protestów i przemocy wywołał zakaz zakrywania twarzy podczas demonstracji.

>>>[TRÓJKA] Radosław Pyffel o protestach w Hongkongu: to element rewolucji godnościowej

4 i 5 października po ogłoszeniu tego zakazu grupy radykalnych demonstrantów niszczyły i podpalały stacje metra, oddziały banków i sklepy. 6 października w pokojowym marszu protestu uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób, a po interwencji policji doszło do kolejnych starć.

msze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kolejne protesty w Hongkongu. Nie kursuje metro, zamknięto wiele sklepów

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2019 18:12
Hongkońskie metro pozostaje w sobotę nieczynne, a wiele sklepów zamknięto w związku z gwałtownymi protestami z poprzedniego wieczoru. Demonstranci niszczyli witryny, podpalali oddziały banków i stacje metra, a policja postrzeliła 14-latka ostrą amunicją.
rozwiń zwiń