X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Dymisja Johna Boltona. Ekspert: Trump udowadnia, że on nadaje kurs polityce zagranicznej USA, nie jego doradcy

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2019 19:19
Polityka USA w zakresie wzmacniania wschodniej flanki jest stabilna i kontynuowana od czasów Baracka Obamy – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Michał Baranowski, ekspert German Marshall Fund of the United States, pytany o możliwe zmiany polityki Stanów Zjednoczonych w naszym regionie po dymisji doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego.
John Bolton w Pałacu Niezależności w Mińsku
John Bolton w Pałacu Niezależności w MińskuFoto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

  • Jakie kwestie tak silnie dzieliły prezydenta USA i jego doradcę? Czego dotyczą?
  • Jaką rolę pełni w polityce USA Rada ds. Bezpieczeństwa Narodowego (NSA)? Dlaczego nie każdy doradca ma tak silną pozycję jak Zbigniew Brzeziński?
  • Kto może zastąpić sprzyjającego naszemu regionowi ambasadora Johna Boltona? Mówi się o dyplomacie o polskich korzeniach
  • Donald Trump pokazał, jak silnie chce trzymać ster polityki zagranicznej, obalając tym samym ostatecznie tzw. teorię "dorosłych w pokoju"

John Bolton od poniedziałku nie jest już doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego. Poinformował o tym na Twitterze prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

- Nie jest to dużym zaskoczeniem dla obserwatorów polityki zagranicznej i polityki personalnej w Waszyngtonie. Od dłuższego czasu, od maja, pojawiało się coraz więcej plotek na ten temat. Po drugie, widać bardzo jasno różnice co do opcji, kierunków polityki zagranicznej preferowanej przez Donalda Trumpa i tej, do której namawiał go John Bolton – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Michał Baranowski, ekspert German Marshall Fund of the United States.

pompeo-konfa - 1200.jpg
Sekretarz stanu: dymisja Boltona nie wpłynie na politykę zagraniczną USA

O rozbieżnościach poglądów napisał w tweecie sam Donald Trump: stwierdził, że zdecydowanie nie zgadzał się z wieloma poglądami Boltona, podobnie jak inni członkowie administracji. Czego zatem dotyczą te różnice?

- Chodzi o politykę wobec Iranu, John Bolton był tzw. jastrzębiem, zwolennikiem zmiany reżimu w Iranie. Prezydent USA proponował rozmowy bezpośrednie z przywódcami Iranu, natomiast Bolton był za wywarciem maksymalnej presji na reżim w Iranie. Kolejne istotne różnice dotyczą Korei Północnej: tu Bolton opowiadał się za ostrym podejściem do tej kwestii – mówił Michał Baranowski, dyrektor warszawskiego oddziału German Marshall Fund.  

Trzecie miejsce, gdzie poglądy Boltona i Trumpa się ścierały, to kwestia Afganistanu.

I w końcu, jak stwierdził ekspert, obaj politycy nie zgadzali się w sprawie, która może mieć znaczenie dla naszego regionu – to twarde podejście Boltona do Rosji, na przykład w kontekście wycofania się USA z traktatu INF, który przez wiele lat łamała Rosja. Na początku sierpnia USA wycofały się z tego traktatu.

Stabilna polityka względem wschodniej flanki NATO

Ale czy zapowiadają się zmiany polityki w odniesieniu do naszego regionu? Jeszcze na razie nic tego nie zapowiada - nie widać ku temu obecnie żadnych przesłanek.

- Jeśli chodzi o politykę USA wobec naszego regionu, Europy, NATO i Polski, to Rada Bezpieczeństwa Narodowego (NSA - National Security Agency) nie jest tym głównym miejscem, gdzie zapadają decyzje. To wypadkowa między tym, co zakładają sekretarz stanu, sekretarz obrony, ale i samo NSA. Jak zwykle, trochę to będzie zależało od tego, kto będzie następcą Boltona – nie widzę jednak powodów do nagłych zmian – ocenił Michał Baranowski.

Ekspert podkreślił, że polityka bezpieczeństwa USA jest bardzo stabilna wobec Europy i wobec NATO – tak naprawdę widzimy kontynuację między polityką Donalda Trumpa i Baracka Obamy, jeśli chodzi m.in. o wzmocnienie wschodniej flanki – podkreślił ekspert German Marshall Fund.

Na przykład w 2014 roku Barack Obama podczas wizyty w Polsce ogłosił powstanie tzw. Europie Reassurance Initiative – funduszu na rozmieszczenie wojsk w Europie, a za prezydentury Trumpa ta inicjatywa była kontynuowana i nawet rozszerzona, tyle że pod nazwą European Defence Initiative.

- Można mieć potencjalnie obawy o wyciągnięcie ręki zbyt szybko do Rosji – zastrzegł w tym kontekście ekspert. Dodał, że chodzi o zapowiedź ewentualnego zaproszenia Putina na szczyt G7w USA za rok. Bolton był temu jak najbardziej przeciwny – ale koniec końców – decydować o tym może tylko sam Donald Trump.

Czy na miejscu Boltona będzie znów osoba tak charyzmatyczna?

Wypowiedzi Boltona były głośne medialne, rezonowały na świecie, spotkania w których uczestniczył, pozwalały na budowanie różnych interpretacji polityki amerykańskiej. Może było jednak tak dlatego, że John Bolton był nie tylko zasłużonym politykiem, ale także osobowością medialną.

Jednak, zauważa Michał Baranowski, taki rezonsans jest możliwy tylko pod jednym warunkiem.

- Dopóki słowa doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego są interpretowane jako stanowisko prezydenta, dopóty mają dużą wagę. Gdy pojawia się rozdźwięk między prezydentem a doradcą – taka postać traci wagę – zastrzegł.

Koniec teorii ”dorosłych wokół Trumpa”

To już kolejny doradca ds. bezpieczeństwa, którego zdymisjonował Donald Trumpa. Do tego doszły dymisje sekretarza stanu i obrony – zaznaczył Michał Baranowski.

Jak mówił, wcześniej funkcjonowała teoria tzw. dorosłych wokół Trumpa - mówiono o tym, że wokół Trumpa są ważni doradcy, którzy de facto będą sterowali polityką zagraniczną USA – jednak dziś tzw. teoria dorosłych wokół Trumpa zupełnie traci ważność. Ta dymisja pokazuje przede wszystkim, że w sprawach bezpieczeństwa, polityki zagranicznej Trump w pełni obejmuje ster – tu nie ma żadnych wątpliwości – zaznaczył.

Jak podkreślił ekspert, to najważniejszy wniosek z tej dymisji w wymiarze analitycznym.

Jak mówił Michał Baranowski, potwierdzeniem takiego punktu widzenia jest sekretarz stanu Mike Pompeo, który nie robi absolutnie nic, co mogłoby się nie podobać prezydentowi.

Miejsce dla Brzezińskiego?

Nasz rozmówca dodał, wnioskując po losie Boltona, że nowy doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego nie będzie raczej kreował przeciwwagi do wizji Trumpa, ale będzie ów prezydencki projekt realizował.

Rada ds. Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency), nie jest ogromną instytucją, nie można porównywać jej do Pentagonu, ani Departamentu Stanu USA – mówił ekspert. Dodał, że rola NSA polega na tym, aby być arbitrem między różnymi graczami zajmującymi się sprawami bezpieczeństwa – chodzi o Pentagon, departament stanu, ale i departament bezpieczeństwa wewnętrznego.

Jednak znaczenie NSA, jak dodał Michał Baranowski, ogromnie zależy od osoby doradcy.

Przykładem jednego z najpotężniejszych doradców ds. bezpieczeństwa narodowego byli m.in. Zbigniew Brzeziński i Henry Kissinger, mieli oni znacznie silniejszą pozycję niż sekretarze stanu.

Czy można spodziewać się nowego Brzezińskiego na tym stanowisku?

- W tym momencie w tej trójce głównych graczy – to sekretarz stanu Mike Pompeo jest najsilniejszy i jest zdecydowanie najbliższy prezydentowi. Wiele zależy zatem od tego, czy ta nowa osoba będzie bliska Trumpowi. A jej profil medialny będzie wypadkową jej relacji z prezydentem. Bolton od miesięcy tracił swoją pozycję, podobnie jak wcześniej McMaster – zauważył Michał Baranowski.

Kto zastąpi Boltona? Może być doradca z polskimi korzeniami?

Obecnie na temat tego, kto zastąpi Boltona, można tylko snuć spekulacje – mówi nam ekspert German Marshall Fund.

Jak mówił Michał Baranowski, na spotkaniu w Gruzji w gronie zasłużonych republikanów, każdy z nich prezentował inne prognozy co do możliwych następców Johna Boltona. - Uderzający był brak konsensusu co do jednej – dwóch osób, które mogłyby objąć tę posadę.

- Nie ma zatem tzw. frontrunnera, o którym wiedzą insiderzy z Waszyngtonu  - dodał.

Wcześniej, jak zauważył,  mówiono o tym, że doradcą ds. bezpieczeństwa może być Steven Biegun. – To byłaby bardzo dobra decyzja z punktu widzenia Polski. To dyplomata o polskich korzeniach. Obecnie jest negocjatorem w ramach rozmó USA z Koreą Północną. Steve jest bardzo doświadczonym dyplomatą, biznesmenem, zna i lubi Polskę. Część osób w Polsce dobrze go zna. Byłaby to fantastyczna informacja z naszego punktu widzenia – dodał Michał Baranowski.

O Biegunie rozmawia się i dzisiaj w Waszyngtonie, i mówiono o nim w tym kontekście i wcześniej  - mówił ekspert GMF. Zaznaczył jednak, że wciąż nie wiemy, kto ostatecznie zostanie doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego i to wszystko ciągle spekulacje.

Trzeba zatem czekać na decyzję Białego Domu -  być może także w postaci tweeta. Wówczas gdy poznamy nazwisko doradcy, będziemy mogli też więcej powiedzieć o kierunku polityki zagranicznej USA – podsumował nasz rozmówca.

***

Donald Trump poinformował o dymisji Boltona na Twitterze. Napisał iż poinformował Johna Boltona, że jego "służba nie jest już potrzebna w Białym Domu" i poprosił o rezygnację, którą otrzymał w poniedziałek rano. Dodał, że następcę Johna Boltona poznamy w przyszłym tygodniu.

Tuż po tym John Bolton przedstawił, także na Twitterze nieco inną wersję wydarzeń: jak stwierdził, zapowiedział złożenie dymisji poprzedniego wieczora, natomiast prezydent Donald Trump oznajmił w odpowiedzi na to, że porozmawia z nim o tym następnego dnia.

Zdaniem części obserwatorów, ta dymisja może być powodem pewnych napięć i sporów w gronie republikanów.


***

Z Michałem Baranowskim, ekspertem German Marshall Fund, rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

John Bolton ma rozmawiać o suwerenności Białorusi i Rosji. Eksperci: sygnał dla Moskwy

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2019 13:30
- Pomyśleliśmy, że w świetle tego, co słyszeliśmy ze strony Moskwy, ważne jest, aby pojechać na Białoruś i porozmawiać o ich suwerenności i integralności terytorialnej – tak mówił w Kiszyniowie doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa John Bolton.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert: wizyta Boltona to wsparcie suwerenności Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2019 14:00
- W pełni zgadzam się z oceną byłego zastępcy asystenta ministra obrony USA Mike'a Carpentera, że w długoterminowej perspektywie kontakty na najwyższym poziomie umacniają suwerenność Białorusi - mówi portalowi PolskieRadio24.pl Vład Kobets z networku International Strategic Action Network for Security.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powód wizyty Johna Boltona na Białorusi? B. wiceszef MSZ Białorusi: chodzi o bezpieczeństwo regionu, może o rozmieszczenie uzbrojenia, broni jądrowej

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2019 05:00
Impulsem do wizyty na Białorusi Johna Boltona były zapewne istotne kwestie bezpieczeństwa, dotyczące regionu – mówi były wiceminister spraw zagranicznych Białorusi i dysydent Andrej Sannikau w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl. W jego ocenie może chodzić o kwestie rozmieszczenia broni, np. taktycznej broni jądrowej, a z pewnością o problemy związane z agresywną polityką Rosji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Politolog: Łukaszenka jest tak niesamodzielny, że nie mógł nawet przyjechać do Polski. Nie zrobi na Putinie wrażenia, delegując Stanisława Zasia do Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2019 07:00
Nie nadawałbym dużego znaczenia spotkaniu doradców ds. bezpieczeństwa z USA, Polski, Ukrainy, Białorusi – reprezentant Mińska na tym spotkaniu Stanisław Zaś będzie od 2020 roku stał na czele Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), sojuszu wojskowego, w którym Rosja rozdaje karty – mówi portalowi PolskieRadio24.pl politolog dr Paweł Usow. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Jakóbik: Polska może być hubem gazowym, z USA, Ukrainą. Białoruś to bardzo smutny przypadek

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2019 07:00
- Polska ma potencjał, by zostać konkurencyjnym hubem gazowym m.in. dzięki porozumieniu z USA i Ukrainą – mówi Wojciech Jakóbik (BiznesAlert.pl). Wiele osób pyta w tym kontekście, czy w projekty energetyczne regionu można włączyć Białoruś. – Białoruskie gazociągi należą do Gazpromu. Nie ma realnych szans na dostawy ropy z USA na Białoruś. Możliwa jest współpraca ew. w kwestii produktów naftowych – odpowiada Wojciech Jakóbik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

John Bolton stracił posadę. Donald Trump zwolnił doradcę ds. bezpieczeństwa

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2019 20:20
Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek na Twitterze, że zażądał dymisji od swojego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, a ten ją złożył. Dodał, że "mocno nie zgadzał się" z Johnem Boltonem w wielu kwestiach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mike Pompeo: dymisja Johna Boltona nie wpłynie na politykę zagraniczną USA

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2019 21:24
Prezydent ma prawo dobierać współpracowników - tak sekretarz stanu Mike Pompeo skomentował dymisję doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego prezydenta Trumpa Johna Boltona. Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że polityka zagraniczna USA się nie zmieni.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dymisja Johna Boltona. "Miało dojść do ostrej rozmowy z Trumpem"

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2019 21:05
– John Bolton był wyraźnie przeciwny rozmowom ze stroną talibską. Doszło ponoć nawet do jakiejś ostrej rozmowy z Donaldem Trumpem. J. Bolton był konserwatystą oraz zwolennikiem aktywnej polityki amerykańskiej na świecie – powiedział szef działu zagranicznego PAP Jarosław Guzy na antenie Polskiego Radia 24.
rozwiń zwiń