X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Wołyń: apel o wznowienie możliwości ekshumacji polskich ofiar

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2019 19:53
W Janowej Dolinie na Wołyniu apelowano o wznowienie możliwości ekshumacji i upamiętnień polskich ofiar na Ukrainie. Podczas uroczystości modlono się w intencji ofiar mordu dokonanego w Janowej Dolinie na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów podczas rzezi wołyńskiej. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele polskich władz. 
Audio
  • Obchody w Janowej Dolinie. Relacja Pawła Buszki z Kijowa (IAR)
Obchody w Janowej Dolinie
Obchody w Janowej DolinieFoto: Sejm/Twitter
  • W Janowej Dolinie wzywano do ponownego umożliwienia ekshumacji i do upamiętnienia polskich ofiar na Ukrainie
  • Modlono się w intencji ofiar mordu dokonanego w Janowej Dolinie na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów podczas rzezi wołyńskiej
  • Oprócz mniejszości polskiej pamięć pomordowanych Polaków uczcili m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Senatu Maria Kloc, minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera, wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz 

Pod krzyżem, upamiętniającym 600 Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w kwietniu 1943 roku, odmówiono ekumeniczną modlitwę.

List od prezydenta Andrzeja Dudy odczytał minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera.

ukraina duda pap arch 1200x660.jpg
Prezydent: warunkiem upamiętnienia rzezi wołyńskiej jest zgoda na ekshumacje

Przedstawiciele polskich władz, wśród nich wicemarszałek Senatu Maria Koc i wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, apelowali o umożliwienie ekshumacji i upamiętnień polskich ofiar na Ukrainie. O godne uszanowanie ofiar apelowała też wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska.

Ukraina w 2017 roku zablokowała możliwość ekshumacji i upamiętnień polskich ofiar, w tym ofiar rzezi wołyńskiej. Szacuje się, że w czasie rzezi wołyńskiej z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło około 100 tysięcy Polaków.

"Prawda jest niezbędna"

Prawda o zbrodni wołyńskiej jest niezbędna dla porozumienia i pojednania między żyjącymi współcześnie Polakami i Ukraińcami - oświadczyli uczestnicy niedzielnych uroczystości w dawnej Janowej Dolinie na Wołyniu, gdzie w 1943 r. UPA zamordowała ponad 600 Polaków.

"Tragedia, jaka spotkała tutaj naszych rodaków, nieustannie pozostaje w pamięci. (…) Składam hołd ofiarom zbrodni w Janowej Dolinie oraz wszystkim ofiarom zbrodni wołyńskiej” - napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przy krzyżu upamiętniającym te wydarzenia.

Janowa Dolina, której dzisiejsza nazwa to Bazaltowe, była osiedlem wybudowanym w latach 30. XX wieku przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe. W 1939 roku mieszkało tam około 2 tysięcy osób, z czego 80 proc. stanowili Polacy.

"Ich świat zawalił się we wrześniu 1939 r. wraz z agresją niemieckiej Trzeciej Rzeszy i Związku Sowieckiego na Polskę. Ciężko dotknęły ich represje najpierw jednego, a potem drugiego okupanta. Ale najgorsze wydarzyło się w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku. W wyniku napaści oddziałów UPA zostało okrutnie zamordowanych ponad 600 mieszkających tu Polaków. Dzisiaj po kwitnącej, tętniącej życiem Janowej Dolinie pozostały tylko nieliczne fragmenty fundamentów dawnych zabudowań” - podkreślił Duda, którego list odczytał prezydencki minister Andrzej Dera.

W ocenie prezydenta ludobójcza czystka etniczna, dokonana na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1945, jest jedną z najstraszliwszych kart w dziejach narodu polskiego w XX wieku.

"To, że gromadzimy się nad historycznymi, a często z konieczności również tylko symbolicznymi grobami ofiar, jest zwycięstwem wiernej pamięci. (…) Dziękuję za przekazanie patriotycznego testamentu kolejnym polskim pokoleniom” - oświadczył, zwracając się m.in. do pielęgnujących tę pamięć środowisk kresowych.

Andrzej Duda podziękował jednocześnie Ukraińcom, którzy „idąc za głosem sumienia i serca” ratowali zagrożonych śmiercią Polaków. „Te wspaniałe akty chrześcijańskiej miłości bliźniego, nieugiętej odwagi i międzyludzkiej solidarności, na zawsze pozostaną zapisane w świadomości naszego narodu” - zaznaczył.

"Zbrodnia wołyńska jest niezwykle tragicznym doświadczeniem. Nie może być ono przemilczane, zafałszowane ani relatywizowane. Prawda o zbrodni i jej sprawcach, choć jest prawdą wstrząsającą, trudną, ma w sobie wielką siłę. Umacnia zaufanie między naszymi narodami. Prawda prowadzi do zaleczenia ran przeszłości i stanowi także klucz ku przyszłości. Głęboko wierzę, że w takim przekonaniu możemy wyciągnąć do siebie ręce, aby jeszcze skuteczniej podejmować wspólne wyzwania” - oświadczył prezydent Duda.

"Takie decyzje nie sprzyjają zabliźnianiu ran"

Obecna na uroczystościach w Janowej Dolinie wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska zwróciła uwagę, iż zbrodni w tym miejscu dokonano w czasie, gdy faktycznymi włodarzami tych ziem byli na przemian niemieccy i sowieccy okupanci. - W ten sposób szatański zamysł nacjonalistów dodatkowo wpisywał się w perfidną politykę mocarstw, które niewoliły oba narody - powiedziała.

Przypomniała także, iż ofiary zbrodni wołyńskiej nadal spoczywają w bezimiennych mogiłach, a wiele miejsc ich pochówku do dziś nie odnaleziono. - Nikt dzisiaj nie obarcza odpowiedzialnością za tamte wydarzenia współczesnego państwa ukraińskiego.Nasze państwa wiąże strategiczny sojusz, którego symbolem są zarówno przedsięwzięcia gospodarcze, społeczne, ale także militarne, gwarantujące wspólne nasze bezpieczeństwo, szczególnie w sytuacji zagrożenia ze strony bezprawnych aktów agresji i okupacji, dokonywanych przez Federację Rosyjską - podkreśliła.

Gosiewska oświadczyła, iż zarówno w polityce bieżącej, jak i w relacjach historycznych, fundamentem postępowania musi być prawda. - Dlatego nie wolno nam godzić się z blokowaniem prac poszukiwawczych, a w konsekwencji ekshumacji ofiar ukraińskich nacjonalistów, które zostały wprowadzone politycznymi decyzjami przedstawicieli ukraińskiego państwa i trwa od ponad dwóch lat. Takie decyzje nie sprzyjają zabliźnianiu ran; wywołują nowe nieporozumienia i problemy, dzielą nas w sytuacji, w której powinniśmy być połączeni- mówiła wicemarszałek Sejmu.

Podobną opinię wyraziła wicemarszałek Senatu Maria Koc, która wezwała, aby nazwać zło po imieniu. - Prawda, pojednanie, przebaczenie - to jest nam wszystkim bardzo potrzebne, abyśmy mogli odzyskać spokój. Zwłaszcza potomkowie tych, którzy przeżyli rzeź wołyńską. I żadna poprawność polityczna nie może nam zamknąć ust. Musimy o tym mówić, bo tych relacji dobrosąsiedzkich, o które przecież zabiegamy z jednej i z drugiej strony, bo tak wiele nas łączy, na kłamstwie nie zbudujemy - podkreśliła.

MSZ w sprawie ekshumacji

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz zapewnił, że jego resort nieustannie prowadzi działania, by prace poszukiwawcze i ekshumacyjne polskich ofiar konfliktów na Ukrainie zostały wznowione.

- Zapewniam państwa, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ustaje w wysiłkach doprowadzenia do wznowienia prac poszukiwawczych i ekshumacji, a następnie godnych upamiętnień ludzi, którzy na tej ziemi zginęli. Ci, którzy sprzeciwiają się wypełnieniu tego chrześcijańskiego obowiązku (…) są - i to trzeba jasno powiedzieć - dalecy od osiągnięcia moralnych standardów, często europejskich, o których chcieliby tak dużo mówić, od wykazania się europejską solidarnością - powiedział Przydacz.

Zbrodnia w Janowej Dolinie

W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 r. (noc z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek) żołnierze UPA, którymi dowodził Iwan Łytwyńczuk "Dubowyj", wraz z Ukraińcami z sąsiednich wsi wtargnęli do Janowej Doliny i zaczęli podpalać domy. Podczas napadu słaby opór napastnikom stawili nieliczni żołnierze AK, a także Niemcy zajmujący jeden z budynków w Janowej Dolinie. Ocaleli Polacy zostali wywiezieni przez Niemców do Kostopola.

Zbrodnia w Janowej Dolinie poprzedzała największą falę masowych zbrodni dokonanych przez UPA na Polakach mieszkających na Wołyniu. Zapoczątkowały ją mordy dokonane 11 i 12 lipca 1943 roku w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim i kowelskim.

Do największych masakr ludności polskiej na Wołyniu doszło m.in. w Woli Ostrowieckiej (572-620 zabitych) i Ostrówkach (476-520 zabitych). Według polskich historyków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-45 zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały UPA i miejscową ludność ukraińską.

Obchody 76. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej, które odbyły się w niedzielę w Janowej Dolinie oraz wcześniej tego samego dnia w Łucku, są częścią obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, który w Polsce jest obchodzony 11 lipca.

IAR/PAP/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

S. Karczewski: prawda historyczna to podstawa dialogu z Ukrainą

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2019 07:57
- Jesteśmy ambasadorami Ukrainy w dążeniach do członkostwa w Unii Europejskiej i strukturach NATO, ale nigdy nie pozwolimy na to, żeby weszła do UE ze sztandarem z Banderą. Jesteśmy tutaj pryncypialni, stanowczy - mówił w "Sygnałach dnia" na antenie radiowej Jedynki Stanisław Karczewski, marszałek Senatu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uroczystości uczczenia ofiar rzezi wołyńskiej zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2019 19:02
Do ujawniania prawdy i zachowania pamięci o zamordowanych 76 lat temu Polakach wzywali wszyscy przemawiający podczas centralnych uroczystości rocznicy ludobójstwa na Wołyniu. W Warszawie przed pomnikiem Rzezi Wołyńskiej i pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK na skwerze Wołyńskim, oddano hołd pomordowanym. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Naukowcy debatowali o Rzezi Wołyńskiej. "Temat nie jest zamknięty"

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2019 21:06
Możliwość pochówku ofiar oraz zaprzestanie szerzenia kultu UPA i OUN - to zdaniem historyków i badaczy zbrodni wołyńskiej konieczne warunki, które musi spełnić strona ukraińska by w pełni pojednać się z Polakami. Naukowcy mówili o tym w czwartek podczas debaty "Relacje polsko-ukraińskie a pamięć o Rzezi Wołyńskiej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rocznica zbrodni wołyńskiej. Relacje polsko-ukraińskie

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2019 21:27
- Zawsze trzeba szukać porozumienia. Pewną okazją jest zmiana władzy na Ukrainie. W praktyce jednak nie widzę tej woli po polskiej stronie. W tej chwili coraz bardziej patrzymy w inne strony - powiedział prof. Andrzej Szeptycki z UW.
rozwiń zwiń