X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Donald Trump chce policzyć imigrantów. Spis ludności USA z dodatkowym pytaniem

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2019 15:03
Prezydent Donald Trump zapowiedział, że planowany na 2020 r. spis ludności będzie uwzględniał pytanie o obywatelstwo USA. Przeciwny komunikat - o braku takiego pytania w spisie - przedstawiła wcześniej administracji w Waszyngtonie.
Donald Trump
Donald TrumpFoto: EPA/MICHAEL REYNOLDS

- Doniesienia prasowe jakoby Departament Handlu zrezygnował z zamiaru umieszczenia pytania o obywatelstwo w spisie ludności są nieprawidłowe lub, mówiąc inaczej, fałszywe ! (FAKE!)… Idziemy absolutnie do przodu, tak jak musimy, ze względu na znaczenie jakie mają odpowiedzi na to pytanie – tweetował prezydent.

Komentarz Trumpa na Twitterze w sprawie spisu ludności w 2020 r. (Census 2020) pojawił się w dzień po tym, kiedy sekretarz handlu USA Wilbur Ross oznajmił, że Biuro Spisu Ludności rozpoczęło drukowanie kwestionariuszy spisowych bez pytania o obywatelstwo.

Termin minął

Pod koniec ubiegłego tygodnia Sąd Najwyższy zarządził, aby kwestię obywatelstwa rozpatrzył sąd niższej instancji. Prezes Sądu Najwyższego John Roberts, nie wykluczył możliwości przedstawienia przez Departament Handlu dodatkowych argumentów.

Ustalony przez władze termin rozpoczęcia druku kwestionariuszy Census 2020 minął w ub. poniedziałek, aby spis powszechny mógł się odbyć w kwietniu 2020 roku. Trump sugerował jednak, że termin może zostać przedłużony.

W mediach pojawiły się spekulacje, że decyzja prezydenta sugeruje albo jego reakcję na krytykę ze strony ugrupowań prawicowych z powodu niepotrzebnego ustępstwa rządu, albo być może Trump chciał zmobilizować swych zwolenników w tej sprawie.- Konserwatywny prezenter radiowy Hugh Hewitt wysłał tweet, że był "bardzo zaskoczony poddaniem się prezydenta bez walki w tej sprawie" – zauważyła telewizja CNN.

Pytania w spisie

Dane Biura Spisu Powszechnego są gromadzone głównie poprzez wysłanie formularzy z pytaniami o płeć, rasę, wiek i wiele innych danych osobowych. Niezależnie od tego pracownicy spisowi odwiedzają domy i wykorzystują inne sposoby aby zapewnić, że ustalona liczba mieszkańców USA będzie jak najbardziej dokładna.


meksyk 1200 pap.jpg
USA i Meksyk porozumiały się ws. polityki migracyjnej. Decyzja o cłach zawieszona

Administracja wskazywała na istotę zawarcia w spisie pytania o obywatelstwo uzasadniając to potrzebą ochrony praw wyborczych mniejszości. Przeciwnicy argumentowali, że włączenie pytania o obywatelstwo zniechęci wielu imigrantów zarówno legalnych, jak i nielegalnych oraz ich rodziny do udziału w spisie.

Ważne informacje

Określenie liczby mieszkańców w danym rejonie ma duże znaczenie. Na tej podstawie ustala się bowiem m.in. liczbę miejsc w Izbie Reprezentantów oraz wielkość funduszy przeznaczanych na cele społeczne, budowę nowych obiektów itp. Rokrocznie władze federalne przeznaczają 900 mld dolarów np. na szkoły publiczne, świadczenia Medicaid dla osób chorych i ubogich, organy egzekwowania prawa i naprawy autostrad.

Władze stanowe i lokalne wykorzystują dane spisowe w podobny sposób, ustalają też na tej podstawie granice okręgów wyborczych.

Precyzyjny wynik

Jak powiedziała PAP prezes największej polonijnej organizacji społeczno-politycznej w Nowym Jorku Bożena Kaminski, usunięcie pytania o obywatelstwo byłoby wskazane ponieważ w ten sposób dane Biura Spisu Ludności bardziej realistycznie odzwierciedlą stan populacji. - Wielu ludzi z różnych względów nie chce ujawniać swego statusu w Ameryce, niekoniecznie tylko dlatego, że przebywają tu nielegalnie. Uważają, że nie jest to istotne. Dlatego też nie wszyscy Polacy biorą udział w spisie – oceniła.

Jej zdaniem przy opracowaniu danych statystycznych Biura Spisu Ludności nie powinno się brać pod uwagę obywatelstwa. Obliczenie, ile osób posiada obywatelstwo, lub ma uprawniającą do stałego pobytu w Ameryce zieloną kartę mogłoby być przedmiotem oddzielnej analizy.

Zgodnie z przewidywaniami kwestią spisu ludności zajmie się Kongres po przerwie w obradach kończącej się 4 lipca. Dyrektor Biura Spisu Steven Dillingham zgodził się złożyć zeznania w Kongresie 24 lipca. 

fc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Burza wokół decyzji Donalda Trumpa. 16 stanów pozwało go do sądu

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2019 06:31
16 amerykańskich stanów skierowało do sądu wniosek o anulowanie ogłoszonego przez prezydenta Donalda Trumpa stanu nadzwyczajnego, który ma umożliwić budowę muru na granicy z Meksykiem. Autorzy pozwu zarzucają prezydentowi USA złamanie konstytucji poprzez nadużycie uprawnień.
rozwiń zwiń