X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Dowództwo dywizji USA na stałe w Polsce". Nowa strategia ws. Rosji

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2019 21:30
USA powinny rozmieścić w Europie siły, które uniemożliwią Rosji szybki atak metodą faktów dokonanych na kraje bałtyckie i Polskę. Drugim elementem proponowanej nowej strategii odstraszania jest wzmocnienie sił zbrojnych Polski - czytamy w raporcie CSBA. Proponowane jest m.in. stałe stacjonowanie dowództwa dywizji USA w Polsce, a dowództwa korpusu - w Niemczech, wzmocnienie sił artylerii na wschodniej flance i obrony przeciwlotniczej w Polsce, doposażenie magazynów na 30 dni operacji bojowych. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Kevin S. Abel / DVIDS

Analitycy amerykańskiego wpływowego think tanku "Center for Strategic and Budgetary Assessments" (CSBA) zwracają uwagę, że choć nie ma obecnie powodu, by podejrzewać, że Rosja planuje napaść w regionie Morza Bałtyckiego, to warto zrobić wiele, by takie prawdopodobieństwo znacznie zniwelować. Potencjalne skutki takiej agresji mogą być bowiem bardzo daleko idące.

USA powinny rozmieścić w Europie siły, które uniemożliwią Rosji szybki atak metodą faktów dokonanych na kraje bałtyckie i Polskę. Drugim elementem proponowanej nowej strategii odstraszania jest wzmocnienie sił zbrojnych Polski. 

Rosja uważa bowiem, że jest w stanie szybko osiągnąć zwycięstwo na małym obszarze w tym regionie, korzystając z nagromadzenia sił na Zachodzie, bliskości terytorialnej (siły NATO są dalej, w zachodniej Europie) i możliwości antydostępowych A2/AD, które utrudnią szybki dostęp sił NATO do terenu konfliktu.

Gdyby Rosja osiągnęła swoje cele w tego rodzaju konflikcie, odwrócenie tego stanu rzeczy byłoby trudne, do tego Moskwa starałaby wykorzystać tę sytuację do tworzenia podziałów politycznych w NATO, możliwe, że również z użyciem gróźb atomowych – ostrzegają analitycy w raporcie.

CSBA zaznacza, że USA, NATO są w stanie zapobiec temu tragicznemu dla regionu scenariuszowi poprzez nową strategię - zakładającą wzmocnienie sił USA w Europie i modernizację sił militarnych Polski.

Co ma zakładać wzmocnienie sił USA w Europie? Autorzy raportu CSBA, Billy Fabian, Mark Gunzinger, Jan van Tol, Jacob Cohn, Gillian Evans zakładają, że może to być m.in. rozmieszczenie dowództwa dywizji USA w Polsce, ale nie tylko.

CAŁY RAPORT CSBA >>>

Raport proponuje nową strategię i nowe działania

Autorzy raportu CSBA, Billy Fabian, Mark Gunzinger, Jan van Tol, Jacob Cohn, Gillian Evans), zaznaczają, że Europejska Inicjatywa Odstraszania (European Deterrence Initiative) i inne wysiłki pomogły wzmocnić zdolności odstraszania i obronne, jednak wciąż są poważne zagrożenia, na które trzeba odpowiednio odpowiedzieć. Obszarem, gdzie NATO jest najbardziej narażone na atak, jest np. region Bałtyku.

Rewizjonistyczna Rosja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa NATO i jego poszczególnych członków. Sojusz stoi przed poważnym wyzwaniem - stwierdzono w raporcie.

W swoim raporcie autorzy CSBA proponują nową strategię służącą odstraszaniu Rosji oraz przedstawiają rekomendacje w celu wzmocnienia sił USA w Europie i poprawy zdolności wojskowych Polski – jako elementu wspierającego ową strategię. Ma to odstraszać Rosję, zapobiec niebezpiecznemu i potencjalnie groźnemu w skutkach atakowi, który stawiałby NATO w trudnej sytuacji.

Zagrożeniem są potencjalne "fakty dokonane Rosji" w regionie Bałtyku

Autorzy zauważają, że NATO stoi przed istotnymi strategicznymi i operacyjnymi wyzwaniami, jeśli chodzi o potencjalne odparcie rosyjskiej agresji przeciwko Polsce, Litwie, Łotwie, Estonii i innych państw przy granicy NATO. Jak zaznaczono, Rosja sąsiadująca z tym regionem mogłaby obecnie wykorzystać przewagę, jeśli chodzi o wymiar czasowo-przestrzenny i nagromadzone zdolności antydostępowe (A2/AD), by zająć (część) terytorium państwa NATO - zanim Sojusz Północnoatlantycki podjąłby odpowiednie działania.

Jak dodano, Rosja od 2014 roku wzmacnia jeszcze bardziej zdolności antydostępowe (A2/AD) w regionie Kaliningradu i zwiększa siły wojskowe w Zachodnim Okręgu Federalnym.

NATO musiałoby odpowiedzieć na atak, a to nie byłoby łatwe

Jak zaznacza think tank, fakty dokonane Rosji zmusiłyby NATO do wyboru między rozpoczęciem trudnej i niepewnej kontrofensywy w celu oswobodzenia zajętego terenu lub między akceptacją porażki.

To stawiałoby NATO w trudnej sytuacji i scenariusz zdarzeń nie wydaje się łatwy do przewidzenia. Dlatego, zdaniem autorów raportu, lepiej wzmocnić poważnie siły w regionie, by Rosja w ogóle nie zdecydowała się na takie ataki.

W raporcie zaznaczono, że nie wszyscy członkowie Sojuszu widzą odpowiednio ostro zagrożenia w tym rejonie, niektórych bardziej niepokoi kwestia terroryzmu lub kryzys migracyjny. Tym bardziej, jak piszą autorzy raportu, trzeba podjąć kroki zapobiegające potencjalnemu atakowi.

Wzmocnienie sił USA w Europie i poprawa polskiego potencjału militarnego

W raporcie zaproponowano dwa kierunki działań. Po pierwsze, to umocnienie sił wojsk USA w Europie - podważyłoby rosyjską teorię szybkiego zwycięstwa w tym regionie i wzmocniłoby odstraszanie. Jeśli zaś odstraszanie nie przyniosłoby rezultatów, obecność USA mogłaby zapobiec osiągnięciu przez Rosję zakładanych celów, zanim siły NATO i inne siły USA przybędą na teren walk. Kluczowy jest bowiem czas reakcji – zaznacza think tank.

Drugi kierunek, proponowany w raporcie, dotyczy poprawy potencjału wojskowego Polski. To również wzmocniłoby siłę odstraszania. Oprócz obrony ojczyny, zmodernizowane wojsko Polski wspierałoby wysiłki NATO w przeciwstawianiu się atakom Rosji na sąsiadujące państwa NATO, osłabiałoby siłę rosyjskiego systemu A2/AD, w razie potrzeby umożliwiłoby szybki przerzut wojsk NATO i USA poprzez Polskę.

Wzmocnienie sił USA w Europie

Według autorów raportu siły USA powinny, po pierwsze, wzmocnić swoją pozycję w Europie. Mogłyby zdecydować się na takie kroki jak stałe stacjonowanie w Polsce dowództwa dywizji i dowództwa korpusu w Niemczech, stałe stacjonowanie dodatkowej grupy artylerii oraz jednostek obrony powietrznej i przeciwrakietowej w Polsce, stałe rozmieszczenie tzw. aktywatorów dywizji w Polsce (tzw. division enablers).

Raport proponuje również wysunięcie dodatkowego zespołu Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ang. Armored Brigade Combat Team - ABCT) armii USA w Europie, poprzez obsadzenie kadrowe sprzętu z wstępnie rozmieszczonych zapasów  w magazynach strategicznych (APS, Army pre-positioned stocks).

Te udoskonalenia pomogłyby zapewnić, że wszystkie elementy niezbędne do skompletowania pełnej dywizji armii amerykańskiej będą znajdować się w Polsce lub w pobliżu i w razie potrzeby umożliwią podjęcie walki.

Po drugie, USA powinny ograniczyć czas konieczny na zaangażowanie dodatkowych sił, czy to z USA, czy innych obszarów. To oznacza m.in. zwiększenie rozmieszczenia sił i infrastruktury oraz zwiększenie zasobów magazynów strategicznych i innych zapasów, w tym paliwa, tak by umożliwić 30 dni operacji lądowych i powietrznych.

Usprawnienia w polskiej armii

Raport rekomenduje również ulepszenia w polskich siłach zbrojnych, które mają pomóc poprawie skuteczności i zdolności do szybkiego zaangażowania w przypadku dużego ataku na terenie ojczyzny lub pobliskich państw alianckich.  

Analitycy zalecają poprawę gotowości wojskowej, modernizację, poprawę infrastruktury, poprawę głównych aktywatorów (elementów umożliwiających kolejne działania, określanych jako tzw. enablers, w każdym kontekście są to nieco inne uwarunkowania).

Na gotowość bojową mogą wpłynąć odpowiednio realistyczne i częste ćwiczenia, trzeba także inwestować w gotowość personelu i utrzymywanie sprzętu, zwiększyć zasoby amunicji i innych materiałów, które pozwolą zachować szybkie tempo działań wojskowych.

Jako aktywatory (tzw. enablers), pozwalające na dostęp do większych możliwości militarnych, określono różnego rodzaju wsparcie potencjalnych działań wojskowych Sojuszu, jako przykład podano parasol przeciw rosyjskiemu systemowi A2/AD. Priorytetowe zdolności bojowe to zaś większe możliwości obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowe, precyzyjna broń o długim zasięgu, wywiad, rozpoznanie i inwigilacja (ang. ISR, intelligence, surveillance & reconnaissance), cyberwojna i wojna elektroniczna (ang. electronic war, Electronic Warfare), obrona terytorialna, inżynieria.

Jeśli chodzi o modernizację, zaznaczono, że spora część polskich sił to przestarzałe systemy sowieckie lub postsowieckie. W krótkiej perspektywie Polska powinna się skupić na poprawie możliwości tego sprzętu, bo nie miałaby czym go zastąpić, ale docelowo sprzęt powinien być zmodernizowany, chodzi tu głównie o siły lądowe, w tym opancerzone wozy bojowe, ale także o siły powietrzne.

Rekomendowano także poprawę dowodzenia, kontroli i komunikacji (tzw. C3, Command, Control, and Communication), a także infrastruktury, w tym cywilnej. Chodzi także o poprawę zdolności jednostek inżynieryjnych, m.in. w zakresie budowy mostów, naprawy mostów np. w kontekście ułatwienia transportu przez Wisłę, mostów pontonowych.  

Państwa bałtyckie, Polska, przesmyk suwalski i teoria zwycięstwa

Autorzy raportu zaznaczają, że na razie nie wiadomo nic o tym, by Rosja planowała atak na państwo NATO, jednak widoczne są pewne scenariusze, jak piszą w raporcie - potencjalne ”ścieżki”, które mogą do niego doprowadzić.

Autorzy raportu zaznaczają, że Rosjanie wyznają tzw. teorię zwycięstwa w tej kwestii. To znaczy, gdyby Rosja zaatakowała jedno z państw bałtyckich czy nawet Polskę, na korzyść Moskwy przemawia geografia. Większość sił NATO rezyduje w zachodniej Europie i w USA, z kolei duża część sił rosyjskich, włączając najlepiej wyposażone jednostek, jest rozmieszczona w Zachodnim Okręgu Federalnym, który przylega do terytorium państw NATO.

Jak zauważają analitycy, takie potencjalne cele terytorialne Rosji w regionie, jak budowa korytarza lądowego do Kaliningradu przez Litwę i możliwie przez Polskę, albo aneksja części terytoriów państw bałtyckich, tam gdzie znajduje się duża mniejszość rosyjska, są dość ograniczone w zakresie i adekwatne do nagromadzonych w regionie sił Rosji.

Zaznaczono, że państwa bałtyckie są połączone z resztą terytorium NATO tylko poprzez Morze Bałtyckie przesmyk suwalski (wąski korytarz między Litwą a Polską), flankowany przez rosyjski Kaliningrad i Białoruś. W rezultacie państwa bałtyckie są podatne na geograficzną izolację w przypadku nawet bardzo ograniczonego terytorialnie ataku Rosji na przesmyk suwalski.

Rosja mogłaby tutaj wykorzystać czynnik geograficznej bliskości, uderzyć bez uprzedzenia bądź natychmiast po nim, rosyjskie siły specjalne mogłyby poprzedzić atak przez dezinformację, chaos, zamieszanie, zaciemniając rzeczywiste cele Moskwy i komplikując podjęcie decyzji przez NATO - zauważają autorzy raportu. Do tego wywiad mógłby zająć odpowiednie miejsca strategiczne, takie jak mosty, i raportować o ruchach sił. Do tego, jak czytamy w raporcie, rosyjski system antydostępowy A2/AD mógłby osłabić, nawet sparaliżować, wysiłki NATO, by odpowiedzieć szybko i z wystarczającą siłą, tak by nie osiągnęła zakładanych celów.

Następnie, jak rysują w pesymistycznym scenariuszu autorzy raportu, Rosja mogłaby "okopać się na zajętych terenach", wykorzystując system A2/AD. To byłby problem dla NATO z punktu widzenia wojskowego. Kreml zapewne łączyłby groźby eskalacji z ofertą zachowania status quo, niewykluczone, że użyłby groźby atomowej, co mogłoby podzielić NATO politycznie.

Zatem, jak podkreślano, w tej sytuacji kluczowy jest czas. W regionie konieczne są takie siły, które przeciwstawią się potencjalnemu atakowi. Czas na przerzucenie dodatkowych sił Sojuszu powinien też być maksymalnie krótki.

Jak podkreślają autorzy raportu, wedle Kremla atak musiałby być szybki i bardzo niskim kosztem.

Potencjał antydostępowy Rosji jest zagrożeniem

Jak zauważają analitycy, rosyjski parasol antydostępowy A2/AD, z terytorium Kaliningradu i innych części Zachodniego Okręgu Wojskowego, pokrywa obecnie państwa bałtyckie i większość terytorium Polski. Uniemożliwiłby szybki dostęp sił NATO. Choć, jak piszą autorzy raportu, w końcu NATO pokonałoby Rosję w tej kwestii, ale w tym czasie Moskwa mogłaby zdążyć osiągnąć swoje cele wojskowe.

Jak zaznaczono, potencjał A2/AD w obwodzie kaliningradzkim, rosyjskiej eksklawie, stanowi największe wyzwanie dla operacji USA i NATO.

Zaznaczono, że zdolności antydostępowe Rosji, A2/AD, w Kaliningradzie, Zachodnim Okręgu Federalnym i na Białorusi, mogłyby silnie ograniczyć dostęp sił NATO do części terytoriów, mogłyby one także zakłócić rozmieszczenie dodatkowych sił NATO w Europie i ich przerzut w regionie Morza Bałtyckiego.

Dodano, że z Kalinigradu Rosja może kierować działania antydostępowe (A2/AD) na państwa bałtyckie, Białoruś, Rosję. Zaznaczono, a to poszerza głębię potencjalnego pola walki, który Rosja dosięga z możliwościami A2/AD, zwłaszcza z pociskami obrony wybrzeża, pociskami ziemia-powietrze dalekiego zasięgu (SAM, ang. surface-to-air missile) i pociskami balistycznymi krótkiego zasięgu (SRBM, ang. short-range ballistic missile).

Po drugie, Kaliningrad zmienia geometrię potencjalnego pola walki, zdolności antydostępowe będą przeszkadzać w swobodnym przemieszczaniu sił NATO między północną a środkową Europą, co, jak pisze CSBA, da możliwość wieloosiowych ataków w regionie bałtyckim.

Po trzecie, zdolności A2/AD formują zewnętrzną warstwę obrony, którą NATO będzie musiało pokonać przed tym, jak będzie mogło wykorzystać przewagi swoich sił powietrznych i technologii typu non-stealth (niewykrywalnych).

Szczególne wyzwania

Zaznaczono, że cztery komponenty rosyjskiego kompleksu A2/AD prezentują szczególne wyzwania dla USA i NATO – to systemy precyzyjnego ognia dalekiego zasięgu (ang. long-range precision fires); zintegrowane systemy obrony powietrznej (IADS, integrated air defense systems); możliwości ofensywne i obronne w przestrzeni kosmicznej, cyberprzestrzeni i spektrum elektromagnetycznym, oraz zmasowana artyleria.

Systemy precyzyjnego ognia dalekiego zasięgu w Rosji

Rosja, jak głosi raport CSBA, ma możliwości atakowania celów na europejskim teatrze działań wojennych, może zagrozić atlantyckim liniom komunikacyjnym (sea lines of communications, SLOCs), a nawet uderzyć na terytorium USA. Potencjalne cele to siedziby dowództwa USA i NATO, lokalizacje węzłów komunikacyjnych, kontrolnych i dowódczych (typu C3, command, control, and communications), bazy lotnicze, możliwe jest utrudnianie rozmieszczenia sił na lądzie, zagrożona może być swoboda żeglugi marynarki.

W raporcie zaznaczono, że Rosja ma w zasobach tego rodzaju broni m.in. uzbrojenie typu 9K720 Iskander-M, pociski balistyczne krótkiego zasięgu (SRBM, ang. short-range ballistic missile). Mobilność broni Iskander-M pozwala na szybkie przemieszczenie po wystrzale, co utrudnia jego neutralizację – zaznaczono w raporcie. Rosja zapowiadała rozmieszczenie tych iskanderów m.in. w Kaliningradzie w 152. Brygadzie Rakietowej.

Ponadto duża liczba myśliwców wielozadaniowych czwartej generacji może przenosić m.in. pociski manewrujące, mogące atakować cele naziemne (LACM, land attack cruise missiles) – zaznaczono.

Te mogłyby zostać użyte, by uderzyć np. w mosty i węzły kolejowe, bazy lotnicze czy główne skupiska sił w Polsce i krajach bałtyckich. W tym kontekście wymieniono też wystrzeliwane z ziemi pociski samosterujące, za takie uważa się 9M729 (SSC-8). Dodano, że zwiększane są zasoby pocisków Kh-1019 (wystrzeliwane z powietrza pociski manewrujące, ang. air-launched cruise missiles, ALCM) i pocisków 3M14 Kalibr (typ LACM, pociski manewrujące, mogące atakować cele naziemne). Wspomniany został też spowity wciąż pewną mgłą tajemnicy Kh-47M2 Kindżał, ponoć nowy hipersoniczny pocisk balistyczny o zasięgu 2000 km, którym ma być przenoszony przez naddźwiękowy samolot MIG-31B. Zaznaczono, że do tego dochodzą pociski dalekiego zasięgu na okrętach i bombowcach, które mogą sięgać do Atlantyku, a nawet do USA. To oznacza, że w pewnych sytuacjach trudno o „zaplecza” działań. Jednak, jak zaznaczono, Rosja ma pewne znaczące ograniczenia w swojej zdolności do uderzania na duże odległości i jednocześnie z dużą precyzją.

Jeśli chodzi o zintegrowane systemy obrony powietrznej (IADs) , zaznaczono, że zdolność do szybkiego zdobywania i utrzymywania przewagi powietrznej, a następnie wykorzystywania wynikającej z niej swobody manewru, by mieć do dyspozycji zmasowane siły powietrzne, była głównym punktem amerykańskich operacji wojskowych od zakończenia zimnej wojny. Doktryna rosyjskiej obrony powietrznej zaś skłania się ku tworzeniu nakładających się, wielowarstwowych stref, które umożliwiają jej siłom jednoczesne udzielenie odpowiedzi na dużą liczbę zagrożeń powietrznych i rakietowych

Amerykański Departament Obrony zauważa, że ​​rosyjskie IADs obejmują nie tylko wyrzutnie rakiet ziemia-powietrze. Zakładają one wysiłki na rzecz "blokowania nawigacji, łączności, systemów osiągania celów i precyzyjnych systemów nawigowania broni powietrznej”.

Rosyjskie programy modernizacyjne nadały priorytet poprawie zasięgu i prowadzenia systemów rakiet ziemia-powietrze, a także zwiększeniu ich zdolności przy różnych parametrach widma elektromagnetycznego.

Rosja stworzyła takie warstwowe zintegrowane systemy obrony powietrznej IADS wzdłuż wschodniej flanki NATO, co stanowiłoby poważne wyzwanie dla amerykańskich i sojuszniczych operacji lotniczych – oceniono.

W ewentualnym konflikcie rosyjskie IADS prawdopodobnie zmusiłyby duże, niewykrywalne statki powietrzne, takie jak samoloty E-3 systemu AWACS (Lotniczy System Ostrzegania i Kontroli) oraz samolot rozpoznania pola walki E-8 JSTARS, do działania z pewnej odległości, może przekraczającej efektywny zasięg ich czujników. Rakietowe pociski ziemia-powietrze z kolei mogłyby wymusić na lotnictwie użycie znacznie droższych pocisków dalekiego zasięgu.

Zneutralizowanie zagrożenia zajęłoby dłuższy czas i wymagałoby tysięcy drogich pocisków, takich jak JASSM – zaznaczono. To zaś zmniejszyłoby ich zasoby w NATO.

W raporcie zwrócono również uwagę działania Rosji w zakresie wojny elektronicznej i w cybersferze.  Utrzymanie przewagi informacyjnej było istotnym elementem operacji po zakończeniu zimnej wojny w USA. Zdolności dowodzenia, kontroli, komunikacji, inteligencji, nadzoru i rozpoznania (tzw. C3ISR) umożliwiły siłom amerykańskim posiadanie większej wiedzy na temat sytuacji niż ich przeciwnicy, szybsze działanie i skuteczniejsze synchronizowanie operacji w czasie i przestrzeni.

Obserwując skuteczność systemów informacyjnych armii amerykańskiej w operacjach na Bliskim Wschodzie i innych teatrach działań, Rosja zainwestowała znaczne środki w przeciwdziałanie C3ISR. Chodzi m.in. o zakłócanie radarów i radia, wabiki tworzące fałszywe cele dla czujników, oślepiające lasery, kamuflaż etc.

Jako inny potencjalny problem wymieniono artylerię konwencjonalną Rosji, a konkretnie jej masowe zastosowanie.

Rekomendacje: wzmocnienie sił USA w Europie i modernizacja sił zbrojnych Polski

Jak zauważono w raporcie, USA powinny wzmocnić swoją obecność w regionie. Wśród sposobów, by to osiągnąć, wymieniono stałą i rotacyjną obecność sił USA w Europie, ale także zaopatrzenie magazynów USA w Europie. Jak zaznaczono, od 2015 roku USA zainwestowały 4 mld dolarów w magazyny stategiczne (Army Prepositioned Stocks, APS) w Europie, planowane i potrzebne są kolejne wydatki.

Zdaniem autorów raportu należy postarać się, by wszelkie elementy niezbędne do zagregowania dywizji znajdowały się w Polsce lub w pobliżu, tak by były gotowe do działania.

Stany Zjednoczone powinny podjąć działania, które zmniejszyłyby czas potrzebny siłom powietrznym i lądowym stacjonującym poza obszarem Dowództwa Europejskiego Stanów Zjednoczonych (EUCOM) na wzmocnienie sił NATO zaangażowanych przeciwko Rosji.

Stałe bazowanie dywizji USA w Polsce i siedziby głównej korpusu w Niemczech mogłoby zapewnić świadomość sytuacyjną i komunikację niezbędną do natychmiastowego i zsynchronizowanego zaangażowania sił lądowych USA przeciwko atakom sił rosyjskich i systemom A2/AD. Pozwoliłoby to również na szybsze i sprawniejsze włączenie przybywających posiłków do operacji sojuszniczych.

W Polsce, zdaniem autorów raportu powinny stacjonować stale również jednostki obrony powietrznej w Polsce i jednostki bojowe. To mogłoby zwiększyć zdolność NATO do odpowiedzi na rosyjskie możliwości A2/AD.

Na stałe powinny być rozmieszczone w Polsce tzw. aktywatory dywizji (ang. enablers). Chodzi m.in. o wsparcie takie jak wywiad, inżynieria, działania elektroniczne. Wspomagałyby one również m.in. prowadzone ćwiczenia.

Raport proponuje również wysunięcie dodatkowego zespołu Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ang. Armored Brigade Combat Team - ABCT) armii USA w Europie, poprzez obsadzenie kadrowe sprzętu z wstępnie rozmieszczonych zapasów w magazynach strategicznych (APS, Army pre-positioned stocks). To umożliwiłoby siłom amerykańskim natychmiastowe odpieranie rosyjskiego ataku siłą manewru dwóch ABCT. Stworzyłoby to również dodatkowe możliwości ćwiczenia interoperacyjności z polskimi i innymi sojuszniczymi siłami wojskowymi.

Zalecono inwestycję w obronę przeciwlotniczą, przeciwdziałanie rosyjskim systemom zakłócającym, systemy komunikacji etc., a także w infrastrukturę transportową, mosty oraz w magazyny uzbrojenia i innych zasobów.

Zalecenia dla Polski

Jeśli Polska ma pozostać głównym graczem w obronie regionu bałtyckiego, musi zmodernizować swoje siły i zdobyć nowy potencjał militarny – zaznaczono. Zalecono m.in. zwiększenie intensywności ćwiczeń, w tym łączonych z siłami amerykańskimi, inwestycje w sprzęt i gotowość bojową personelu, zwiększenie zasobów amunicji i innych zapasów magazynowych, tak by móc wytrzymać szybkie tempo operacji bojowych.

Jeśli chodzi o ważne obszary rozwoju potencjału wojskowego, to Polska mogłaby tworzyć własny parasol antydostępowy. Ważne są zabezpieczenia przeciwlotnicze i przeciwrakietowe, precyzyjna broń o długim zasięgu, bezzałogowe systemy wywiadowczo-rozpoznawcze (ISR), cyberdziałania i walka elektroniczna, obrona terytorialna, inżynieria.

Ważna jest też, podkreślono, modernizacja sił zbrojnych, bo duża część sprzętu jest sowiecka lub postsowiecka. Polska powinna skupić się na poprawie gotowości i możliwości tych sił w okresie przejściowym, docelowo będzie musiała je zmodernizować.

Konieczna jest też poprawa infrastruktury, także komunikacyjnej. Zaakcentowano tutaj kwestię mostów, w tym mostów pontonowych.

***

Opracowała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jaka strategia dla Morza Bałtyckiego i jakie okręty?

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2017 07:40
Niedługo MON ma ogłosić decyzję w sprawie wyboru oferty w sprawie okrętów podwodnych. Dojrzewają też koncepcje modernizacji marynarki wojennej. O tych sprawach i różnych pomysłach na polską strategię bezpieczeństwa na morzu, dyskutowano na konferencji Baltic Sea Security 2017.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Długofalowa rywalizacja czy konflikt z Rosją? Są nowe formy prowadzenia wojny, czy Zachód jest przygotowany? [NASZ WYWIAD]

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2018 21:00
Amerykańscy stratedzy i decydenci polityczni mają tendencję do myślenia o Rosji i Chinach w kategoriach długoterminowej pokojowej rywalizacji z USA. Jednak Moskwa i Pekin widzą swoją rolę inaczej – uznają, że są zaangażowane w długoterminowy konflikt. Ich cele są rewizjonistyczne – ocenił Mark A. Gunzinger z think tanku Center for Strategic and Budgetary Assessments (CSBA) w Waszyngtonie w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl.
rozwiń zwiń

Czytaj także

B. attaché wojskowy w Warszawie: USA powinny wprowadzić sankcje na Nord Stream 2, po kryzysie azowskim wzrosły na to szanse

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2018 17:07
- Po kryzysie wokół Morza Azowskiego Zachód powinien jasno nakreślić Rosji czerwone linie. Jak najszybciej trzeba dozbroić Ukrainę w pociski przeciwokrętowe, zaawansowane drony, statki patrolowe, potrzebne są patrole okrętów USA i  NATO oraz ćwiczenia NATO i partnerów w regionie – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Ray Wojcik, pułkownik armii USA, szef Ośrodka Europejskich Analiz Politycznych (CEPA) i były attaché wojskowy w ambasadzie USA w Warszawie. Wspomniał o tym, że budowa Nord Stream 2 stwarza także zagrożenie militarne. Ostrzegła, że Rosja niepowstrzymywana może posunąć się do zdobycia Odessy i korytarza lądowego do Krymu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Były ambasador USA Daniel Fried: Polacy na gruzach komunizmu dokonali cudu. Uważajmy teraz na dezinformację Rosji

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2019 20:15
- Jestem dumny, że razem z naszymi polskimi przyjaciółmi zniszczyliśmy ład jałtański i budowaliśmy Europę bez podziałów – mówi były ambasador Daniel Fried w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl. Były asystent sekretarza stanu ds. Europy przestrzegł przed agresywną dezinformacją Rosji i przed próbami zastraszania w stylu Chruszczowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

B. ambasador Daniel Fried: w USA jest ponadpolityczny konsensus w sprawie wojsk amerykańskich w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 20:00
Za zwiększoną obecnością wojsk USA w Polsce są i republikanie, i demokraci - mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl były ambasador USA w Polsce Daniel Fried. - Sceptycyzm Niemiec w tej sprawie ulegnie zmianie – uważa też nasz rozmówca. Zapytaliśmy także o rezygnację ważnego urzędnika, przyjaciela Europy Środkowej - asystenta ds. Europy i Eurazji, Wessa Mitchella, który odejdzie z urzędu 15 lutego. Czy to może nieść z sobą zmiany w amerykańskiej polityce wobec Warszawy?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rosja kontra NATO w sprawie Skripala: atak bronią masowego rażenia na terenie Sojuszu

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2019 23:56
Przeprowadzony rok temu atak śmiertelnie groźnym Nowiczokiem, którego dokonali na terenie Wielkiej Brytanii agenci Rosji, doprowadził do nałożenia sankcji Zachodu m.in. na szefa GRU i zaangażowanych w operację agentów, a także do wprowadzenia reżimu sankcji UE, dotyczących użycia broni masowego rażenia, w tym broni chemicznej. 
rozwiń zwiń