X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Władze Zimbabwe o represjach wobec demonstrantów: to tylko przedsmak

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2019 13:13
Działania podjęte przez władze wobec uczestników antyrządowych protestów w Zimbabwe to tylko przedsmak tego, jak rząd będzie w przyszłości reagował na niepokoje społeczne - oświadczył w niedzielę rzecznik prezydenta Emmersona Mnangagwy.
Aresztowani protestujący
Aresztowani protestującyFoto: PAP/EPA/AARON UFUMELI

Wypowiedź prezydenckiego rzecznika George'a Charamby podsyciła obawy, że po obaleniu dyktatorskich rządów Roberta Mugabego Zimbabwe z powrotem osuwa się w autorytaryzm. 

- Rząd nie będzie przyglądał się bezczynnie, gdy wąskie grupy interesów stosują taką przemoc. Dotychczasowa reakcja (władz) to tylko przedsmak tego, co nadejdzie - oświadczył Charamba, który towarzyszy Mnangagwie w podróży do Azerbejdżanu. 

Zapowiedział, że rząd przeanalizuje niektóre zapisy konstytucji przyjętej w 2013 roku, które w jego opinii są wykorzystywane w złej wierze przez uczestników protestów.

Rzecznik podkreślił też, że kierownictwo opozycyjnej partii Ruch na rzecz Zmian Demokratycznych (MDC) oraz sprzymierzone z nią organizacje "zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za przemoc i rabunek" ze strony protestujących. MDC odrzuca oskarżenia o podżeganie do niepokojów. 

W Zimbabwe w zeszłym tygodniu od poniedziałku trwały protesty przeciw podwyżkom cen paliwa p 150 proc.. Władze twierdzą, że zginęły w nich trzy osoby, podczas gdy według obrońców praw człowieka życie straciło co najmniej 12 osób, kilkadziesiąt zostało rannych. 

Setki zatrzymań

Prawnicy i prodemokratyczni działacze poinformowali, że setki osób zatrzymano i oskarżono o zakłócanie porządku publicznego, w tym co najmniej czterech posłów MDC i pastora Evana Mawarirego, głośnego krytyka poprzedniego prezydenta oraz inicjatora masowych protestów w 2016 roku. 

Lokalni działacze praw człowieka podali, że służby bezpieczeństwa, oskarżane o przeprowadzenie nocnych nalotów na domy osób podejrzanych o udział w protestach, obecnie usiłują wytropić tych, którzy zaczęli się ukrywać. 

W niedzielę nadal częściowo zablokowany był w kraju dostęp do internetu, odcięty w piątek. Według opozycji władze chcą w ten sposób zapobiec wydostaniu się za granicę informacji o ich brutalnym tłumieniu.

Mnangagwa przejął władzę w Zimbabwe w listopadzie 2017 r., gdy w wyniku przewrotu wojskowego do ustąpienia zmuszony został długoletni prezydent Robert Mugabe. Mnangagwa, który przez długi czas był bliskim współpracownikiem Mugabego, zapowiedział po objęciu stanowiska otwarcie gospodarcze na świat, co ma mu pomóc wydobyć się z potężnego kryzysu, będącego spuścizną Mugabego. 

dcz

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT Afryka Zimbabwe
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zimbabwe: ostre protesty przeciwko podwyżkom cen paliwa. Są ofiary śmiertelne

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2019 01:03
Podczas akcji protestacyjnych w większych miastach Zimbabwe, które towarzyszą trzydniowemu strajkowi generalnemu, jaki rozpoczął się tam w poniedziałek, "doszło do utraty życia ludzkiego i zniszczenia mienia" - poinformował minister bezpieczeństwa Owen Ncube.
rozwiń zwiń