X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Sprawa śmiertelnego wypadku z udziałem adwokata Pawła K. Śledztwo się przeciąga, nadal nikt nie usłyszał zarzutów

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2021 13:53
W czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie poinformował, że "dotychczas nie przedstawiono nikomu zarzutów w trwającym od trzech miesięcy śledztwie w sprawie śmiertelnego wypadku". W kolizji brał udział Paweł K., łódzki adwokat. Rzecznik dodał, że obecnie czekają "na część opinii biegłych".  
Wypadku drogowym zginęły dwie kobiety
Wypadku drogowym zginęły dwie kobiety Foto: Twitter @kmpolsztyn

Pod koniec września na lokalnej drodze Jeziorany-Barczewo na Warmii doszło do tragicznego wypadku drogowego, w którym zginęły dwie kobiety. Ich auto zderzyło się z samochodem, którym kierował łódzki adwokat. Dzień po wypadku zamieścił on w internecie film, na którym stwierdził m.in., że "to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach i między innymi dlatego te kobiety zginęły". Dodał, że niektórzy są zadowoleni, bo "kupili sobie auto za 3 tys. zł". - A nie lepiej wziąć kredyt? Pożyczyć od kogoś kasę? Poczekać? Uzbierać? I kupić auto bezpieczne?" - mówił na nagraniu.

Medialna burza 

Wypowiedzi adwokata oburzyły wówczas opinię publiczną, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta nazwał je "szokującymi", a Izba Adwokacka w Łodzi wszczęła wobec Pawła K. postępowanie dyscyplinarne.

Po medialnej burzy, którą wywołał film, prawnik za pośrednictwem mediów społecznościowych wydał oświadczenie, w którym przeprosił za "użycie niewłaściwych słów". "Nigdy moim zamiarem nie było zrzucanie winy za spowodowanie tego wypadku na ofiary śmiertelne, które poruszały się samochodem starszej generacji" - zapewnił.

Śledztwo w sprawie tego wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, która przejęła je w październiku od prokuratura rejonowej. - Nie informujemy o ruchach w tej sprawie. Są prowadzone czynności zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności. Jeżeli ten cały materiał zostanie zgromadzony, będzie zamieszczony komunikat - przekazał w czwartek rzecznik olsztyńskiej prokuratury okręgowej Krzysztof Stodolny. Potwierdził on jedynie, że śledztwo nadal toczy się "w sprawie", co znaczy, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. - Czekamy w dalszym ciągu na część opinii biegłych - dodał.

Okoliczności zdarzenia 

Pytany o ustalenia dotyczące przebiegu i okoliczności wypadku, stwierdził jedynie, że nie udziela w tym zakresie żadnych nowych informacji. Jak podawały media, do wypadku doszło w dniu, w którym adwokat wracał z wesela znanej influencerki. Prowadzony przez niego mercedes zderzył się z audi 80. Na miejscu zginęły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat, podróżujące audi.

W pierwszych dniach po tym wypadku śledczy przekazywali, że nie było bezpośrednich świadków, a kierowca mercedesa podał, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. - Na razie najbardziej prawdopodobną wersją zdarzeń jest ta, że kierujący mercedesem zjechał na przeciwny pas jezdni i zderzył się z prawidłowo jadącym audi - mówił wówczas prokurator rejonowy prokuratury Olsztyn-Północ Arkadiusz Szulc.

Prokuratura informowała wtedy, że Paweł K. w czasie wypadku był trzeźwy. Pobrano mu krew, by zbadać, czy w czasie zdarzenia nie był pod wpływem narkotyków lub dopalaczy. Jak podali reporterzy w publikacji na stronie - emitowanego pod koniec października - programu "Uwaga! TVN", "okazało się też, że we krwi pobranej prawnikowi - trzy godziny po wypadku - biegli wykryli śladowe ilości kokainy, które ich zdaniem nie miały jednak wpływu na zdolności psychomotoryczne kierowcy".

Czytaj więcej:

nj

Czytaj także

O krok od tragedii. Nie miała prawa jazdy, pod wpływem alkoholu wiozła kilkuletnią córkę

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2021 16:32
Tarnowscy funkcjonariusze przeprowadzili 320 kontroli, a w ich trakcie zatrzymali trzech kierowców będących pod wpływem alkoholu. Niechlubną rekordzistką okazała się 45-letnia kierująca, która w wydychanym powietrzu miała ponad 1,8 promila alkoholu. Pijana kobieta, nie mając prawa jazdy, wiozła do przedszkola swoją pięcioletnią córkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łódzkie: policja zatrzymała pijanego kierowcę. Okazało się, że był poszukiwany

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2021 17:00
Policjanci z Bełchatowa zatrzymali kierowcę volkswagena, który prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Jak podała rzecznik prasowa nadkom. Iwona Kaszewska, podczas kontroli okazało się, że 41-latek był poszukiwany do odbycia kary więzienia. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
rozwiń zwiń