X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Poważne oskarżenia pod adresem władz Warszawy. Raport wolontariuszy schroniska Na Paluchu

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2021 11:39
Wolontariusze ze Schroniska Na Paluchu przygotowali raport na temat stanu placówki. To odpowiedź na zaprezentowane na początku października wnioski po kontroli zleconej przez miasto. Według wolontariuszy infrastruktura placówki jest w katastrofalnym stanie, co negatywnie przekłada się na dobrostan zwierząt.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: K64End/Shutterstock

Ratusz zlecił kontrolę w stołecznym schronisku na wniosek samych wolontariuszy. Po kontroli zalecono m.in. powrót do dialogu z wolontariuszami, powiększenie kociarni, zwiększony nadzór nad czasem pracy wolontariuszy oraz doprecyzowanie procedur adopcyjnych.

ZOBACZ TAKŻE
shutterstock_schronisko psy 1200.jpg
Nowe zasady adopcji zwierząt. Co o tym sądzi behawiorysta?

Raport skrytykowali wolontariusze, którzy zwrócili uwagę na brak w nim informacji m.in. o katastrofalnym stanie infrastruktury (ratusz skupia się tylko na budynku tzw. kociarni), finanse placówki, poziom opieki weterynaryjnej, czy wypadki, którym ulegały zwierzęta w schronisku. Wolontariusze w odpowiedzi przygotowali swój raport, w którym opisują m.in. katastrofalny stan schroniskowej infrastruktury oraz jej wpływ na zdrowie i życie zwierząt.

Jak zaznaczają w przesłanym Polskiej Agencji Prasowej oświadczeniu, od lat wielokrotnie informowali osoby odpowiedzialne za schronisko o problemach i zagrożeniach dla zwierząt w nim przebywających, ale spotkali się z biernością, a czasem wręcz zarzucano im kłamstwo.

"Chwalą się tylko dobrymi wiadomościami"

"Informacje, które podajemy w raporcie, odbiegają od medialnego obrazu Palucha. Mamy nadzieję, że ich ujawnienie doprowadzi wreszcie do szukania rozwiązań, a nie zamiatania kłopotów pod dywan" - napisali. "Dyrekcja schroniska i przedstawiciele miasta lubią chwalić się publicznie tylko dobrymi wiadomościami jak na przykład wskaźnikami dotyczącymi adopcji psów i kotów. Mało kto informuje o liczbie śmierci zwierząt będących w schronisku, czy chorobach, z jakimi się mierzą, oraz ich przyczynach. My to wszystko opisujemy na przykładach" - dodają.

W raporcie czytamy, że w 2020 roku spośród 1519 kotów przyjętych do schroniska - 115 zmarło lub zostało poddanych eutanazji. Wolontariusze prezentują opinię ekspercką, dotyczącą warunków bytowych kotów. Psycholog zwierząt, behawiorystka specjalizująca się w sprawach kotów - technik weterynarii Maria Habrowska omawia w nim szczegółowo warunki panujące w kociarni na Paluchu i ich fatalny wpływ na zdrowie kotów.

"Niezapewniony odpowiedni dobrostan"

"Warunki nie spełniają wymogów Pięciu praw Dobrostanu Zwierząt. Niedopełnienie któregokolwiek z nich rozumiane jest jako niezapewnienie odpowiedniego dobrostanu, co jest dla zwierzęcia źródłem cierpienia, a przez to spełnia przesłanki określone przez ustawodawcę w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, mówiące o znęcaniu się nad zwierzętami" - czytamy w opinii.

Jak zaznaczają wolontariusze, "wnioski z tej opinii stoją w ostrym kontraście do słów miejskich kontrolerów, według których »koty mają zapewnione humanitarne warunki poprzez: zapewniony stały dostęp do jedzenia i picia, dostęp do opieki weterynaryjnej oraz przebywają w czystych klatkach zapewniających im zachowanie naturalnej pozycji, oraz umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała«".

"Takie wnioski przeczą wiedzy o potrzebach kotów, dostarczonej zarówno kontrolerom, jak i władzom schroniska. Oprócz ignorowania faktu, że koty na Paluchu nie mają zapewnionego dobrostanu, miejscy kontrolerzy wydają się także zupełnie nie przejmować faktem, że obecne warunki naruszają także przepisy przeciwpożarowe" - komentują wolontariusze.

ZOBACZ TAKŻE
pies psy zwierzęta pomoc wolontariat 1200.jpg
"Nie kupuj, adoptuj, pomagaj". Zajęcia z pomagania zwierzętom

"Brakuje kompleksowego, gospodarnego podejścia"

Według nich problemem są również warunki, w których na co dzień przebywają paluchowe psy, które zagrażają ich życiu i zdrowiu. Wolontariusze piszą o zwierzętach okaleczonych z powodu niedostosowanej, zaniedbanej infrastruktury, czy nawet o śmierci w męczarniach. Jedna z podopiecznych schroniska, suczka Ofka, utknęła łapami w rozchodzących się ścianach boksu i zmarła wycieńczona, próbując się uwolnić. Rano martwe zwierzę zostało znalezione przez wolontariuszkę i osobę zainteresowaną adopcją.

"Infrastruktura na Paluchu to »prowizorka«" - twierdzą wolontariusze. "Brakuje kompleksowego, gospodarnego podejścia i spojrzenia na schronisko jak na miejsce mające być chwilowym, ale jednak bezpiecznym azylem dla potrzebujących zwierząt. Szokującym było dla nas odkrycie, że w ostatnich latach poziom środków na remonty i inwestycje drastycznie spadał. A pamiętajmy, że infrastruktura schroniska ma 20 lat!" - podkreślają wolontariusze. Wskazują, że w 2015 roku na remonty infrastruktury schroniska przeznaczono 769,9 tys. zł, a w 2020 r. jedynie 99,8 tys. zł.

"Jednocześnie zainwestowano ogromne środki w powstanie ośrodka Ochota dla Kota, który nie spełnia zakładanej funkcji" - twierdzą wolontariusze.

Wolontariusze: to efekt wieloletnich zaniedbań

Mają pretensję, że ta kwestia nie zainteresowała miasta. Wskazują, że kontrolerów nie zauważyli nieuzasadnionego blokowania naboru do wolontariatu oraz jego skutków dla procesów adopcyjnych i opieki nad zwierzętami. Zamiast tego raport pokontrolny zaleca większy nadzór dyrekcji schroniska nad weryfikacją kart czasu pracy wolontariuszy i rygorystyczne przedłużanie umów tylko osobom spełniającym kryterium czasu pracy.

"Zwierzęta cierpią na oczach wszystkich, a osoby odpowiedzialne za ich los koncentrują się na konsekwencjach regulaminowych w stosunku do wolontariuszy. To żenujące, bo wydają się nie wiedzieć, że wolontariusze pracują nie tylko w schronisku, ale i poza nim, wyjeżdżając ze zwierzętami do lecznic, na akcje promocyjne, odbierając telefony osób zainteresowanych adopcją, tworząc opisy zwierząt, czy posty promocyjne do mediów społecznościowych - wszystko to w celu znalezienia zwierzętom najlepszych domów" - komentują wolontariusze.

Publikując raport, wolontariusze chcą zaprotestować przeciwko dalszym prowizorycznym łataniom niedociągnięć. "Takie podejście nie ma nic wspólnego z dbałością o dobrostan zwierząt, co powinno być dla schroniska i miasta priorytetem" - zaznaczają. W ich ocenie fatalny stan infrastruktury schroniska, który zagraża zdrowiu i życiu zwierząt, pracownikom, wolontariuszom oraz gościom - to efekt wieloletnich zaniedbań ze strony dyrekcji placówki i władz Warszawy.

Apel do ratusza

Wolontariusze wzywają do zmiany statutu Schroniska Na Paluchu i powołania specjalnej rady społecznej, która będzie działać niezależnie od dyrekcji jednostki. W jej skład, jak proponują, wchodzić powinni przedstawiciele pracowników schroniska, wolontariatu, Komisji Ochrony Środowiska przy Radzie Warszawy i Biura Ochrony Środowiska.

"Działalność takiej rady jest niezbędna w celu bieżącego monitorowania sytuacji w schronisku pod kątem jego wyzwań, trudności, potrzeb" - przekonują. "Apelujemy o to, by władze Warszawy przestały pozorować pewne działania, ale realnie wzięły się za zaspokajanie potrzeb zwierząt przy możliwie najlepszym wykorzystaniu dostępnych środków. Wybiórcza kontrola zlecona przez ratusz to za mało. Chcemy, żeby przyniosła realne efekty" - podsumowują wolontariusze.

Zapewniają też, że w nadchodzących dniach szczegółowo omówią poszczególne zagadnienia, zaczynając od kwestii finansowych.

ms

Czytaj także

Podatek za posiadanie psa. Powinniśmy płacić czy należy go znieść?

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2021 12:47
Podatek od psa to danina, która obowiązuje w Polsce od 30 lat. Większość gmin zrezygnowała jednak z jego pobierania. - Koszty związane z zebraniem tych opłat, pokrywały się mniej więcej z wpływami - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Hubert Woźniak z Urzędu Miasta Płocka. W niektórych miejscach naszego kraju ten podatek nadal obowiązuje. Dlaczego?
rozwiń zwiń