X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Premier: w dłuższej perspektywie projekt Baltic Pipe nie jest zagrożony

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2021 11:56
- W dłuższej perspektywie projekt Baltic Pipe nie jest zagrożony - ocenił premier Mateusz Morawiecki. Zadeklarował szacunek dla chronionych gatunków zwierząt żyjących na terenach, przez które ma przechodzić gazociąg, ale podkreślił, że jest to inwestycja istotna dla suwerenności energetycznej nie tylko Polski.
Mateusz Morawiecki
Mateusz MorawieckiFoto: PAP/Marcin Bielecki

W ubiegłym tygodniu duński operator systemu przesyłowego Energinet poinformował, że Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe dla rurociągu Baltic Pipe, którym gaz ma płynąć z Norwegii przez Danię do Polski. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez ten urząd.

shutt ropa 1200.jpg
Ropa i gaz to surowce strategiczne. Polska systematycznie dąży do zapewnienia bezpieczeństwa ich dostaw

Decyzja oznacza, że Duńska Agencja Ochrony Środowiska musi przeprowadzić dodatkowe badania konieczne do oceny, czy inwestycja może zniszczyć lub uszkodzić tereny rozrodu lub odpoczynku wskazanych gatunków zwierząt, czyli niektórych gatunków myszy i nietoperzy występujących na obszarze lądowej części planowanego gazociągu, który ma przebiegać przez Jutlandię oraz wyspy Fionia i Zelandia.

"Inwestycja nie jest zagrożona"

- Myślę, że ta inwestycja w dłuższej perspektywie nie jest zagrożona, ale rzeczywiście w ostatnich kilku dniach duńska agencja środowiskowa powstrzymała na jakiś czas – mam nadzieję, że na krótkich parę miesięcy – prace ze względu na siedliska myszy i nietoperzy, które tam się znajdują – powiedział premier w piątek w Szczecinie, odpowiadając na pytanie o przyszłość projektu Baltic Pipe.

element gazociągu Baltic Pipe
Zakończyło się drążenie tunelu dla Baltic Pipe. Gaz-System zapewnia, że nie ma opóźnień

- Mogę tylko wyrazić moje ogromne pragnienie, żeby te prace analityczne szybko się skończyły – dodał.

Posłuchaj
00:20 pbp.mp3 Mateusz Morawiecki o dokończeniu inwestycji Baltic Pipe (IAR)

Suwerenność energetyczna

- Szanujemy oczywiście wszystkie gatunki myszy i nietoperzy, ale ta inwestycja jest absolutnie krytyczna dla suwerenności energetycznej nie tylko Polski, suwerenności w rozumieniu uniemożliwienia szantażu gazowego ze strony Rosji, mówiąc bardzo wprost – powiedział.

Czytaj także:

- My tę inwestycję dokończymy z całą pewnością, ale zależy mi, żebyśmy ją ukończyli przed czasem lub o czasie, a nie nawet pół roku po czasie – oświadczył.

baltic pipe rurociąg gaz gaz system rury free shut 1200.jpg
Kuźmiuk: Baltic Pipe to inwestycja ważna nie tylko dla Polski, ale dla całej UE

Dodał, że "również nawet wtedy, gdyby niestety coś takiego wystąpiło", to dzięki rozbudowywanemu terminalowi gazowemu w Świnoujściu dostawy gazu ziemnego dla Polski są zabezpieczone.

Ponowne rozpatrzenie

31 maja Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe dla rurociągu Baltic Pipe wydane w 2019 r. wydane przez Duńską Agencję Ochrony Środowiska. O decyzji poinformował na początku czerwca duński operator systemu przesyłowego Energinet. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia.

Duńska Agencja Ochrony Środowiska musi przeprowadzić dodatkowe badania konieczne do oceny, czy inwestycja może zniszczyć lub uszkodzić tereny rozrodu lub odpoczynku chronionych gatunków, wskazanych w skardze wniesionej przez cztery organizacje ekologiczne. Chodzi o kilka gatunków popielic, nordyckich myszy brzozowych i nietoperzy, chronionych przez unijną dyrektywę siedliskową, a żyjących na obszarze lądowej części planowanego gazociągu o długości 210 km, który ma przebiegać przez Jutlandię, wyspy Fionia i Zelandia.

Ocena środowiskowa związana z inwestycją opisuje zagrożenia w morzu i na lądzie, m.in. dla ssaków, ptaków i ryb, związane z budową i eksploatacją gazociągu na terytoriach Danii, Niemiec, Szwecji i Polski.


fc

Czytaj także

"Analizujemy sytuację, aby móc zaplanować dalsze działania". Szef KPRM o blokadzie Baltic Pipe

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2021 10:30
Szef KPRM Michał Dworczyk, odnosząc się do cofnięcia decyzji środowiskowej na jeden z odcinków rurociągu Baltic Pipe, podkreślił, że "sprawa jest przez Polskę analizowana, aby móc zaplanować dalsze działania".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Mamy do czynienia z duńską tradycją biurokratyczną i ochroną gatunków". Wiech o wstrzymaniu Baltic Pipe

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2021 11:11
- W sprawie zatrzymania Baltic Pipe przeważyła po prostu europejska legislacja. Nie mamy dowodów na to, że w tę decyzję ingerowały obce państwa - mówił w Polskim Radiu 24 Jakub Wiech z portalu "Energetyka24".
rozwiń zwiń