Przejdź do strony głównej

Rektor WUM tłumaczy się ze szczepień celebrytów. "Jest mi niezmiernie przykro"

Rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong odniósł się do szczepień celebrytów poza kolejnością. "Jest mi niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji związanej z nieprawidłowościami przy szczepieniach przeciwko COVID-19 prowadzonych przez Centrum Medyczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego" - napisał w oświadczeniu.

2021-01-04, 20:00

Rektor WUM tłumaczy się ze szczepień celebrytów. "Jest mi niezmiernie przykro"
Rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong.Foto: PAP/Mateusz Marek

Rektor zapewnił, że zarówno w swojej pracy zawodowej, jak i w życiu prywatnym zawsze kieruje się "najwyższymi zasadami moralnymi i etycznymi". "Jednocześnie informuję, że nie zaszczepiłem się w CM WUM Sp. z o.o., ani w żadnym innym ośrodku, czekam na swoją kolej. Nie zaczepiłem też swojej 91-letniej mamy, ani nikogo z mojej rodziny" - dodał prof. Gaciong.

Powiązany Artykuł

WUM 1200 PAP.jpg
"Pewna grupa ludzi uważa, że jest poza prawem". Poseł PiS o szczepieniach celebrytów


Rektor przypomniał, że powołał specjalną komisję, która przeanalizowała proces szczepień. Komisja ta wykazała liczne nieprawidłowości w organizacji szczepień przez Centrum Medyczne WUM Sp. z o.o.

Ryzyko utraty szczepionek

Z wniosków komisji wynika, że szczepienia były zorganizowane pod presją czasu w okresie świąteczno-noworocznym, choć planowo CM WUM Sp. z o.o. przygotowywało się do ich rozpoczęcia 4 stycznia br., zgodnie z pierwotnymi ustaleniami z NFZ. Jednak - jak podano w komunikacie - już 29 grudnia 2020 r. Centrum otrzymało 75 pierwszych dawek, a 30 grudnia 2020 r. kolejnych 375 dawek, które ze względu na to, że zostały dostarczone rozmrożone, należało zużyć do końca roku.

"W związku z tym zdecydowano się zaproponować szczepienia dodatkowym osobom. Wynikało to z obawy, że nie uda się wykorzystać w pełni wszystkich dawek szczepionki w okresie świąteczno-noworocznym" - poinformowano. Jednocześnie komisja stwierdziła, że w CM WUM Sp. z o.o. miała miejsce zła organizacja akcji szczepień, brakowało także należytego doboru osób, którym zaproponowano i wykonano szczepienia.

Czytaj także:


Z ustaleń komisji wynika również, że rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong nie wywierał żadnych nacisków na zarząd spółki zależnej CM WUM Sp. z o.o. w kwestii doboru osób do szczepienia. Jak podano w komunikacie, komisja ustaliła, że rektorowi nie zostały przedstawione listy zgłaszanych do szczepień osób i nie znał on kryteriów kwalifikacji do szczepień przez CM WUM sp. z o.o.

Szczepienia przeciw COVID-19 w Polsce rozpoczęły się 27 grudnia. W pierwszej kolejności szczepieni są m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia.

O zaszczepieniu informował tymczasem w ostatnich dniach m.in. były premier, a obecnie europoseł SLD Leszek Miller. Zaszczepieni zostali też m.in. aktorzy: Krystyna Janda, Maria Seweryn i Wiktor Zborowski, satyryk Krzysztof Materna, dyrektor programowy TVN Edward Miszczak oraz aktor, piosenkarz Michał Bajor i inni. Pełna lista 18 osób zaszczepionych poza kolejnością nie została upubliczniona.

kb

Polecane