X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Rząd Tuska zaprzepaścił szansę na szybkie wyjaśnienie tragedii. Holendrzy ws. MH17 działali skutecznie

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2020 07:00
Dwa lata po katastrofie samolotu Malaysia Airlines, który w 2014 roku został zestrzelony nad Ukrainą, opublikowano raport międzynarodowego zespołu śledczego. Wskazuje on jednoznacznie na odpowiedzialność Rosji, od marca toczy się w tej sprawie proces. W przypadku katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, nadal nie udało się osądzić winnych tej tragedii. Szansę na szybkie dotarcie do prawdy zaprzepaściły fatalne decyzje rządu Donalda Tuska.
Wrak Tu-154 i symulacja zestrzelenia malezyjskiego boeinga
Wrak Tu-154 i symulacja zestrzelenia malezyjskiego boeingaFoto: Stefan Maszewski/REPORTER/AFP/EAST NEWS

W Badhoevedorp koło Amsterdamu rozpoczął się w marcu tego roku proces karny w sprawie zestrzelenia w 2014 roku nad wschodnią Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego, co spowodowało śmierć wszystkich 298 lecących nim osób, w większości Holendrów. M.in. z powodu pandemii koronawirusa proces został jednak zawieszony do 8 czerwca.

Czterech oskarżonych

wrak katastrofa smoleńsk free 663(1).jpg
Tomasz Arabski ponownie przed sądem ws. organizacji lotu do Smoleńska. Prokuratura składa apelację

Zarzuty postawiono: Igorowi Girkinowi, byłemu pułkownikowi FSB i byłemu ministrowi obrony tzw. Donieckiej Republiki Ludowej; Siergiejowi Dubinskiemu, byłemu oficerowi GRU; Olegowi Pułatowowi, byłemu żołnierzowi podlegającego GRU Specnazu oraz Leonidowi Charczence, Ukraińcowi, niemającemu za sobą kariery wojskowej.

Rosja twierdzi, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności za rozbicie się samolotu.

Proces toczy się w sali sądowej w pobliżu lotniska Schiphol w Amsterdamie, z którego wystartował zestrzelony boeing.

Przed jego rozpoczęciem rodziny ofiar katastrofy na znak protestu wobec braku współpracy Rosji przy śledztwie postawiły przed rosyjską ambasadą w Hadze 298 białych krzeseł, każde z nich symbolizowało jedną z ofiar. Na niektórych położono białe róże.

Oprócz krzeseł przed placówką rozstawiono też tablice z hasłami dotyczącymi śledztwa w sprawie katastrofy. "Bezkarność jest nie do przyjęcia! Ktoś wie, co się stało... Sprawiedliwość dla MH17", "Prawda, cała prawda i tylko prawda" - napisano na dwóch z nich. 

"Mają prawo do prawdy i sprawiedliwości"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że wierzy w to, iż winni zestrzelenia malezyjskiego boeinga nad Donbasem w 2014 roku poniosą odpowiedzialność. Do procesu odniósł się również szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba. "Imię każdego przestępcy odpowiedzialnego za morderstwo 298 osób musi być ustalone. By nikt więcej nie mógł znieważać członków rodziny i bliskich (ofiar) poprzez szerzenie fałszywych teorii. Mają prawo do prawdy i sprawiedliwości" - oświadczył na Twitterze Kułeba.

Ukraina donieck mh-17 shutt-1200.jpg
Proces ws. zestrzelenia samolotu nad Donieckiem. Ekspert: Ukraina liczy, że sprawa zyska rozgłos

Także MSZ Polski wyraziło nadzieję, że dzięki "niezależności i profesjonalizmowi procedur prawnych, które będą stosowane przed sądem Królestwa Niderlandów i w ramach prawa Królestwa Niderlandów", postępowanie osiągnie zamierzony cel.

Lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur 17 lipca 2014 roku malezyjski boeing z 298 osobami na pokładzie został zestrzelony przez system rakietowy Buk z rejonu wschodniej Ukrainy, kontrolowanego przez prorosyjskich separatystów. Według śledczych wyrzutnia pochodziła z rosyjskiej jednostki wojskowej w Kursku.

Przebieg śledztwa

Szczątki samolotu spadły w rejonie kontrolowanym wówczas przez ukraińskich separatystów. Ich przedstawiciele, krótko po katastrofie, przekazali w mediach społecznościowych o zestrzeleniu "ukraińskiego samolotu AN-26", ale jeszcze tego samego dnia usunęli informujący o tym wpis i wszystkiemu zaprzeczyli. Winą za tragedię obarczyli siły zbrojne Ukrainy.

Przedstawiciele ukraińskiego rządu odrzucili oskarżenia, twierdząc, że zestrzelenie samolotu nastąpiło w wyniku akcji jednego z oddziałów separatystów. Na taką samą przyczynę wskazał również ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, powołując się na ustalenia wywiadu USA.

Kilka dni po katastrofie strona holenderska przeprowadziła rozmowy z rządem ukraińskim, przedstawicielami UE, ONZ, OBWE i Czerwonego Krzyża. Postarano się też o przyjęcie rezolucji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, która ułatwiła przeprowadzenie niezależnego, międzynarodowego dochodzenia. Negocjacje z separatystami przeprowadzili członkowie OBWE, aby zapewnić międzynarodowym specjalistom bezpieczeństwo podczas pracy na miejscu katastrofy lotniczej.

22 lipca, cztery dni po katastrofie, w Doniecku przywódca separatystów oficjalnie przekazał obie czarne skrzynki samolotu delegacji Malezyjskich Linii Lotniczych.

pap 10 kwietnia 1200.jpg
Dekada po katastrofie pod Smoleńskiem - kalendarium wydarzeń

W maju 2018 roku międzynarodowa grupa śledcza przedstawiła ustalenia, z których jednoznacznie wynikało, że Rosja jest odpowiedzialna za tragedię pasażerów rejsu MH17.

Dziesięć lat smoleńskiego śledztwa

Dużo bardziej złożony przebieg ma prowadzone wciąż śledztwo ws. ustalenia przyczyn tragedii pod Smoleńskiem.

W katastrofie 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z żoną, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego i wielu wysokich urzędników państwowych. Była to największa tragedia w historii powojennej Polski.

10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka

Na samym początku kontrowersje wywołał przede wszystkim tryb wyjaśniania katastrofy, na którą zdecydował się ówczesny polski rząd Donalda Tuska. Po sugestii strony rosyjskiej wybrano tzw. załącznik 13. do konwencji chicagowskiej, który jednak odnosił się tylko do lotnictwa cywilnego i gospodarzem śledztwa czynił kraj, na którego terenie doszło do katastrofy, czyli Rosję. To oznaczało de facto oddanie postępowania Moskwie.

Krytycy decyzji Tuska wskazywali, że podstawą badania katastrofy mogłoby być polsko-rosyjskie porozumienie z 1993 roku o badaniu wypadków lotniczych z udziałem samolotów wojskowych, które dawało obu stronom równe prawa.

Tuż po katastrofie do Smoleńska udali się polscy prokuratorzy wojskowi. Własne postępowania rozpoczęła rosyjska prokuratura i Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK), na którego czele stanęła Tatiana Anodina. W Polsce powołano też zespół parlamentarny do badania katastrofy, którego pracami kierował Antoni Macierewicz. 

Jednostronny raport MAK

Rosyjscy eksperci MAK jako pierwsi oficjalnie przedstawili swoją wersję wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Uznali, że przyczyną katastrofy było m.in. złe przygotowanie lotu i załogi oraz błędne decyzje pilotów.

pap_20100921_0EA.jpg
Remont generalny i przygotowanie Tu-154M do lotu

Polskie władze uznały ten raport za niepełny i jednostronny, przedstawiając do niego swoje uwagi. Zwrócono uwagę m.in. na błędy w organizacji ruchu powietrznego na lotnisku w Smoleńsku i nieprzekazanie przez Rosjan wielu informacji dotyczących katastrofy. MAK odrzucił jednak większość przedstawionych przez Polskę zastrzeżeń. 

29 lipca 2011 roku zaprezentowano raport Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, kierowanej przez szefa MSWiA Jerzego Millera. Raport wskazywał m.in. na liczne nieprawidłowości po polskiej stronie w związku z katastrofą oraz na odpowiedzialność rosyjskich kontrolerów i złe wyposażenie lotniska. Miller podkreślał na konferencji prasowej, że przyczyną katastrofy był splot wielu okoliczności. Komisja stwierdziła, że samolot był sprawny technicznie do momentu zderzenia z ziemią. 

Według komisji, załoga Tu-154M nie chciała lądować, a jedynie wykonywała próbne podejście do lądowania w gęstej mgle. Jednak komenda odejścia wydana przez dowódcę Tu-154 padła za późno. Maszyna znalazła się na tyle nisko, że zawadziła lewym skrzydłem o brzozę, co spowodowało ułamanie się części skrzydła, wykonanie przez tupolewa "półbeczki" i upadek.

W stosunku do raportu MAK różnica w ustaleniach komisji Millera polegała na wskazaniu błędów rosyjskich kontrolerów w wydawanych przez nich komendach - przede wszystkim nieprecyzyjnych informacjach, że samolot jest na kursie i ścieżce, podczas gdy nie był.

Wrak Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem Wrak Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem

Zespół Macierewicza obalił tezy Millera

Z kolei 7 kwietnia 2012 roku zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza przedstawił materiał podsumowujący dwa lata swojej pracy. Podkreślono, że przyczyną tragedii prezydenckiego tupolewa były dwa silne wstrząsy na pokładzie samolotu - na lewym skrzydle i wewnątrz kadłuba, a nie zderzenia z brzozą.

Zespół stwierdził, że obalił główne tezy rosyjskiego raportu MAK i większość ustaleń komisji Jerzego Millera dotyczących przebiegu i przyczyn katastrofy. Zwrócono uwagę szczególnie na brak badań brzozy, z którą zderzenie miało przyczynić się do upadku samolotu.

Za nieprawdziwe uznano tezy mówiące m.in.: o naciskach wywieranych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i dowódcę sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika na załogę samolotu.

Od 17 września do 12 października 2012 r. grupa polskich prokuratorów i biegłych przebywała w Smoleńsku. Specjaliści z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego badali wrak samolotu, miejsce katastrofy, brzozę, z którą miał zderzyć się tupolew, pobierali próbki w celu zbadania obecności materiałów wybuchowych.

Raport zespołu parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154 z 10 kwietnia 2010 roku

Pierwsze doniesienia w sprawie materiałów wybuchowych na elementach Tu-154M opublikowała 30 października 2012 roku "Rzeczpospolita" w tekście Cezarego Gmyza pt. "Trotyl na wraku tupolewa". Prokuratura Wojskowa zaprzeczyła wtedy tym informacjom. Jednocześnie przyznała, że na wraku samolotu wykryto tzw. substancje wysokoenergetyczne, ale mogą to być np. pestycydy.

16 października 2013 zespół parlamentarny przedstawił wstępną hipotezę, według której o katastrofie miała przesądzić eksplozja niszcząca samolot w momencie jego odejścia na drugi krąg. Wersje o wybuchu pojawiały się też w kolejnych komunikatach przekazywanych przez zespół Macierewicza. M.in. w kwietniu 2017 roku podkomisja stwierdziła, że Tu-154M został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

Podkomisja zapowiada kolejny raport

W lutym 2016 r. przy MON została powołana podkomisja do ponownego zbadania katastrofy. Gdy w styczniu 2018 roku Antoni Macierewicz został odwołany ze stanowiska szefa MON, dwa dni później jego następca Mariusz Błaszczak powołał go na stanowisko przewodniczącego podkomisji.

W połowie kwietnia 2018 r. podkomisja smoleńska opublikowała raport techniczny. Jego główne tezy głosiły, że samolot Tu-154M został zniszczony wskutek eksplozji; wybuchy nastąpiły nad ziemią. Raport komisji Jerzego Millera z 2011 r. w sprawie katastrofy smoleńskiej został na posiedzeniu podkomisji anulowany.

Jesienią 2019 r. Prokuratura Krajowa postanowiła włączyć samolot TU-154M o numerze bocznym 102 do materiału dowodowego w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Decyzja była efektem zniszczenia samolotu z powodu działalności Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego, kierowanej przez Macierewicza.

Pod koniec lutego br. Antoni Macierewicz zapewnił, że 10 kwietnia podkomisja smoleńska przygotuje kolejny raport, choć - jak wskazał - niektóre jego elementy zapewne będą ogłoszone później.

Arabski przed sądem

Jak dotąd w sprawie smoleńskiej tragedii skazany został były szef kancelarii premiera Donalda Tuska Tomasz Arabski oraz urzędnicy kancelarii. Wyrok w zawieszeniu zapadł w czerwcu 2019 roku. W akcie oskarżenia wśród zarzutów wobec Arabskiego napisano m.in., że "nie poczynił ustaleń co do statusu lotniska w Smoleńsku, które w świetle przepisów prawa lotniczego nie było lotniskiem, przyjął zapotrzebowanie i skierował zamówienie na lot w dniu 10.04.2010 roku, wiedząc, iż lotnisko było nieczynne, nie informując uprawnionych służb, w tym Szefa Biura Ochrony Rządu, Dowódcy Sił Powietrznych, dowódcy jednostki wojskowej realizującej lot". 

Od wyroku będzie jednak apelacja. Portal PolskieRadio24.pl dotarł do informacji, z których wynika, iż wnioskowała o to zarówno Prokuratura Okręgowa w Warszawie, jak i reprezentujący Tomasza Arabskiego adwokaci. 

PAP, IAR, wsieci.pl, wpolityce.pl, paw/

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak