X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Bez wzmacniaczy, ale za to z humorem. Bruce Dickinson promował w Warszawie swoją książkę

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2020 11:45
Tym razem nie było biegania po scenie, błyskających świateł, żywiołowych zabaw z publicznością i chóralnych śpiewów, ale zostało to wynagrodzone dużą dawką angielskiego humoru i ciekawymi anegdotami z życia gwiazdy rocka. Wokalista Iron Maiden Bruce Dickinson przyjechał do Warszawy z autorskim stand-upem, promującym wydaną kilka lat temu autobiografię pod tytułem "Do czego służy ten przycisk?". I nie zawiódł.
Bruce Dickinson
Bruce DickinsonFoto: Shutterstock

Bruce'a Dickinsona każdemu szanującemu się fanowi metalu przedstawiać nie trzeba. Poza tym, że jest głosem Iron Maiden, czyli jednej z ikon ciężkiego grania, Dickinson jest także szermierzem, pilotem samolotów, a także dobrze radzącym sobie biznesmenem, z majątkiem szacowanym na 90 milionów funtów. O tym, że wokalista dobrze odnajduje się w biznesie, mogli się kilka lat temu przekonać goście Kongresu 590 w podrzeszowskiej Jasionce, na którym Dickinson był jednym z panelistów.



Bruce Dickinson zdążył też założyć rodzinę i poprowadzić kilka programów telewizyjnych i radiowych, a także np. napisać scenariusz filmowy i pokonać raka. Można powiedzieć - człowiek-orkiestra. W Warszawie tej "orkiestry" na co dzień stojącej za nim nie było, ale Bruce pokazał, że także w formie stand-upowej pogadanki potrafi się doskonale odnaleźć.

Do czego służy ten przycisk? Do przełączania slajdów w prezentacji

Organizatorzy zapowiadali, że spotkanie z Bruce'em Dickinsonem będzie trwało trzy godziny. I tak faktycznie było. Wokalista Iron Maiden opowiadał o swoich początkach w angielskim miasteczku Worksop, wyjeździe do Sheffield, studiach na uniwersytecie w Londynie i pierwszych próbach z zespołem. Te historie fanom w zasadzie są znane (część z nich została zawarta w książce), ale wokalista opowiadał o nich raczej w sposób anegdotyczny i podszyty dużą dawką humoru oraz autoironii. Można się było dowiedzieć na przykład, że na jeden z pierwszych koncertów ekipa jego ówczesnego zespołu Samson pojechała ... z gęsią (sztuczną?) w samochodzie. Bruce zdradził też, czemu nigdy nie interesowały go narkotyki, a także jakie wrażenie zrobiła na nim polska wódka. Niektóre historie, z dzisiejszego punktu widzenia, brzmiały dość niewiarygodnie - jak np. to, że w czasach jego młodości w brytyjskich szkołach czymś normalnym było bicie uczniów.


iron maiden12.jpg
Bestia wróciła. Iron Maiden porwał krakowską TAURON Arenę

Humor bez kompromisów

Iron Maiden zawsze było kapelą, która szła nieco pod prąd - poza krótkim okresem w latach 80. kawałków Ironów nie grały radia, a zespół zbudował swój sukces przede wszystkim w oparciu o miliony fanów na całym świecie. Taki też - bezkompromisowy - jest Bruce Dickinson. W swojej pogadance oberwało się wielu osobom, między innymi brytyjskim politykom i menedżerom muzycznym. Nie zabrakło też żartów o... koronawirusie. Wszystko to jednak bez przekroczenia granicy dobrego smaku i z dużą dawką autoironii - przez kilka minut Bruce żartował na przykład ze swojego zamiłowania do kiczowatych spodni. Były też - tradycyjne już - żarty z dużego nosa perkusisty Nicko McBraina.

Związki Bruce'a z Polską

Spotkanie było podzielone na dwie części. W pierwszej mieliśmy pogadankę Bruce'a, w drugiej - sesję pytań i odpowiedzi. Jedno z pytań dotyczyło słynnego epizodu z trasy Iron Maiden po Polsce w latach 80. XX wieku, czyli sytuacji, w którym Brytyjczycy zagrali... na polskim weselu. Z tego co powiedział Bruce można wnioskować, że zabawa była huczna, bo wokalista przyznał, że z samego wesela... niewiele pamięta.

A o tym, jak faktycznie wyglądał występ Iron Maiden na polskim weselu, można się przekonać, oglądając dokument "Behind the Iron Curtain".

I choć może to zabrzmieć jak myślenie życzeniowe, to związki Bruce'a Dickinsona i Iron Maiden z Polską zawsze były silne, mimo że wokalista i grupa mają przecież miliony fanów na całym świecie. Potwierdza to nie tylko fakt, że zespół w ostatnich latach kilkukrotnie odwiedził nasz kraj (i odwiedzi go też w tym roku), ale też to, ze w czasie wczorajszej pogadanki Bruce poświęcił naszemu krajowi kilka ciepłych słów. Swego czasu Bruce w swojej audycji radiowej w BBC dość mocno promował polską melodic metalową kapelę Made of Hate, która zresztą wystąpiła przed Iron Maiden na warszawskim koncercie zespołu w 2008 roku.

Polska publiczność nie zawiodła Bruce'a też wczoraj - mimo że przyjechał do stołecznej hali Expo bez zespołu, uzbrojony jedynie w pendrive z prezentacją, to do hali Expo przyszło kilkaset osób. Sądząc po reakcjach - nikt nie żałował.

Nieco po łebkach

Wczorajszy występ Dickinsona nie zawiódł. Było wesoło, momentami poważnie i melancholijnie, ale nie nudno i sztampowo. Na koniec mogliśmy nawet usłyszeć krótki fragment jego solowego utworu "Tears of the Dragon" w wykonaniu Bruce'a w wersji a capella. Pomimo sześćdziesiątki na karku jedno jest pewne - przebyty rak gardła nie zniszczył znaku firmowego Dickinsona, czyli potężnego głosu. Ten nadal "na żywo" robi duże wrażenie. 

"Wieczór z Bruce'em Dickinsonem" był taki, jaka jest jego autobiografia - pełny humoru, przewrotny, nieco zwariowany. Znaleźć coś dla siebie mogły także osoby, które z metalem mają niewiele wspólnego, ale chciały po prostu posłuchać historii ciekawego, inspirującego człowieka. 

Mnie osobiście brakowało trochę tego, co można znaleźć w innych biografiach muzyków - a mianowicie możliwości poznania gwiazdy jako człowieka - mającego swoje wzloty i upadki. Bruce powiedział tyle, ile chciał powiedzieć - i kropka. O życiu prywatnym nie było ani słowa (choć może to i dobrze?). Wokalista skakał od historyjki do historyjki, ale mnie osobiście - jako fana Iron Maiden - zabrakło trochę informacji na przykład o tym, jak faktycznie wyglądała sytuacja w zespole w czasach jego największej sławy. 

Podsumowując - była to interesująca pogadanka, ujawniająca nieco kulis życia gwiazdy rocka, ale u mnie lekki niedosyt pozostał. Może to i dobrze? Wszak w czasach mediów społecznościowych i bardzo bliskiego kontaktu fanów z artystami pewien nimb tajemniczości można uznać za coś pozytywnego.

Bruce Dickinson potwierdził, że mimo upływu lat jest w formie. O tym, jak radzi sobie na dużej scenie, polscy fani będą się mogli przekonać 5 lipca, gdy Iron Maiden wystąpi na Stadionie Narodowym w ramach trasy "Legacy of the Beast".

PolskieRadio24.pl, Michał Dydliński

Czytaj także

Bestia wróciła. Iron Maiden porwał krakowską TAURON Arenę

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2018 09:26
Hala wypełniona po brzegi, dwie godziny efektownego, metalowego show z płomieniami, pirotechniką, gitarowymi popisami i kapitalnym śpiewem "Syreny Alarmowej" - tak w skrócie można scharakteryzować to, co wydarzyło się w piątek i sobotę w krakowskiej TAURON Arenie. Brytyjscy weterani heavy metalu z Iron Maiden udowodnili, że mimo 60-tek na karku i czterdziestu lat na scenie nadal są w stanie porwać publiczność.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Muzyczne wydarzenia 2020 w Polsce. Koncerty legend i nowe albumy

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 12:21
Niezwykle interesująco zapowiada się 2020 rok, jeśli chodzi o wydarzenia związane z muzyką popularną. Do Polski na występy przyjadą m.in. Nick Cave i Celine Dion oraz legendarne rockowo-metalowe grupy Guns N’ Roses, Deep Purple i Iron Maiden. Nowe albumy zaprezentuje wielu artystów, m.in. Artur Rojek czy Alicia Keys.
rozwiń zwiń