X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Perypetie, 220 zł". Nowe oskarżenia wobec Tomasza Grodzkiego

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 21:21
- Byłam przy tym, jak matka weszła do gabinetu ordynatora i dała mu te pieniądze – mówi pani Marta ze Szczecina. Matka Pani Marty już nie żyje, ale przez 40 lat wszystkie najważniejsze rzeczy, jakie działy się w jej życiu, zapisywała w kalendarzu książkowym. Kalendarz z 1997 roku zachował się do dziś. Kobieta napisała w nim m.in.: "Skierowanie do Zdunowa. Tylko Grodzki może orzec. (….) Perypetie 220 zł i czekolada...". O sprawie informuje niezalezna.pl.
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki
Marszałek Senatu Tomasz GrodzkiFoto: Jan Bielecki/East News

Tata pani Marty w 1996 roku miał zdiagnozowanego raka mózgu. Pierwszy zabieg odbył się w szczecińskim szpitalu przy ul. Unii Lubelskiej. - Wzywano nas tam nawet o północy na konsultacje, ale nie pamiętam, aby była jakakolwiek mowa o pieniądzach czy łapówce – wspomina pani Marta. - Tata miał wyciętą dużą część mózgu.

1200_Grodzki_Popiela_PAP_East_News.jpg
"Wyciągnęłam 500 dolarów, odliczyłam po setce". Prof. Popiela o sytuacji z Grodzkim

Pod koniec lutego przeprowadzono badanie USG. - Lekarze stwierdzili, że rak mózgu nigdy nie jest samodzielnym rakiem - mówi pani Marta. - Przeważnie to przerzut z raka płuc, ale badanie tego nie potwierdziło. Dlatego doradzono nam, że tata powinien zostać przeniesiony do szpitala w Szczecinie Zdunowie.

"Cwaniaczek podszedł mnie"

Z notatnika mamy pani Marty przy dacie 3 marca 1997 roku: "Skierowanie do Zdunowa. Tylko Grodzki może to orzec".

W Zdunowie lekarzem, który operował mężczyznę, był ordynator Tomasz Grodzki. - Informacje o tym, że tata będzie operowany, dostaliśmy po dziewięciu dniach pobytu taty w szpitalu. Dwa dni później ktoś zadzwonił do mamy z informacją, że trzeba zapłacić cegiełkę za operację taty - mówi pani Marta.

CZYTAJ TAKŻE: "Daliśmy mu w kopercie 3 tysiące". Kolejne oskarżenia wobec Tomasza Grodzkiego>>>

W kalendarzu pojawiła się notatka z dnia 14 marca 1997 roku: "Byłam o 11.00 u ordynatora. Telefon o cegiełkę".

- Byłam przy tym, jak matka weszła do gabinetu ordynatora i dała mu te pieniądze - mówi pani Marta.

- Mama kazała mi poczekać na zewnątrz, nie chciała mnie zabrać ze sobą. Zawsze uczyła nas, że łapówek dawać nie wolno. Ale ta sytuacja zmieniła wszystko. Chciała ratować tatę i mimo tego, że ta sytuacja ją bardzo upokorzyła, zdecydowała się zapłacić. Pamiętam, że jak wyszła od ordynatora, to powiedziała "dałam łapówkę". Widziałam, że czuje się jak zbity pies. I nawet powiedziała coś takiego: "cwaniaczek podszedł mnie".

pacjent_grodzkiego663.jpg
Były pacjent Grodzkiego przed kamerą: wręczyłem mu pieniądze i tego dowiodę

Perypetie

W notatniku mamy pani Marty przy dacie 24 marca 1997 roku pojawiła się notatka: "Perypetie 220 zł i czekolada...."- Mama nie mogła się z tym pogodzić, zwłaszcza że naszym zdaniem ta operacja nie była zupełnie potrzebna – uważa pani Marta. - Tata już umierał, ten zabieg niczego nie zmieniał - mówiła.

Matka pani Marty już nie żyje. Była znaną szczecińską nauczycielką. Portal niezalezna.pl informuje, że pani Marta swoją historię zamierza opowiedzieć funkcjonariuszom Centralnego Biura Antykorupcyjnego i w prokuraturze.

niezalezna.pl/pkur

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tomasz Grodzki brał łapówki? Dyskusja polityków

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2020 18:55
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kałużny i Grzegorz Napieralski, poseł Koalicji Obywatelskiej rozmawiali w Programie 1 Polskiego Radia o oskarżeniach marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o korupcję. - Ja nie wierzę w te pomówienia - mówił polityk KO. Poseł PiS ripostował: "są ludzie, którzy twierdzą, że dawali mu łapówki".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chcieli zadać pytania o korupcję. Dziennikarzy TVP Info nie dopuszczono do Grodzkiego

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2020 20:06
- Żądanie odebrania dziennikarzom TVP Info akredytacji umożliwiającej pracę na terenie parlamentu "należy traktować jako próbę usunięcia dziennikarzy zadających pytania, na które marszałek Senatu nie chce odpowiedzieć" -  napisał Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.
rozwiń zwiń