X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Marszałek Senatu o Szymonie Hołowni: efemerydy pojawiają się w każdej kampanii prezydenckiej

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 10:24
- Głosy się rozproszą, Szymon Hołownia odbierze ich trochę m.in. prezydentowi Andrzejowi Dudzie - uważa marszałek Senatu Tomasz Grodzki (PO). Zaznaczył, by nie traktować tego obraźliwie, ale - jak ocenił - efemerydy pojawiają się w każdej kampanii prezydenckiej. - Robią trochę zamieszania i na tym się kończy - powiedział.
Tomasz Grodzki
Tomasz GrodzkiFoto: PAP/Tomasz Gzell

Marszałek Grodzki pytany we wtorek w TVP1, czy z punktu widzenia Platformy Obywatelskiej groźna jest kandydatura Hołowni, który według pierwszych sondaży może liczyć na 9 proc. poparcia, Tomasz Grodzki odparł, że "nie używa słowa groźny".

hołownia1200.jpg
"Debata dnia". Adam Buła o Szymonie Hołowni: wystąpienie kaznodziei

- Każdy, kto czuje, że nosi w sobie buławę prezydencką, może startować. Natomiast głosy niewątpliwe się rozproszą. (...) Jeśli idzie akurat o pana Hołownię, to wydaje mi się, że on "podbierze" trochę głosów również panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie - ocenił marszałek Senatu.

Odnosząc się do opinii lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, że Hołownia będzie najgroźniejszy dla kandydata PO, marszałek Senatu stwierdził, że Hołownia pewnie zabierze temu kandydatowi trochę głosów, ale też odbierze ich trochę prezydentowi Dudzie.
Marszałek stwierdził, że do wyborów prezydenckich jest jeszcze ponad pięć miesięcy, a doświadczenie z innych wyborów pozwala przypuszczać, że początkowo duże zainteresowanie kandydatami, którzy "startowali z wysokiego C", w tym ze świata mediów, "dramatycznie spadało" w kolejnych sondażach.

Wlodzimierz Czarzaszsty w Trojce 1200.jpg
"Postulaty niejasne, mało odkrywcze". Czarzasty o Hołowni

"Stoi za tym jakiś duży biznes"

Pytany, skąd jego zdaniem jest "pomysł z Hołownią", i czy potwierdza swoją wcześniejszą opinię, że "stoi za tym jakiś duży biznes", polityk odparł, że "takie miał informacje". - Bo nie podejrzewałem szczerze mówiąc pana Szymona Hołowni o to, że zechce stanąć w tym wyścigu. Miałem wrażenie, że ktoś go namówił, miałem informacje, że stoi za tym duży biznes. Czy to jest prawda, czy nie, tego nie wiem. Natomiast takie informacje krążą gdzieś wokół - powiedział marszałek Senatu.

CZYTAJ TAKŻE >>> Krzysztof Karnkowski: nie znamy jeszcze potencjalnej siły elektoratu Szymona Hołowni >>>

Po uwadze, że kampania wyborcza może pochłonąć ponad 20 milionów złotych, Grodzki został zapytany, czy "to nie jest trochę wariant ukraiński, gdzie wybory wygrał aktor Wołodymyr Zełenski. W odpowiedzi przypomniał czasy "bardzo niedojrzałej demokracji" w Polsce, gdy do drugiej tury wyborów prezydenckich dostał się Stan Tymiński "z teczką, która podobno była pusta". - Liczę, że ten etap mamy już za sobą - powiedział.

- Natomiast aktorom, jest trochę łatwiej występować publicznie, także ludziom obeznanym z mediami. I to pewnie będzie jakiś atut, natomiast jeśli miałbym to skonkludować, to myślę, że w drugiej turze zmierzą się ludzie, którzy polityką zajmują się od lat, i którzy mają coś do powiedzenia, a takie - proszę nie traktować tego obraźliwie - efemerydy, które w każdej kampanii prezydenckiej się pojawiają, robią trochę zamieszania i na tym się kończy - powiedział Tomasz Grodzki.

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dr Sebastian Gajewski: na kandydata pokroju Szymona Hołowni nie ma dziś zapotrzebowania

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2019 09:44
- Kandydatury pozapartyjne do wyborów prezydenckich to pieśń sprzed pięciu czy dziesięciu lat, którą śpiewali już Janusz Palikot, Paweł Kukiz czy Ryszard Petru - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Sebastian Gajewski z Centrum Daszyńskiego. Gościem audycji byli również Michał Płociński z "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Mieczysław Ryba: Szymon Hołownia to kandydat bez treści

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2019 18:20
Szymon Hołownia ogłosił swój start w wyborach prezydenckich. Prof. Mieczysław Ryba (KUL) powiedział, że "nie sądzi, aby miał on szansę objąć to stanowisko". Prof. Ewa Marciniak (UW) jest zdania, iż dziennikarz chce "pokazać humanistyczną twarz polityki".
rozwiń zwiń