X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Oscarowe nominacje. Paweł Pawlikowski znów nie da się muzyce?

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2019 09:37
45 sekund przewidują organizatorzy oscarowej gali na przemówienia tych, którzy otrzymali statuetkę. Nie wszyscy jednak do tego wymogu się stosują. Jedną z takich osób był reżyser Paweł Pawlikowski, który w 2015 r. nie zważając na muzykę, z Oscarem w dłoni za "Idę" dziękował ze sceny nieco dłużej. Polscy internauci życzą mu w tym roku tego samego.
Paweł Pawlikowski
Paweł Pawlikowski Foto: twitter.com/EuroFilmAwards

We wtorek Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej podała listy filmów oraz filmowców, którzy zostali nominowani do Oscara. Był to szczęśliwy dzień dla polskiej kinematografii, bo ma szansę aż na trzy statuetki. W gronie pięciu kandydatów do tytułu najlepszego filmu nieanglojęzycznego znalazła się "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego, a w kategorii "Najlepsze zdjęcia" może wygrać Łukasz Żal. Z kolei sam Pawlikowski może zdobyć najcenniejszą nagrodę w środowisku filmowców za reżyserię.

Tych sukcesów życzy mu cała Polska. Cały kraj chciałby, aby reżyser przynajmniej jeszcze raz po wygłoszeniu przez prowadzących galę formułki "and the Oscar goes to…" usłyszał swoje nazwisko i wszedł na scenę w Dolby Theatre. Nie tylko dlatego, by poczuć dumę za uhonorowanie polskiej produkcji. Także po to, by zobaczyć małe show. Paweł Pawlikowski w 2015 r. otrzymał już bowiem Oscara za "Idę" i po odebraniu go dał się poznać jako osoba, której – jak żartowano – muzyka nie jest straszna.

YouTube Zimna wojna 1200.jpg
Lista kandydatów ogłoszona. "Zimna wojna" z trzema nominacjami do Oscara

Paweł Pawlikowski śladami Julii Roberts

O co chodzi? Organizatorzy oscarowej gali przewidują dla laureatów 45 sekund na przemowę i podziękowania. Po tym czasie sygnałem o zejściu ze sceny ma być dla nich właśnie muzyka. Cztery lata temu nasz reżyser nic sobie jednak z jej usłyszenia nie zrobił.

- No cóż, w takim razie będzie bardzo szybko. Chciałbym zadedykować tę nagrodę mojej zmarłej żonie, a także moim rodzicom, którzy również nie żyją, ale są w tym filmie. I oczywiście moim dzieciom, które to oglądają. One wciąż żyją – zażartował reżyser kończąc: - Wiktor i Maria, kocham was.

Paweł Pawlikowski ze sceny zszedł więc po drugim sygnale muzycznym. Towarzyszył mu wielki aplauz publiczności, także w uznaniu za nieco dłuższą przemowę. Internauci też to docenili, więc teraz - po ogłoszeniu nominacji - żartują, że chcą powtórki. I życzą mu tego wraz z całym polskim środowiskiem filmowym z całego serca.

Ograniczenie czasu dla oscarowych przemówień do 45 sekund wprowadzono prawie 80 lat temu. Stało się to po tym, gdy w 1941 r. aktorka Greer Garson dziękowała za statuetkę przez 6 minut. Tę zasadę złamała w 2001 r. Julia Roberts, która dostając Oscara za "Erin Brockovich" już na wstępie zapowiedziała, że może mówić dłużej, bo nie sądzi, by po raz kolejny miała szansę otrzymać najważniejszą nagrodę filmową.

91. ceremonia wręczenia Oscarów odbędzie się 24 lutego w Dolby Theatre w Hollywood.

bb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak