more_horiz
Wiadomości

Anna Sarzyńska: gdyby przedstawiono osiągnięcia obu pań, to może nie byłoby zamieszania wokół ich wynagrodzeń

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2019 19:58
– Mamy do czynienia z jakimś dramatem komunikacyjnym ze strony Narodowego Banku Polskiego – ocenił Jarosław Włodarczyk z Press Club Polska. Odniósł się w ten sposób do środowego wystąpienia zastępcy dyrektora Departamentu Kadr w NBP Ewy Raczko, która stwierdziła, że Martyna Wojciechowska "na pewno nie zarabia rewelacyjnych 65 tysięcy złotych miesięcznie".
Audio
  • 9.01.19 Jarosław Włodarczyk: „NBP powinien wyjaśnić kwestię zarobków (…) Obecnie mamy do czynienia z dramatem komunikacyjnym (…)”.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: IAR/Łukasz Kowalski

Narodowy Bank Polski zdementował doniesienia prasowe o zarobkach dyrektorów zatrudnionych w tej instytucji. Chodzi o publikacje dotyczące wynagrodzeń Martyny Wojciechowskiej i Kamili Sukiennik. Według informacji prasowych ta pierwsza, zatrudniona na stanowisku dyrektora Departamentu Komunikacji i Promocji, miała zarabiać 65 tysięcy miesięcznie.

– Od dziennikarzy otrzymaliśmy rzetelnie przeprowadzoną analizę. Sporządzili ją na podstawie oświadczenia majątkowego pani Wojciechowskiej. Była radna Sejmiku Województwa Mazowieckiego taki dokument musiała złożyć. Prosta matematyka, jeśli wychodzi, że zarabiała 65 tys., to zarabiała. Być może otrzymała jakąś nadzwyczajną nagrodę jubileuszową. Jednak NBP powinien to wyjaśnić. Sytuacja związana z konferencją jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Zaproszono dziennikarzy, na pytania których nie udzielono odpowiedzi – dodał Jarosław Włodarczyk.

Anna Sarzyńska z TVP jest za tym, by ujawnić zarobki pracowników NBP. Bank zasłania się jednak tym, że nie ma ustawy, która by go do tego obligowała lub na to pozwalała. Jej przygotowanie zapowiedzieli w środę przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, co zdaniem publicystki wskazuje na wolę polityczną do przecięcia tej sprawy "na umownej Nowogrodzkiej".

– Dostrzegam zgrzyt na linii Jarosław Kaczyński-Adam Glapiński. Nie wiem czy jest on rzeczywisty, czy pozorowany. Jednak prawda jest taka, że prezes PiS nie może niczego nakazać prezesowi NBP. Cała sprawa rozbija się nie o same zarobki, a wskazanie kompetencji osób zatrudnionych. Gdyby przedstawiono osiągnięcia obu pań, to może nie byłoby zamieszania wokół ich wynagrodzenia  – wskazała rozmówczyni Polskiego Radia 24.

Jakie wnioski należy wyciągnąć z wizyty wicepremiera Włoch Matteo Salviniego w Polsce? Czy protesty nauczycieli mogą przybrać na sile? Czego Polacy boją się po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach parlamentarnych? O tym w całej audycji.

"Debatę Dnia" prowadziła Joanna Miziołek.

IAR/Polskie Radio 24/db

------------------------------

Data emisji: 9.01.2019

Godzina emisji: 18.06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Michał Szułdrzyński: mamy do czynienia z kryzysem wizerunkowym NBP

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2019 16:45
- Ze strony mediów padły pewne oskarżenia. Dementi Narodowego Banku Polskiego nie jest przekonywujące - powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Michał Szułdrzyński, dziennikarz i publicysta "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Adam Glapiński: ustawę o jawności wynagrodzeń w NBP podpiszę obydwiema rękami

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2019 17:56
- Ustawę o jawności wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim podpiszę obydwoma rękoma - zapowiedział w środę prezes NBP Adam Glapiński. Jak dodał, aby mógł to zrobić, trzeba ją najpierw uchwalić.
rozwiń zwiń