X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Sport

Śledztwo w sprawie śmierci piłkarza na boisku

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2012 19:52
Prokuratura w Pescarze wszczęła śledztwo w sprawie śmierci włoskiego piłkarza Livorno Piermario Morosiniego.
Pescara Calcio - AS Livorno
Pescara Calcio - AS LivornoFoto: You Tube

Celem jest zbadanie, czy wpływ na tę tragedię miało opóźnienie przyjazdu karetki. Nie mogła ona dostać się na stadion, bo drogę blokował pusty wóz policyjny.
Przyjazd ambulansu opóźnił się o około trzy minuty, gdyż tyle czasu potrzebowano, aby zepchnąć wóz policyjny z drogi.
Zdaniem lekarzy obecnych na murawie podczas akcji ratunkowej, nie miało to jednak wpływu na śmierć gracza Livorno, który zasłabł w sobotę podczas wyjazdowego meczu włoskiej drugiej ligi z Pescarą.
- Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe. Byłem jednym z pierwszych, którzy wbiegli na boisko, aby udzielić pomocy Morosiniemu. Gdy dotarłem do niego, był już zesztywniały - powiedział lekarz Pescary Ernesto Sabatini.
Morosini upadł na boisko i stracił przytomność w 31. minucie meczu Livorno z Pescarą. Jak podejrzewają lekarze, doznał ataku serca. Mimo natychmiastowej pomocy, nie udało się go uratować. Zmarł, zanim przywieziono go do szpitala.
Dokładne przyczyny śmierci 25-latka będą znane po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Odbędzie się ona w poniedziałek.
Z powodu tego tragicznego wydarzenia sobotni mecz przerwano, a zawodnicy opuszczali boisko we łzach. Odwołano także wszystkie pozostałe zaplanowane na ten weekend spotkania Serie A i B.
W niedzielę setki fanów Livorno odwiedziło stadion klubu, zostawiając kwiaty oraz szaliki zespołu pod transparentem, na którym widniał napis: "Walczyłeś do samego końca. Żegnaj Moro".
Morosini, urodzony 5 lipca 1986 roku w Bergamo, to były reprezentant Włoch juniorów. Zadebiutował w zespole U-17 we wrześniu 2001 roku, mając 15 lat. W 2009 roku został powołany do kadry do lat 21 na mistrzostwa Europy w Szwecji, w których Italia przegrała w półfinale z Niemcami. W Livorno grał na zasadzie wypożyczenia z pierwszoligowego Udinese. Wcześniej występował także w Vicenzy, Regginie i Padovie.
Morosini nie miał łatwego życia. W wieku 15 lat stracił matkę, a dwa lata później także ojca. Wkrótce potem jego brat popełnił samobójstwo. Jedynymi żyjącymi członkami rodziny zawodnika były jego niepełnosprawna siostra, którą wspierał finansowo, oraz ciocia w podeszłym wieku. Miał także narzeczoną Annę.
Prezes Livorno Aldo Spinelli rozważa ustanowienie dożywotniej renty dla niepełnosprawnej siostry Morosiniego. Włodarze klubu zastanawiają się także nad zastrzeżeniem koszulki z numerem 25, którą nosił piłkarz.
W pomoc siostrze zawodnika zamierza włączyć się także Udinese, z którego był on wypożyczony do Livorno.
Do podobnej sytuacji doszło niedawno na angielskich boiskach. 17 marca zawału serca w spotkaniu 1/4 finału Pucharu Anglii z Tottenhamem Hotspur doznał pochodzący z Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga) zawodnik Bolton Wanderers Fabrice Muamba. Próbowano go reanimować i po kilkunastu minutach został karetką zabrany do szpitala. Jak się później okazało, jego serce nie biło przez 78 minut. W tym jednak przypadku wszystko skończyło pomyślnie. Zawodnik powoli wraca do zdrowia i niedługo opuści szpital.

 

man

Czytaj także

Sporting wygrał wyścig o Salamona

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2011 14:30
Bartosz Salamon w czerwcu zostanie piłkarzem portugalskiego klubu Sporting Lizbona - informuje dziennik Giornale di Brescia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie widać końca piłkarskiej afery we Włoszech

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2011 13:00
W związku z ustawianiem meczów aresztowano dziś siedemnaście osób, w tym pięciu zawodników.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tragedia na boisku we Włoszech - zmarł piłkarz

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2012 18:46
W sobotę podczas meczu drugiej ligi włoskiej zatrzymania akcji serca doznał 25-letni piłkarz Livorno Piermario Morosini. Nie udało się go uratować.
rozwiń zwiń