X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Sport

Biegi narciarskie: Marit Bjoergen już wygrywa. Najpierw zmieniła pieluchę i nakarmiła dziecko

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2016 14:30
Marit Bjoergen, multimedalistka olimpijska i świata w biegach narciarskich, wygrała w sobotę bieg na 10 km techniką dowolną w Beitostoelen podczas inauguracji sezonu w Norwegii. - Wstałam wcześnie, zmieniłam dziecku pieluchę, nakarmiłam i pobiegłam - powiedziała.
Marit Bjoergen
Marit BjoergenFoto: Wikipedia/Bjarte Hetland

Bjoergen wyprzedziła drugą na mecie faworytkę zawodów Heidi Weng o 11,7 sekundy, a trzecią Ingvild Flustad Oestberg o 28,2 sekundy, a jej start określony został przez norweskie media jako „super comeback”.

- Nie to jednak jest dla mnie najważniejsze, ponieważ nie był to dla mnie zwykły start, gdyż w tym roku kilkakrotnie wahałam się, czy nie zakończyć kariery. Powodem nie było urodzenie syna, lecz kontuzje i wiek. Do powrotu do rywalizacji motywował mnie żarliwe mój partner Fred Boerre Lundberg. Teraz już wiem, że to jeszcze nie koniec, tylko początek czegoś nowego - powiedziała po zawodach.

Po urodzeniu dziecka 26 grudnia ubiegłego roku Norweżka bardzo szybko wróciła do intensywnych treningów i wystartowała 12 marca w Rognes w biegu jej imienia na 42 kilometry, a następnie w Sarpsborg 16 marca w sprincie pokazowym. Były to, jak określiła, „tylko starty towarzyskie”.

Marit Bjoergen W tym roku kilkakrotnie wahałam się, czy nie zakończyć kariery. Powodem nie było urodzenie syna, lecz kontuzje i wiek. Do powrotu do rywalizacji motywował mnie żarliwe mój partner Fred Boerre Lundberg 

Później nieoczekiwanie wycofała się z mistrzostw kraju z powodu kontuzji biodra. Podczas późniejszych badań lekarze stwierdzili również dwa pęknięcia miednicy, w efekcie czego biegaczka wznowiła pełne treningi dopiero we wrześniu.

Ostatni raz w zawodach Pucharu Świata Norweżka wystartowała 15 marca 2015 roku w Oslo, gdzie wygrała bieg na 30 kilometrów techniką dowolną. Kolejny start w tym cyklu nastąpi 26 listopada w Kuusamo, czyli - jak obliczył dziennik „Verdens Gang” - nie licząc zawodów w Beitosetoelen, po 622 dniach przerwy.

- Przerwa była faktycznie tak długa, że do końca nie byłam pewna swojej dyspozycji startowej, ponieważ mogłam ocenić siebie tylko według wyników osiąganych na treningach. To jednak nie jest to samo. Dlatego jestem zadowolona z sobotniego startu, który był ważnym sprawdzianem, przede wszystkim psychiki - powiedziała biegaczka.

Podkreśliła, że zawody w Beitostoelen były dla niej czymś szczególnym.

- To jest dla mnie zupełnie nowa sytuacja. Wstałam wcześnie rano, zmieniłam Mariusowi pieluchę, a później go nakarmiłam. Wcześniej koncentrowałam się na każdym biegu w samotności. Teraz w ogóle nie myślałam, że za chwilę stanę na linii startu. Po prostu pobiegłam tam po zakończeniu obowiązków matki, automatycznie przypięłam narty i pobiegłam. Dopiero na trasie zaczęłam myśleć jak biegaczka - przyznała w rozmowie z zebranymi na mecie dziennikarzami.

Źródło: x-news

kbc

Zobacz więcej na temat: Biegi narciarskie marit bjoergen