X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Ceny ropy idą w dół za sprawą koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2020 11:07
Cena ropy na światowych rynkach osiągnęła najniższy poziom od roku, spadając o 20 proc. od początku stycznia. Wówczas to surowiec osiągnął wysoką cenę ze względu na konflikt USA z Iranem. Teraz popyt na ropę – a wraz z nim cena – znacząco spada, głównie za sprawą wirusa z Wuhan.
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: shutterstock.com/pan demin

Nowa mutacja koronawirusa, którą odkryto w grudniu ubiegłego roku w chińskim mieście Wuhan, zbiera śmiertelne żniwo i znacząco wpływa na światową gospodarkę. To efekt przedłużenia świąt Nowego Roku Księżycowego w większości prowincji Chin, co oznacza, że fabryki, biura i sklepy pozostają zamknięte. Przez to największy na świecie importer ropy naftowej, który zwykle zużywa około 14 mln baryłek dziennie, potrzebuje znacznie mniej ropy do zasilania maszyn, pojazdów i produkcji energii elektrycznej.

Agencja Bloomberg poinformowała w tym tygodniu, że dzienne zużycie ropy w Chinach spadło o 20 proc., co odpowiada łącznemu zapotrzebowaniu Wielkiej Brytanii i Włoch na ropę. Największy azjatycki koncern rafineryjny Sinopec, który jest własnością chińskiego rządu, zmniejszył ilość przerabianej ropy o około 600 tys. baryłek dziennie, czyli o 12 proc., co stanowi największą obniżkę od ponad dekady.

Maleje popyt na paliwo lotnicze

Drugim kluczowym czynnikiem spadku popytu na ropę jest ograniczenie zapotrzebowania na paliwo lotnicze w związku z masowym odwoływaniem lotów do Chin. Takie decyzje podjęły: Lufthansa, Swiss, Austrian Airlines, SAS, Air France, British Airways, Turkish Airlines, American Airlines, a także LOT. 

W związku z tym najwięksi światowi producenci ropy mogą wkrótce obniżyć wydobycie, by zahamować spadek cen. Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu dojdzie do spotkania przedstawicieli państw OPEC, a by podjąć działania zaradcze. Według BBC do rozmów dołączy również Rosja, a celem ma być ograniczenie globalnego wydobycia od 500 tys. do miliona baryłek dziennie.

W tym tygodniu dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva powiedziała, że ​​epidemia może spowolnić wzrost gospodarczy na świecie przynajmniej w krótkim okresie, ale ostrzegła, że ​​jest jeszcze za wcześnie, aby oceniać sytuację w dłuższej perspektywie.

Dla Polski to nie jest scenariusz najgorszy

W opinii ministra stanu do spraw energii Arabii Saudyjskiej międzynarodowa społeczność szybko poradzi sobie z epidemią, a sama organizacja jest w stanie zapobiec destabilizacji na rynku ropy. Jednak zdaniem dr. Przemysława Zaleskiego, który szczegółowo przeanalizował cała sytuacje na łamach portalu energetyka24.com, nie przekonuje to analityków, którzy przewidują dalsze spadki cen surowca w najbliższych dniach, pomimo obniżenia produkcji przez głównych graczy – Arabię Saudyjską i Rosję.

- Dla polskich rafinerii nie jest to scenariusz najgorszy. Zarówno PKN Orlen, jak i Lotos mają bardzo dobrze rozwinięte tradingi, które potrafią wykorzystać rynkowe okazje do zakupów spot. Obecnie tego rodzaju transakcje odbywają się, kiedy statki z ropą de facto są już na morzu. W takich transakcjach terminowych można zabezpieczyć sobie zakup określonej ilości ropy na płynących tankowcach, a przy technologicznie rozwiniętych możliwościach przerobu, które posiada zarówno Orlen, jak i Lotos nie jest ważne skąd pochodzi ropa – czy z Arabii, czy z Afryki. Istotny jest jej gatunek i cena – pisze ekspert.

PolskieRadio24.pl/PAP/IAR/BBC/energetyka24.com/DoS, md

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niezależność energetyczna w obszarze ropy i paliw już w 2023 roku?

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2019 12:17
Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych rozbudowuje infrastrukturę, by zapewnić pełne zróżnicowanie dostaw ropy i paliw. Jak zapewniają przedstawiciele spółki "w 2023 roku Polska osiągnie niezależność energetyczną w obszarze ropy i paliw".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na Litwę dotarła norweska ropa dla Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2020 12:00
Na Litwę dotarła ropa naftowa, która trafi na Białoruś. Pochodzący z Norwegii surowiec ma być alternatywą dla wykorzystywanej do tej pory przez ten kraj ropy rosyjskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mike Pompeo: jesteśmy gotowi dostarczać Białorusi ropę. Sankcje jednak pozostaną

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2020 12:56
Gotowość do zaspokojenia w 100 proc. potrzeb Białorusi, gdy chodzi o dostawy ropy naftowej, zadeklarował w sobotę podczas konferencji prasowej w Mińsku amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo. Zaznaczył zarazem, że Waszyngton nie jest gotów do pełnego zniesienia sankcji wobec Białorusi.
rozwiń zwiń