X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Zobacz, jak chronić swoje oszczędności w dobie niskich stóp procentowych

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2020 14:55
Jak ratować nasze oszczędności przed inflacją w dobie niskich stóp procentowych i co one oznaczają dla pożyczkodawców, pisze Bartosz Turek, analityk HRE Investments.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Have a nice day Photo/Shutterstock.com

Jak zauważa w swojej analizie, przed nami kilka lat niskich rat - w skrócie właśnie taką perspektywę roztaczają przed nami aktualne kontrakty terminowe na stopy procentowe. Z punktu widzenia kredytobiorców są to dobre informacje oznaczające niskie raty.

Przed nami 2-3 lata niskich stóp procentowych i to dobra wiadomość dla kredytobiorców

2-3 lata - według notowań kontraktów terminowych mniej więcej tak długo trwać będzie okres rekordowo niskich stóp procentowych w Polsce.

Później oprocentowanie powinno rosnąć, ale nie będą to ruchy zbyt gwałtowne.


italy mid-epa08510623 1200.jpg
Finansowy efekt pandemii. Włosi wzięli się za oszczędzanie

W efekcie dzisiejsze kontrakty terminowe roztaczają przed kredytobiorcami bardzo optymistyczny scenariusz, w którym dopiero mniej więcej w 2028 roku oprocentowanie kredytów mieszkaniowych wróci do poziomu sprzed epidemii, czyli z początku bieżącego roku.

Koszt pożyczki na mieszkanie nadal będzie bardzo niski

Przypomnijmy, że nawet wtedy przeciętne oprocentowanie kredytu mieszkaniowego nie było wysokie. Z danych NBP wynika bowiem, że na przykład w styczniu 2020 roku statystyczna hipoteka kosztowała tylko 3,7% w skali roku.

To znaczy, że pożyczając pieniądze na zakup mieszkania trzeba było oddawać do banku po 460 złotych miesięcznie w przeliczeniu na każde pożyczone 100 tysięcy złotych na 30 lat. Dziś - gdy przeciętne oprocentowanie spadło poniżej 3% - taki kredyt to wydatek rzędu 410-420 złotych miesięcznie w przeliczeniu na każde pożyczone 100 tysięcy.

Dla porządku należy dodać, że powyższe dane dotyczą średniego oprocentowania wszystkich udzielonych dotychczas kredytów mieszkaniowych.

Uwaga, niskie oprocentowanie nie będzie trwać wiecznie. Jak zabezpieczyć się przed zmianą oprocentowania

Jak jednocześnie podpowiada analityk,  dla bezpieczeństwa wypada przygotować się na to, że w kolejnych latach oprocentowanie może rosnąć szybciej, niż wynika to z tych dzisiejszych prognoz.


bank kredyt free1200.jpg
Niskie stopy procentowe. Ekspert: dobrze dla kredytobiorców, gorzej dla oszczędzających

Po pierwsze, można zamienić dług na tańszy

Stąd, osoba, która dziś zaciąga kredyt mieszkaniowy powinna w perspektywie 3 lat rozważyć refinansowanie, czyli zamianę obecnie zaciąganego długu na nowy - o ile będzie tańszy.

Dlaczego dopiero za 3 lata?

Powodem jest brak opłaty za wcześniejszą spłatę kredytu po takim właśnie czasie.

Można zaryzykować i wziąć kredyt ze stała stopa procentową

Dziś godnymi uwagi mogą być też kredyty ze stałą stopę procentową. Te nie są wciąż popularne, ale ze względu na to, że trudno dziś spodziewać się dalszych cięć stóp procentowych, zaciągnięcie obecnie kredytu ze stałą stopą procentową daje nam możliwość korzystania z niskich rat przez 5 lat.

Problem w tym, że po tym okresie nie wiemy z jakim poziomem stóp procentowych przyjdzie się nam mierzyć i o ile zmieni się rata po ustaniu stałego oprocentowania.

Z drugiej strony pewne jest, że pierwsza rata kredytu ze stałą stopą procentową będzie wyższa niż ze stopą zmienną, bo niejako płacimy za ubezpieczenie przed zmiennością kosztu pieniądza w gospodarce.


finanse1200.jpg
Prezes PTE: z powodu pandemii obniżka stóp będzie miała niewielki wpływ na gospodarkę

Można też wziąć kredyt z malejącymi ratami

Ostatnim rozwiązaniem, które dziś warto rozważyć, jest znowu mało w Polsce popularny, system rat malejących. W jego przypadku na początku mamy wyższą ratę i przez to niższą zdolność kredytową, ale szybciej spłacamy pożyczony kapitał przez co nasza rata powinna z miesiąca na miesiąc spadać dając nam z czasem coraz lepsze przygotowanie na mające nadejść w bliżej nieokreślonej przyszłości podwyżek.

Pamiętaj - inflacja jest największym wrogiem ciułacza. Zjada nasze oszczędności

Spójrzmy jednak też na te dane z punktu widzenia oszczędzających. Dla nich prognozy płynące z notowań kontraktów terminowych na stopę procentową to zła wróżba.

Powód jest prosty - jeśli na podwyżki stóp procentowych faktycznie będziemy czekać 2-3 lata, to znaczy, że przez ten czas spodziewana inflacja skonsumuje co najmniej 5-10 proc. siły nabywczej oszczędności trzymanych na lokatach. Potem też spodziewane podwyżki stóp procentowych mogą być na tyle powolne, że w dalszym ciągu inflacja będzie skuteczniejsza niż banki.

Inflacja „zje” 5-10 proc. naszych oszczędności

Gorzej jest z oszczędzającymi, którzy powinni przyzwyczaić się do tego, że rachityczne oprocentowanie lokat nie chroni ich kapitału przed utratą siły nabywczej.

Jeśli na podwyżki stóp procentowych faktycznie będziemy czekać 2-3 lata, to znaczy, że przez ten czas spodziewana inflacja skonsumuje co najmniej 5-10 proc. siły nabywczej oszczędności trzymanych na lokatach.


pieniądze złotówki złoty 1200.jpg
W maju spadły ceny w stosunku do kwietnia. GUS podał dane o inflacji

Warto przypomnieć, że z tym problemem oszczędzający mierzą się już od końcówki 2015 roku. Już od tego momentu oprocentowanie statystycznej lokaty jest za niskie, aby po potrąceniu podatku skutecznie zawalczyć z inflacją.

Chodzi o to, że już od lat statystycznie rzecz biorąc banki doliczają do oszczędności odsetki wolniej niż inflacja pochłaniała siłę nabywczą kapitału.

W efekcie przeciętny właściciel depozytu dostaje po 12 miesiącach kwotę, za którą może w sklepie kupić mniej niż w dniu zakładania lokaty. Niestety dostępne dziś prognozy sugerują, że sytuacja w tym względzie będzie w najbliższym czasie gorsza, a do tego trwać może jeszcze latami.

Bartosz Turek, analityk HRE Investments, jk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Lokaty bankowe nie przynoszą zysku. Klient musi do nich... dopłacać

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2020 09:41
Obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej zredukowały oprocentowanie wielu depozytów w bankach niemal do zera. Co więcej, kilka instytucji zdecydowało się wprowadzić opłaty za trzymanie oszczędności na rachunkach. W praktyce oznacza to, że klient deponujący oszczędności na takim rachunku może narazić się na straty - informuje portal Bankier.pl.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polacy coraz więcej odkładają w bankach, rośnie popyt na obligacje skarbowe

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2020 13:45
Koronawirus, mimo że zmienił sposoby lokowania środków przez Polaków, nie straszy już oszczędzających Polaków. Jak wynika z analizy HRE Investments, wraca popyt na obligacje skarbowe, więcej środków trafia do funduszy inwestycyjnych. Mimo, że w maju więcej wypłaciliśmy z bankomatów, ilość środków na bankowych kontach wzrosła do 850 mld zł. 
rozwiń zwiń