X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Gospodarka

Dolar rządzi w świecie walut.To efekt koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2020 13:00
W czasach niepewności inwestorzy sprzedają wszystko i chcą mieć gotówkę, a synonimem gotówki jest dolar – mówił główny analityk walutowy DM BOŚ Marek Rogalski.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock

Obecną sytuację na rynku walutowym Rogalski porównał do lat 2008-2009. -Tak jak wówczas, to co dziś widzimy to "run w stronę dolara". W czasach, kiedy nic nie jest pewne, inwestorzy wolą sprzedać wszystko i mieć gotówkę. A na rynku walutowym gotówka to synonim dolara - powiedział Rogalski.


Dlatego w opinii Rogalskiego dolar cieszy się nawet większym zainteresowaniem niż złoto, które jest postrzegane jako tzw. bezpieczna przystań i w czasach konfliktów, niepokojów zwykle drożeje. Nie mówiąc już o takich instrumentach, jak bitcoin, który został bardzo przeceniony. Bezpieczną przystanią w takich sytuacjach, jak obecnie, kiedy mamy kryzys zaufania do wszystkiego, jest dolar - podkreślił. Zaznaczył, że wartość dolara wynika także z jego statusu - waluty rezerwowej.

USA mają większe możliwości uniknięcia recesji 

Inwestorów nie zraża to, że w efekcie epidemii koronawirusa gospodarka amerykańska może mocno wyhamować i nie uniknie kryzysu. Jak wyjaśnił Rogalski, Amerykanie - w przeciwieństwie do wielu innych krajów - mają bowiem możliwości, aby zminimalizować negatywny wpływ koronawirusa na gospodarkę.


Inaczej jest ze strefą euro, która – jak widać było do tej pory – nie działa wspólnie. Dopiero w nocy ze środy na czwartek podjęto decyzję o uruchomieniu dużego programu skupu aktywów o wartości 750 mld euro.

Według Rogalskiego, patrząc na wyraźną ostatnio wyprzedaż np. długu włoskiego, decyzja EBC była jak najbardziej słuszna - uspokoiła rynek na kilka dni.


Te obawy o Euroland będą jednak wracały. W pewnym momencie pandemia się skończy, będzie liczenie strat i kosztów. Dlatego w rozważaniach ekonomistów pojawia się pytanie o stabilność i przyszłość strefy euro - powiedział Rogalski.

Ekspert DM BOŚ  przyznał, że na początku uderzenia koronawirusa euro wyraźnie drożało, także wobec dolara, co było pewnym zaskoczeniem.

Euro częściej niż dolar wykorzystywano do spekulacji  

Euro przed epidemią koronawirusa było walutą używaną do finansowania spekulacji. Zerowy, bądź ujemny poziom stóp procentowych w strefie euro oznaczał, że pożyczanie wspólnej waluty do spekulacji na rynkach było bardzo opłacalne. Ale gdy nastąpił krach, pozycje spekulacyjne były zamykane, euro było odkupowane, aby oddać pożyczkę.

Teraz mamy właściwy ruch w dół – euro jest coraz słabsze, bowiem inwestorzy obawiają się kosztów pandemii dla całej strefy euro, czy ona ją wytrzyma - tłumaczy Rogalski.

Szwajcarzy nie obniżą stóp procentowych franka

Z dolarem przegrywa także frank szwajcarski, który - podobnie jak jen - jest traktowany jako bezpieczna przystań. Inwestorzy wiedzą, że szwajcarski bank centralny przy ujemnych stopach procentowych ma dość ograniczone pole manewru. Dalsze obniżanie stóp w Szwajcarii uderzałoby jeszcze bardziej w banki, a chodzi raczej o to, by banki były nośnikiem wsparcia dla firm.

Oczekiwanie, że bank centralny Szwajcarii coś zrobi, mocniej zainterweniuje, nie ma uzasadnienia - dodał analityk.

Inaczej wygląda rynek patrząc z lokalnej, polskiej perspektywy. Złoty traci nie tylko do dolara, czy franka, ale także do słabnącego euro.


Marek Rogalski  zauważył jednak, że wobec euro nasza waluta traci mniej niż wobec dolara. Złoty co prawda pada ofiarą schematu kryzysowego, zgodnie z którym waluty rynków wschodzących nie są pożądane, niemniej sytuacja Polski jest inna niż 12 lat temu.

Polska i nasz region zyskują w oczach inwestorów 

Ostatnie lata pokazały, że jesteśmy krajem w połowie drogi, raczej bliżej strefy euro niż Turcji czy Brazylii. Złoty traci, ale mniej niż w sytuacji, w której byliśmy 12 lat temu - powiedział.

Według Rogalskiego inwestorzy zagraniczni inaczej niż wtedy postrzegają nasz region – Polskę, Czechy, Węgry niż na przykład Turcję, Brazylię, czy RPA. Mimo to - zauważył Rogalski - na powrót złotego do kursów sprzed miesiąca raczej poczekamy dość długo.

W tym momencie złoty będzie dalej tracił, ale miejmy nadzieję, że tempo to nie będzie duże. Dynamika spadków nie jest tak duża jak w latach 2008-2009 - poinformował analityk.


Odnosząc się do prognoz walutowych na najbliższe tygodnie Rogalski ocenił, że dla dolara nie ma alternatywy. Napięcie na rynkach walutowych będzie bowiem prowokowało do posiadania gotówki, czyli amerykańskiej waluty. 


PolskieRadio24/IAR/PAP/sw 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak