X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Bezprecedensowy wzrost cen energii ma wpływ na wszystkich obywateli UE. Kurtyka: Unia musi zareagować

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2021 10:42
Sprawdzenie czy Gazprom nie nadużywa swojej pozycji, obowiązkowe magazynowanie gazu, reforma systemu ETS, a także ochrona zagrożonych ubóstwem energetycznym - to zdaniem ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki pilne działania, jakie UE musi podjąć w reakcji na bezprecedensowy wzrost cen energii w Unii.
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: curraheeshutter/ Shutterstock

Szef resortu klimatu i środowiska poinformował, że polski rząd skieruje do Komisji Europejskiej oraz innych państw członkowskich UE tzw. non paper, w którym apelować będziemy o pilne podjęcie działań przez decydentów unijnych w sprawie skokowo drożejących cen energii.
W czwartek rozpocznie się dwudniowe posiedzenie Rady Europejskiej.

pixabay prąd energia licznik prądu 1200.jpg
Rosną ceny gazu, prądu i benzyny w całej Europie. Przyszły rok nie zapowiada się lepiej

W ciągu roku ceny gazu wrosły 10-krotnie

- Naszym zdaniem obserwowany wzrost cen energii i gazu wymaga podjęcia pilnych rozwiązań w krótkiej, średniej i długiej perspektywie m.in. w zakresie reform istniejących systemów, czy zmian w propozycjach, które są już na stole - powiedział minister klimatu i środowiska Michała Kurtyka.

Minister podkreślił, że wzrost cen energii ma bezpośredni wpływ na wszystkich obywateli UE, jak i gospodarki.

- W ciągu roku ceny gazu w Europie wrosły 10-krotnie i powodują one ogromne koszty gospodarcze, również dla gospodarstw domowych. Należy pamiętać, że Unia nadal boryka się z wychodzeniem z kryzysu po pandemicznego - zauważył.

Michał Kurtyka wskazał, że obserwowanemu wzrostowi cen gazu towarzyszy spadek podaży, który jest spowodowany "szantażem Gazpromu" i zdecydowanie mniejszymi dostawami błękitnego paliwa niż to miało miejsce w ostatnich latach.

- Sytuacja bardzo przypomina kryzys naftowy z początku lat 70-tych, kiedy OPEC zaszantażował bogate kraje poprzez ograniczenie podaży ropy naftowej. To z kolei spowodowało wywindowanie cen, aby osiągnąć pewne ustępstwa dla siebie - zaznaczył.

Według szefa MKiŚ obecnie mamy do czynienia z podobną sytuacją, tyle że skala podwyżek jest nawet większa niż pół wieku temu. Szantaż - jaki według szefa resortu klimatu - stosuje obecnie Gazprom wynika z kwestii uruchomienia gazociągu Nord Stream 2, którym Rosjanie chcą dostarczać gaz do Europy omijając tym samym gazociągi biegnące przez Polskę i Ukrainę.

- Widzimy obecnie, że to co podnosiliśmy od lat odnośnie Nord Stream 2 jako narzędzia szantażu energetycznego wobec UE niestety sprawdza się i to w najczarniejszym scenariuszu. Dzieje się to zresztą zanim NS2 zaczął funkcjonować powodując destruktywną rolę w kwestii bezpieczeństwa energetycznego - zauważył minister.

Jak wykorzystywana jest infrastruktura importowa

Michał Kurtyka powiedział, że gaz w Europie jest benchmarkiem dla cen energii elektrycznej, czyli im gaz jest droższy tym rośnie też cena prądu. Polska ma obecnie najniższe ceny hurtowe energii, co wynika z naszego miksu energetycznego, który nie jest uzależniony od tego paliwa.
Szef MKiŚ wskazał, że wysokie ceny gazu odbijają się na cenach nawozów, co ma swoje negatywne konsekwencje dla rolnictwa. To z kolei może odbić się też odbić na cenach żywności.

Minister wyjaśnił, że w tych okolicznościach KE, jak i cała UE, muszą podjąć pilne działania zaradcze. Według ministra, po pierwsze KE powinna uruchomić dochodzenie, czy Gazprom nie nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku - co wydaje się być oczywiste. Sprawdzić należy jak wykorzystywana jest infrastruktura importowa gazu i jak wypływa ona na wewnętrzny rynek w UE. Zdaniem Michała Kurtyki Unia powinna też doprowadzić do pełnego egzekwowania unijnej dyrektyw gazowej, która obejmuje również gazociągi sprowadzające gaz do Unii. Polska chce również, aby magazynowanie gazu przez państwa UE było obowiązkowe.

- W interesie UE jest również upowszechnienie obowiązku magazynowania gazu, który realizujemy w Polsce. Będziemy apelować o wprowadzenie tej zasady w każdym państwie członkowskim. W większości państw Wspólnoty nie ma obecnie takiego obowiązku - poinformował szef MKiŚ.

Jego zdaniem w magazynach powinien zostać stworzony bufor bezpieczeństwa, który pozwalałaby na uwalnianie z nich gazu w przypadku wysokich cen tego paliwa.

Bańka spekulacyjna i manipulacja na rynku

Według ministra Kurtyki Unia musi też pilnie stworzyć nowe mechanizmy finansowe zapobiegające ubóstwu energetycznemu, które powinny być wpisane w fundusze UE.

- Konieczne jest także przewartościowanie propozycji, jakie znalazły się w Fit for 55. W obecnej sytuacji nie powinniśmy rozszerzać systemu ETS na budynki i transport. To byłoby nieodpowiedzialne i pogłębiło istniejące już przecież nierówności - dodał.
Polska będzie również postulować o reformę systemu handlu emisjami EU ETS.

Po pierwsze - jak podkreślił Michał Kurtyka - chodzi o wyłączenie z systemu instytucji finansowych, które handlują uprawnieniami do emisji.

- Obserwowany od lata 2020 r. wzrost cen uprawnień sugeruje istnienie bańki spekulacyjnej i manipulacji na rynku. Konieczne jest pilne zawieszenie pewnych mechanizmów na przykład dotyczących prowadzenia transakcji w ramach systemu ETS przez podmioty finansowe. Z jednej strony jesteśmy w postpandemicznej sytuacji, w której mamy wąskie gardła, jeśli chodzi o dostawy surowców i komponentów. Z drugiej gigantyczne pakiety wspierające gospodarki, które powodują nadmiar płynności szczególnie w sektorze finansowym. Ten sektor szuka możliwości zaalokowania swoich środków i dzieje się to w takich instrumentach, jak uprawnienia do emisji. Handel powinien odbywać się przez instytucje objęte ETS, a nie podmioty inwestycyjne - powiedział minister.

MSR nie powinien działać tylko w jedną stronę

Według polskiego rządu KE powinna również wrzucić na rynek uprawnienia, jakie zostały z niego wycofane w ramach MSR (Market Stability Reserve). Ten mechanizm został zastosowany kilka lat temu, aby zwiększyć cenę uprawnień i tym samym zmotywować do szybszego odchodzenia od gospodarki wysokoemisyjnej.

- To jest odpowiedni moment, aby uwolnić tą nadwyżkę. MSR nie powinien działać tylko w jedną stronę. Pozyskane w ten sposób środki mogłyby też wesprzeć Europejczyków znajdujących się w ekonomicznie najgorszej sytuacji - zaznaczył Michał Kurtyka.

Według ministra obecny kryzys cenowy powinien wpłynąć również na dyskusję na temat unijnej taksonomii i zasadzie neutralności technologicznej, zgodnie z którą państwa same kształtują swój miks energetyczny.

Jednym z polskich postulatów jest to, by taksonomia nie wykluczyła projektów jądrowych, które nasz kraj w najbliższych latach chce realizować, przez co istotnie zmniejszając emisyjność gospodarki.

PR24.pl, PAP, DoS

Czytaj także

Wiceminister aktywów: za wysokie ceny energii odpowiadają UE i Rosja

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2021 08:38
- Za wysokie ceny energii elektrycznej odpowiada polityka klimatyczna UE i wysokie koszty emisji CO2 oraz spekulacyjna gra Rosji na rynkach gazu - oświadczył na posiedzeniu sejmowej komisji energii wiceminister aktywów Maciej Małecki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rosną ceny energii w Europie. Ekspert: KE nie proponuje nowych narzędzi

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2021 19:15
Komisja Europejska proponuje działania w reakcji na wysokie ceny energii, w tym wsparcie gospodarstw domowych zagrożonych ubóstwem energetycznym czy pozwoleniami na emisję CO2. Wśród innych propozycji są także różnego rodzaju ulgi podatkowe, które państwa członkowskie mogłyby wprowadzać, oraz zgoda na pomoc publiczną dla określonych firm. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Kurtyka: proponujemy półtora miliarda złotych wsparcia w związku z rosnącymi cenami energii

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2021 07:48
- Chcemy, aby grupy społeczne, które są dzisiaj w takiej sytuacji, że koszty energii są dla nich znaczącym udziałem w budżetach domowych, mogły z tego skorzystać - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska, odnosząc się do propozycji ministerstwa, by wspierać zakup energii przez polskie rodziny.
rozwiń zwiń