X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Zmiana struktury popytu na rynku nieruchomości. Czy nadal będzie potrzebne tyle powierzchni biurowej?

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2021 13:30
Pandemia i związane z nią ograniczenia w przemieszczaniu się oraz praca zdalna spowodowały zmianę zachowania konsumentów na całym świecie. Eksperci zastanawiają się, czy ciągle przyrastająca przestrzeń biurowa będzie nam jeszcze potrzebna i jak praca zdalna wpłynie na podaż nieruchomości komercyjnych. Na rynek mieszkaniowy już wpłynęła.  
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Shutterstock/PIXEL to the PEOPLE

"W nieruchomościach, bardziej niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie, dominuje przekonanie, że ani pragnienia, ani potrzeby nie będą przypominać tego, co było. Pandemia stała się katalizatorem ruchów, które zaczynały się już przed nią. Niezależnie od tego, czy mówimy o zainteresowaniu gospodarstw domowych lepszą jakością życia i w związku z tym miastami średniej wielkości, które są cichsze, bardziej ludzkie, bardziej przestronne, czy też mówimy o większej elastyczności w miejscu pracy, szczególnie w kontekście telepracy. To samo dotyczy punktów sprzedaży detalicznej, które zostały uznane za klastry wysokiego ryzyka. Zasadniczo zamawianie na Amazon, Ebay lub Wish było już trendem, który tylko przyspieszył. Nawet restauracje sprawiają wrażenie przestarzałych: w zasadzie łatwiej jest zostać w domu i zjeść jedzenie przygotowane gdzie indziej.

Czytaj także:
kredyt1200.jpg
Lawinowo rośnie liczba wniosków o kredyty mieszkaniowe. BIK przedstawił dane za maj

Wczorajszymi idolami były piękne, nowoczesne i przyjemne biura, które firmy z dumą budowały, wynajmowały i kupowały, i do których pracownicy z dumą udawali się rano. Koniec z tym, wszyscy zostajemy w domu, zyskujemy 20% produktywności, a płacą nam tyle samo, oczywiście przelewem na nasze konto. Oczywiście, wszystko zaczyna się od szkolenia: po co są klasy, sale wykładowe i kampusy? Poza tym, uczniowie i studenci zawsze mieli tylko jedną obsesję: nie chodzić do szkoły. Przewracamy tę bolesną kartę ludzkości" - pisze w swoim felietonie dla Capital.fr Henry Buzy-Cazaux, ekspert w zakresie rynku nieruchomości. Jego obserwacje nie są oderwane od rzeczywistości. Zmiany są widoczne na całym świecie.

Dane o powierzchni biurowej z kwietnia 2021r. Źródło: REDD Dane o powierzchni biurowej z kwietnia 2021 r. Źródło: REDD

Rośnie podaż nieruchomości biurowych

"W kwietniu w Polsce na rynku nieruchomości biurowych przybyło ponad 32 tys. mkw. powierzchni dostępnej do wynajmu w budynkach oddanych i wynosi ona 1,9 mkw. Obecnie zasoby powierzchni biurowej w Polsce wynoszą prawie 13 mln mkw. W budowie znajduje się z kolei ponad 1,2 mln mkw. nowoczesnych powierzchni biurowych. W maju 2021 roku zasoby całkowitej powierzchni biurowej w samej Warszawie przekroczyły 7 mln mkw." - czytamy w raporcie firmy REDD. Rosnącą podaż przestrzeni biurowej można wiązać z lepszymi oczekiwaniami w zakresie perspektyw gospodarki. Z drugiej strony, czy nie bardziej atrakcyjna staje się praca zdalna?

Liczba m kw. powierzchni biurowej w wybranych warszawskich dzielnicach. Źródło: REDD Liczba m kw. powierzchni biurowej w wybranych warszawskich dzielnicach. Źródło: REDD

Może nad morze?

- W ostatnich miesiącach w Trójmieście i okolicy podrożały szczególnie mieszkania i działki, wzrost cen wynosi ok. 20-25 proc. - stwierdził Jerzy Oleszczuk, pośrednik ds. nieruchomości prowadzący agencję Forum w Gdyni.

Czytaj także:
praca budowa free 1200
"Czeka nas dalsza poprawa koniunktury". Ekonomista o perspektywach rynku pracy

- Dużo mieszkań z tzw. najmu wakacyjnego, krótkoterminowego z uwagi m.in. na brak turystów, trafiło na rynek najmu długoterminowego. W pierwszym okresie pandemii rynek wynajmu mieszkań bardzo wyhamował. Obecnie jednak wszystko powoli wraca do normy. Inflacja i niskie oprocentowanie lokat bankowych spowodowały większe zainteresowanie klientów mieszkaniami na inwestycje. I ich ceny bardzo wzrosły - wyjaśnił Oleszczuk.

Dodał, że jak jeszcze kilka lat temu mieszkaniem inwestycyjnym były głównie kawalerki, nawet niewielkie o powierzchni ok. 20 metrów kwadratowych, to w ostatnim czasie do tej kategorii zalicza się już lokale 2-3 pokojowe. Ceny tych mieszkań w ostatnich miesiącach znacznie wzrosły. Za mieszkania, które kiedyś kosztowały 200-220 tysięcy złotych, teraz trzeba zapłacić ponad 300 tysięcy złotych. Szczególnie ceny mieszkań - o 20-30 procent - wzrosły w centralnych lokalizacjach Trójmiasta. Przyznał, że dużym zainteresowaniem klientów cieszą się też domy. Jego zdaniem, przyczyniła się do tego głównie pandemia koronawirusa.

- Ludzie byli zmęczeni siedzeniem w blokach. Dużo osób postanowiło zamieszkać w czymś większym, z kawałkiem działki i ogródka, gdzie będzie można funkcjonować bardziej niezależnie, spokojniej i bezpieczniej niż w bloku. I stąd duże zainteresowanie domami. Ich ceny też idą w górę - o ok. 10 proc. - jednak nie tak szybko jak ceny mieszkań. Inna sprawa, że wartość domów zawsze była niedoszacowana w porównaniu do wartości mieszkań - uważa Oleszczuk.

Zwrócił uwagę, że na cenę domów spory wpływ ma też wzrost cen materiałów budowlanych, działek, a także rosnąca inflacja.

- O ile jeszcze w zeszłym roku czy dwa lata temu można było kupić domy w okolicach Trójmiasta w kwocie od 600 do 800 tysięcy złotych i było ich bardzo dużo, to już teraz zbliża się to powoli do miliona złotych. Generalnie, choć zainteresowanie domami wzrosło, to transakcji jest o wiele mniej niż w przypadku mieszkań - zaznaczył. Wyjaśnił, że można kupić jeszcze domy w atrakcyjnych cenach, ale są to zwykle budynki do kapitalnego remontu czy wręcz zburzenia, a większą wartość stanowi działka, na której stoi nieruchomość.

Podobnie w innych krajach

Według sondażu przeprowadzonego przez Komitet Mieszkaniowy Zgromadzenia Londyńskiego, 14 proc. osób chce opuścić stolicę z powodu pandemii, a 33 proc. londyńczyków chce się przeprowadzić do nowego domu.

Spośród tych, którzy chcą się przeprowadzić, 46 proc. szuka mieszkania poza Londynem, ale prawie tyle samo (43 proc.) chce pozostać w mieście. Nie jest zaskoczeniem, że badanie podkreśliło, że posiadanie prywatnej przestrzeni zewnętrznej - takiej jak balkon lub ogród - oraz bliskość parków znajdują się obecnie na wysokich pozycjach na listach życzeń nabywców dotyczących ich następnego domu.

Badanie Rightmove pokazuje podobny schemat w pozostałych częściach Wielkiej Brytanii. W Glasgow odnotowano taki sam wzrost liczby wyszukiwań nieruchomości w miastach jak i na wsiach, podczas gdy w Leicester ludzie częściej szukali miast niż wsi. W większości przypadków ludzie nie szukali zbyt daleko, a większość chciała pozostać przynajmniej w tym samym regionie. Statystyki pokazują, że "mediana dystansu przeprowadzki brytyjskich nabywców domów w 2020 roku wyniosła 10 mil, co stanowi wzrost o 1 milę w stosunku do średniej z 2019 roku". 


PolskieRadio24.pl/ Capital.fr/ PAP/ REDD/ Leaders.co.uk/ mib

Czytaj także

Mieszkanie +. Rusza nabór wniosków o najem lokali w kolejnych miastach

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2021 09:47
Z początkiem tygodnia ruszył nabór wniosków o najem prawie 500 mieszkań w ramach programu Mieszkanie+. Rekrutacja dotyczy lokali powstających w trzech miastach: Mińsku Mazowieckim, Dębicy i Radomiu. Część rynkową programu realizuje spółka PFR Nieruchomości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bon mieszkaniowy w dwóch wariantach. Resort rozwoju pracuje też nad programem gwarancji dla kredytów hipotecznych

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2021 12:30
Dwa warianty bonu mieszkaniowego: społeczny - dla osób bez własnego mieszkania oraz rodzinny - dla rodzin wielodzietnych przewidują rozwiązania przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii jako element Polskiego Ładu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Galopujące ceny nieruchomości w Walii. Lokalny rząd reaguje

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2021 08:36
Absolutnie ''szalone'' ceny zmuszają miejscową ludność do opuszczenia rynku mieszkaniowego w niektórych częściach Walii. Publikowane ceny ofertowe nieruchomości bywają kilkukrotnie przebijane przez nabywców z innych części Zjednoczonego Królestwa. Lokalni mieszkańcy domagają się reakcji ze strony władz.
rozwiń zwiń